Dodaj do ulubionych

Po naświetlaniach przy raku szyjki macicy - dieta

28.04.06, 12:43
Dziewczyny, trafiłam tu przypadkiem, ale chcę podzielić się z Wami jedną
sprawą. Moja mama miała raka szyjki macicy, była leczona naświetlaniami
(potem dwie brachyterapie). Wszyscy lekarze tłumaczyli, że siłą rzeczy
naświetlana jest część przewodu pokarmowego i dlatego trzeba zachowywać
ścisłą dietę.
ŻADEN NIE POWIEDZIAŁ, ŻE PRAKTYCZNIE TAKĄ SAMĄ DIETĘ należy zachowywać parę
lat PO zakończeniu naświetlań. Skutek był taki, że obecnie przerabiamy
chorobę popromienną, umiejscowioną w jelitach, która "rozkwitła" po tym, jak
mama latem pojadła surowych owoców. Teraz już po sprawie - tego się nie da
wyleczyć, zalecza się tylko - dieta do końca życia.
Dziewczyny, jeśli Wy lub ktoś z Waszych Bliskich jesteście po naświetlaniach,
przynajmniej spytajcie o odżywianie po ich zakończeniu. Mama z niewiedzy
zrobiła sobie naprawdę olbrzymią krzywdę.
Pozdrawiam Wszystkich
Iza
Obserwuj wątek
    • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Po naświetlaniach przy raku szyjki macicy - d 28.04.06, 12:52
      Cześć Iza :-)
      Podpisuję się obiema rękami pod tym, co napisałaś. Moja Mama wróciła do zwykłej
      diety tuz po naświetlaniach i ma teraz niezły "bałagan" w jelitach, włącznie z
      niegojącymi sie owrzodzeniami :-(
      Ile lat po operacji jest Twoja mama? Gdzie leczycie te jelita? Ja niedawno
      czytałam artykuł (jakiś amerykański) o badaniach klinicznych nad leczeniem tego
      typu powikłań i podobno nigdzie na świecie nie ma sposobu na leczenie :-(((
      • liina Re: Po naświetlaniach przy raku szyjki macicy - d 28.04.06, 13:30
        Sprobujcie ziół może. To mysle cos by dalo.
        Poszukam jakis mieszanek, nie znajde zapewne mieszanki na konkretnej na
        powikłania po naswietlaniach, ale jestem pewna, ze zioła moga nieco ten stan
        zapalny zniwelowac i zalagodzic.
        Napisze Wam mieszanke jakas, ale teraz nie mam dostepu do swoich ksiazek, na
        weekend tez wyjezdzam troche, wiec przez najblizsze dni nic WAm napisac
        konkretnego nie bede mogla, ale poszukam cos w swoich ksiazkach i wam napisze
        cos na osłone i zagojenie tych jelit.
        A tak jeszcze przy okazji, to moge napisac, ze woda z gotowanego ryzu dobrze goi
        jelita.Moze doraznie to by nieco pomoglo.
        • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Po naświetlaniach przy raku szyjki macicy - d 28.04.06, 13:57
          Mama pije siemię, trochę pomaga.
          • liina Re: Po naświetlaniach przy raku szyjki macicy - d 28.04.06, 14:16
            Moze jeszcze sprobowac lukrecję.
    • nisar Balbinka! 28.04.06, 13:41
      Zakończenie leczenia przypadło niemal w Wigilię 2002 r. Niecały rok później
      mama właśnie "podjadła" owoców oraz poleczyła się standardowymi lekami na silne
      zaziębienie. Zaczęło się od bóli, krwawień z odbytu. Potem kolonoskopia, która
      już doszczętnie rozkrwawiła resztę. Diagnoza: popromienne ostre owrzodzenie
      jelit. Od tego czasu leczymy się ostro. Wiem że głównym lekiem, który mama
      bierze jest Pentaza (Pentasa?). Jest zdecydowanie lepiej, ale dieta - szkoda
      mówić. Głównie gotowane ziemniaki z marchwią plus kasze z olejem.
      Skąd jesteście? Gdzie mama się leczy? My mieszkamy w Warszawie, mamy tu
      już "obcykanych" specjalistów.
      Pozdrawiam

