Dodaj do ulubionych

orzeczenie - świadczenie piel. a przedszkole

01.02.11, 20:54
Witam! kto z Was wyrabiał ponownie orzeczenie i ma dziecko w przedszkolu? czytałam tu kiedyś że komuś nie przyznali świadczenia ze względu na to. Mój chodzi tylko do punktu przedszkolnego i nie wiem czy w tym punkcie o placówkach szkolno-wychowawczych.
oni jakoś to sprawdzają.
poradźcie co robić
Obserwuj wątek
    • onunka Re: orzeczenie - świadczenie piel. a przedszkole 01.02.11, 22:18
      Kasiu Kamli chodzi do przedszkola od września jako 4latek-nieobowiazkowo na 5 godz dziennie(znaczy wiecej go nie ma niż jest bo non-stop chory,od września był w sumie ze 40dni).
      Mąż bedąc z nim na komisji 24listopada został zapytany przez Panią dr czy syn chodzi do przedszkola,ja małżowi wyraźnie powiedziałam żeby nie mówił nic o przedszkolu a ten woś powiedział,że w zasadzie czasami Kamil chodzi...w szczegóły sie nie zagłębiał i...orzeczenia z pkt.7nie przyznali.
      Nie wiem czy to miało jakis wpływ,ja twierdze ze tak.
      Pewna pani dr z którą pracuje(a ona nawet pracuje w tej komisji tylko jako ortopeda)zapytana przezemnie jak to jest z tym przedszkolem powiedziala,ze dzieci które do przedszkola chodzą tego pkt nie dostają...
      Orzecznie jako samo w sobie przyznali nam odziwo!na 2 lata,w szoku byłam bo co-nagle po 3 latach szanowna komisja uznała ze jednak oko sie nie naprawi i nie ma sensu jeździć co rok na komisje.Aktualnie czekamy na odpowiedz z komisji odwoławczej bo sie oczywiscie odwołalismy,wiec prosze trzymać kciuki-mamy dostać wiadomość na dniach.
      Dziwi mnie tylko fakt o którym już gdzieś pisałam na forum,że córka znajomej dostała orzecznie na 4 lata,majac lat 3.Choroba wyleczalna.Dziewczynka poszła z kamilem do przedszkola,mama podaje lek-rano i wieczorem,za leki płaci po pare złotych miesięcznie bo jedzie po recepte i ma zrefundowany za każdym razem i siedzi sobie w domu a dziecko w przedszkolu:/Nie musi sie martwić czy dziecko ktoś w głowe uderzy,nie musi byc na miejscu w razie jakby soczewka wypadła albo sie przesuneła,że ktoś wsadzi dziecku palec do oka,bedzie sie z niego śmiał ze pirat itd itd.Pewnie JEJ komisja nie pomyślała ze dziecku orzeczenie skończy sie w wieku szkolnym:/No a my sie musimy czaić bo co tam,jedno oko czy dwa-przezież to bez różnicy!Jedno wystaczy! grrr...normalnie ciśnienie mi sie podniosło.
      Pozdrawiam.
    • onunka PS. 01.02.11, 22:23
      Ja bym o przedszkolu nic nie wspominała ew.powiedziała ze może dziecko pójdzie kiedyś tam-teraz jest za małe itd.
      • katacha Re: PS. 01.02.11, 22:43
        TO wy macie fajną komisję. mocno przychylną. wszystko pewnie zależy na kogo się trafi. ale mnie taka interpretacja "ponadstandardowej opieki" jest absurdalna. To co do szkoły też byśmy nie mogły wysłać? ale urzędnicy w naszym kraju często działają niedorzecznie.
        to ja wolę ryzykowac i się nie przyznawać. nawiasem mówiąc Jonasz też częściej w domu niż w przedszkolu bo wiecznie chory i jescze mi Róże zaraża.
        • onunka Re: PS. 01.02.11, 22:57
          Ja tej naszej komisji nie rozumiem:/I tego idiotycznego zapisu też nie,jeden lekarz twierdzi tak,drugi siak,jednemu sie uda,inny sie musi po wojewódzkich komisjach plątac i czekać na decyzje:/takie to zarąbiście sprawiedliwe że mnie trzepie na sama myśl.
          Nie przyznawaj sie,wkońcu to i tak jeszcze nieobowiazkowe przedszkole z którego sie juz wybronic nie da.
          PS.
          Co do zarazania-mnie już trafia,Kamil coś przywlecze po 3 dniach pobytu w przedszkolu a za kolejne 3 Dawid ma to samo,aktualnie też chorzy,standardowo z 3dniową różnicą tylko że maly gorzej sobie z katarem i kaszlem radzi,w domu apteka,nieprzespane noce echhhh...może następny sezon bedzie mniej "chorowity":)
          • katacha Re: PS. 01.02.11, 23:56
            u nas z chorobami jest identycznie. Jonasz w niedziele dostał kataru, kaszle itd. a dziś juz Róża zasamarkana. Tylko że JOnasz przechodzi jakoś przez te infekcje przedszkolne a u Rózy skończyło sie to tym że zaliczyła już zapalenie oskrzeli i płuc.
            • onunka no i dooopa:/ 04.02.11, 14:25
              Wsciekła jestem,odwołanie nie przeszło,teraz do sądu albo dać sobie spokój...
              Ogólnie w uzasadnieniu nic konkretnego nie napisali tylko ze wg nich nie potrzebuje pomocy i tyle.
              Może ktoś wie jak napisać odwołanie do sądu?mamy 30 dni

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka