jo81joanna
19.07.06, 15:25
Moja mama am rosiany proces nowotworowy na plucach... dodatkowo prawdopodbnie
ma przerzut do kosci... na dzien dzisiejszy jest w bardzo dobrej formie,
chodzi, je, rozmawia itp itd...jedyne co to ma problemy z chodzeniem bo boli
ja noga... lekarz powiedzial, ze w sprawie pluc juz nic nie da sie zorbic, a
na stawa biodrowy zrobia jej radioterapie, aby zmniejszyc jej bol....Ja sie
nie poddaje i juz znalazlam dla mamy dobrego lekarza, do ktorego pojdzie ze
wsoimi wynikami i zobaczymy co on powie..... mam nadzieje, ze on zaproponuje
jakies leczenie, anie tylko usniezanie bolu...
czy moja mama moze zyc z rakim rakiem??? Czy ja tylko sie ludze.... bo nie
chce do siebie dopuszczac mysli, ze jej zbaraknie, jest mloda , ma 45 lat, ja
planowalam wesele i slub i chcialam, aby ona ze mna byla tego dnia, a teraz
co?? czekac na najgorsze?