      P.S. Aha, u mamy było za późno na operację, tylko naświetlania i biała chemia.
      • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Balbinka! 28.04.06, 13:56
        Hej, hej
        Moja Mama też leczy sie w Warszawie (jesteśmy spod Warszawy) i też mamy tutaj
        obcykanych specjalistów :-)) Mama miała operację w grudniu 2002 w PFESO a potem
        w styczniu i lutym naświetlania, brachyterapię i chemioterapię w CO na
        Ursynowie.
        Mama póki co była leczona lekami na zespół jelita wrzodziejącego, ale nic to
        nie daje. W CO tymi krwawieniami wogóle sie nie przejmują (nie chcieli nawet
        sprawdzać, czy to nie nacieki nowotworu), więc działamy na własna rękę
        prywatnie (robiłyśmy kolonoskopie i wycinki).
        Moja największą obawą jest to, żeby w tych owrzodzeniach nie zaczęły się robić
        zmiany nowotworowe. Mama ma po naświetlaniach także silny stan zapalny pochwy i
        nawracajace upławy. Też praktycznie nie do wyleczenia :-(( Na te stany zapalne
        ma silne leki, które pewnie też nie są obojętne dla jelit. Zwariować można.
      • monique_1 Re: Balbinka! 28.04.06, 13:58
        Ręce opadają....
        Jak moja mama miała naświetlania i juz po nich pytala sie lekarza czy jakies
        zalecenia dietetyczne trzeba uwzglednic ten powiedzial jej zeby jadla jak
        najwiecej niewazne co byleby przytyla. Moja mama tak wlasnie robila i wlasnie
        pozwolila sobie na owoce i skonczylo sie to strasznymi bolami i biegunka. Potem
        jakis lekarz wewnetrzny kazal jej jesc przez tydzien kleiki, a potem po woli
        wprowadzac warzywa, ale gotowane.
        Stan mojej mamy się poprawil ale biegunka jeszcze troche sie panoszy.
        Czytalam , ze po radioterapii powinno się wprowadzic rowniez diete
        bezglutenowa, moze Twoja mama powinna taka stosowac?
        Moze moglabys mi podac jakie jeszcze zalecenia zywieniowe po radioterapii?
        Piszesz o standardowych lekach co masz na mysli? np. antybiotyki??(moja mama ma
        teraz zapalenie oskrzeli i leczy sie antybiotykami).
        Pozdrawiam i zycze poprawy zdrowia

        PS. z tym ryzem mysle ze to dobra sprawa tez pomogl mojej mamie i jeszcze moze
        w tym najgorszym stadiumm dobrze byłoby zeby twoja mam stosowala diete bardziej
        plynna i bezmleczna, latwiej sie przyswaja.

        • liina Re: Balbinka! 28.04.06, 14:04
          Matko! Antybiotyki jeszcze na te biedne jelita...
        • liina Re: Balbinka! 28.04.06, 14:09
          Komus juz pisalam na onkonecie z tymi jelitami i pochwa, ze na pochwe, to moze
          sprobowac tamponowania gotowana cebula?
          Gotowana cebula leczy owrzodzenia, zabija bekterie i grzyby przy okazji , goi.
          Moze to byc cos pomglo na ta pochwe?
          Trzeba wziac cebule, taka sporawa,zolta, pokroic w drobne kawaleczki, zagotowac
          w malej ilosci wody, gotowac tak z 20 minut , odczekac az wystygnie i w tej
          mazi zamoczyc tampon. Na to troche masci propolisowej dla pozlizgu i takie cos
          sobie zaaplikowac na noc, na dzien tez mozna.Ja to juz przetestowalam na sobie
          w grzybicach i innych zapaleniach, jest rewelacyjne.
          Mysle, ze i tutaj mogloby cos pomoc. Aplikujac jakies globulki z antybiotykiem
          chyba sie sprawe tylko pogarsza, bo antybiotyk wybija naturalna flore, robi sie
          wiec jeszcze wieksze zapalenie.
          Pozdawiam.
          • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Balbinka! 28.04.06, 14:24
            To mi odpisałaś Liino, Ja tam wystepuję z innym loginem :-))
            • liina A gdyby tak?? 28.04.06, 14:37
              Acha.
              Wiecie co?

              A gdyby tak przestawic tych chorych po tych naswietlaniach na jakis czas na te
              worki zywieniowe na jakis czas? Zeby te jelita odpoczely? i podawac tylko
              jakies srodki czysto oslaniajace? i gojące?
              • b_a_l_b_i_n_k_a Re: A gdyby tak?? 28.04.06, 14:47
                To by raczej nie wypaliło. Bo po powrocie do normalnego żywienia cienka
                śluzówka jelit znów zacznie krwawić.
                Ponieważ moja mama ma owrzodzenie w jednym miejscu staram się teraz jakoś
                dowiedzieć, czy n.p. nie byłoby możliwe usunięcie tego kawałka jelita.
        • tolka3 Re: Balbinka! 28.04.06, 14:56
          No właśnie, szkoda, że mama bierze antybiotyki. Zapalenie oskrzeli dobrze leczy
          się bez nich.
          • tolka3 Re: Balbinka! 28.04.06, 15:03
            To wyżej to do monique_1 było.

            Ciekawostka: mojej mamie nikt nigdy ani słowem nie wspomniał (podczas leczenia
            w CO) o jakiejkolwiek diecie.
            • b_a_l_b_i_n_k_a Re: Balbinka! 28.04.06, 15:06
              Moja Mama dostała taka rozpiskę na ksero. Pamiętam, że nie mogła jeść zwykłego
              pieczywa czy makaronu a owoce czy warzywa tylko ugotowane, żadnych świeżych.
          • monique_1 Re: Balbinka! 28.04.06, 15:07
            Wiem, ale jak przy prawie braku odpornosci organizm dalby sobie rade?
            Juz sama nie wiem, balysmy sie ze przejdzie w zapalenie pluc.
            Nastepnym razem skonsultuje to z lekarzem przeciez mozna podac antybiotyk
            domiesniowo.
            • tolka3 Re: Balbinka! 28.04.06, 15:15
              Problem w tym, że ten antybiotyk jeszcze zmniejszy tę odporność. No ale
              doskonale rozumiem obawy...
              • monique_1 Re: Balbinka! 28.04.06, 16:06
                A jak Ty sobie radzisz z innymi chorobami ktore sie pojawiaja? Tylko
                naturalnymi środkami je zwalczasz? Bo ja boje sie ze one sa za slabe.
            • tolka3 Re: Balbinka! 28.04.06, 15:29
              Minique niech mama bierze probiotyki (tzn na pewno bierze), ale najlepiej brać
              3-4 różne probiotyki je zmieniać codziennie w celu wprowadzenia do jelit jak
              najwiecej szczepów bakterii. Ja kupuję Lacidofil, Pro Bacti 4, Probio Lac,
              Nutriplant.
              A tu coś, co może się okazać przydatne przy wyborze probiotyków (być może to są
              oczywistości, ale może komuś się przyda):

              Wykaz bakterii używanych do probiotyków:


              BIFIDUM BIFODOBACTERIUM
              Ochrania przed rotavirusem. Działaniu dwuchlorków i infekcjom jelitowym.
              Wzmacnia odpornść organizmu.

              BIFODOBACTERIUM LONGUM
              Eliminuje związki nitratowe. Może też znacząco zahamować patologicznych
              bakterii jelita grubego, stawić czoło w walce z rakiem wątroby.

              BIFODOBACTERIUM INFANTIS
              Pomaga zahamować chorobotwórcze bacterie takie jak coli E. Produkuje substancje
              o działałaniu antyrosrostowym przydatną w zapobieganiu rozwojowi guzówt jak
              raka piersi.

              BIFIDOBACTERIUM LACTIS
              Opiera się działaniu kwaśnych soków trawiennych. Pomaga łagodzić zaparcia
              stolca, chroni przed dwuchlorkami, zmniejsza stany przewlekłe zapalenie essicy.

              LACTOBACILLUS ACIDOPHILUS
              Pierwsza linia obrony przeciwko drożdżakom. Wspomaga układ krążenia poprzez
              obniżanie poziomu cholesterolu. Zapobiega uszkodzeniom ścian jelit przed
              działaniem czterochloroetylenu.

              BULGARICUS LACTOBACILLUS
              Łagodzi problemy trawienia. Ułatwia trawienie mleka i jego produktów. Pomaga
              produktom pochodzenia naturalnego w usuwaniu substancji toksycznych z jelita
              grubego.

              LACTOBACILLUS CASEI
              Ochrania przed bakteriami z grupy Listeria, którymi sa zakażone skorupiaki,
              ptaki i ssaki ( krowy), którymi organizm człowieka zakaża się przez konsumpcję
              produktów nabiałowych i surowych roślin. Chroni przed rozwojem guzów
              nowotworowych.

              LACTOCOCCUS LACTIS
              Naturalny antybiotyk. Zmniejsza zdolność chorobotwórczą bacterii, zapobiega ich
              rozwojowi i rozwinięcia się infekcji.

              LACTOBACILLUS PLANTARUM
              Doskonała alternatywa w stosunku do antybiotyków. Ważne narzędzie w zwalczaniu
              i ochronie przed rozwojem bakterii patologicznyc.

              LACTOBACILLUS PARACASEI
              Zapobiega przed toksycznym działaniem dwuchlorków. Bierze udział w regulacji
              systemu odpornościowego i być może zmniejsza ryzyko rozwoju chorób
              nowotworowych.

              LACTOBACILLUS BREVIS
              Zmniejsza przepuszczalnośc jelit ,,zespół nieszczelnego jelita" i ma pozytywny
              wpływ na na pracę systemu odporności.

              LACTOBACILLUS RHAMNOSUS
              Pomaga łagodzić objawy nietolerancji lactozy, działania dwuchlorków pochodzenia
              wirusowego i bakteryjnego, łagodzi zaparcia, stany zapalne odbytnicy/żylaki
              odbytu/, skutki alergii pokarmowych. Hamuje wzrost guzów.

              LACTOBACILLUS SALIVARIUS
              Posiada unikalną zdolność leczenia wrzodów trawiennych żołądka przez usunięcie
              bacteria bakterii Helicobacter pylori.

              STREPTOCOCCUS THERMOPHILUS
              Wykazuje działanie przeciwutleniające, chroni jelita i organizm przed
              działaniem wolnych rodników, chroni jelito przed działaniem antybiotyków, cukru
              i działaniem wodny chlorowanej. Wykazuje działanie przeciwnowotworowe. Lkwiduje
              działanie dwuchlorków dwuchlorek, zapobiega infekcjom jelit i pochwy.

              BIFIDOBACTERIM BREVE
              Korzystne działanie w stanach zapalnych odbytnicy, zapobiega rozwojowi
              rotavirusów i uaktywnia humoralny system odporności.

              LACTOBACILLUS GASSERI
              Likwiduje Helicobacter pylori, zmniejsza stan zapalny w zapaleniu śluzowym
              żołądka obniża skutki hypocholesterolemii.
      • monique_1 Re: Balbinka! 28.04.06, 15:05
        Moze mogłabys mi podac namiary na tych lekarzy??
        Ja jeszcze nie trafilam na kogos sensownego.
        • liina Re: Balbinka! 28.04.06, 15:53
          Antybiotyk domiesniowo tez wybija dobre bakterie ze sluzowki i moze prowadzic
          nawet do rzekomobloniastego zapalenia jelita.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka