Dodaj do ulubionych

chemioterapia a gorączka

22.07.06, 15:28
W środę mój tata miał pierwszą chemię. Od tego czsu temperatura utrzymuje mu
się na poziomie 39,5 stopnia. Czy to normalny objaw?

Dziś zgłosił się z tym do przychodni rejonowej, gzdzie przepisano mu
antybiotyk. Czy to dobre rozwiązanie?

Obserwuj wątek
    • jedruch Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 15:49
      potrzeba więcej danych
      rozpoznanie, skład chemioterapii, inne objawy (kaszel, objawy zkażenia dróg
      moczowych itd.)
      • kol32 Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 15:52
        Rozpoznanie: niedrobnokomórkowy, najprawdopodobniej płaskonabłonkowy nowotwór
        płuca lewego, nieoperacyjny, naciekający osierdzie. Sladu chemii niestety nie
        znam. Innych nowych objawów nie ma.
        • jedruch Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 19:34
          jeśli to rak niedrobnokomórkowy płuca, to chemia jest oparta prawdopodobnie na
          cisplatynie z etopozydem.
          Gorączka może pojawić z kilku przyczyn: w niedopowietrzonym płucu jest ciepło,
          wilgotno, ciemno - idealne miejsce do rozwoju bakterii; sama chemia może
          powodwać gorączkę tzw. neutropeniczną, związaną z uszkodzeniem szpiku - ale to
          kwestia kilku-kilkunastu dni po podaniu, więc chyba nie o to chodzi; no i
          wreszcie sam nowotwór może wydzielac cytokiny, które działają na ośrodek
          termoregulacji. A jeszcze wszystko to może się na siebie nakładać.
          Jeśli lekarz w rejonie włączył antybiotyk, to znaczy, że coś w płucach wysłuchał.
          • lucolb Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 19:50
            Ponieważ w chorobie męża (przyp. przerzuty do kręgosłupa po raku prostaty) też
            mamy problem z utrzymującą się gorączką. Zwracałam się na tym forum o opinie w
            tej sprawie a także próbowałam uzyskać odpowiedź u róznych zródeł.I zacytuję
            odpowiedź jaką otrzymałam od jednego ze specjalistów : "... w "napadach"
            gorączki u Pani męża nie ma nic niezwyklego. Najprawdopodobniej nie jest to
            gorączka typu infekcyjnego. Jest to gorączka towarzysząca rakowi i w medycynie
            nazywana jest "goraczka niewiadomego pochodzenia". Pocenie sie i zimne powloki
            ciala sa typowe dla goraczki (zimna skora oznacza skurcz obwodowych naczyn
            krwionosnych
            • jedruch Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 20:01
              Mam dobre doświadczenia ze zwykłą pyralginą (doustnie albo doodbytniczo) lub
              paracetamolem. Paracetamol jest o tyle dobry, że ładnie kojarzy się z plastrami
              w bólach kostnych.
          • kol32 Re: chemioterapia a gorączka 22.07.06, 23:57
            Dzięki za odpowiedź.
            • liina Re: chemioterapia a gorączka 23.07.06, 09:22
              A nie moze byc to goraczka wywolana zbyt szybkim rozpadem komorek rakowych po
              chemii?
              • jedruch Re: chemioterapia a gorączka 23.07.06, 09:41
                owszem, może
    • in_situ Kasiu, napisz co u Was 29.07.06, 10:36
      Nie odzywałam się, bo byłam w szpitalu - u mnie to jednak zupełnie inne sprawy,
      które są dla mnie kompletnym zaskoczeniem. Czeka mnie kolejny pobyt.
      Napisz proszę co u Was, jak tata - prócz temperatury (mam nadzieję, że z nią
      walczycie, nie powinna dręczyć chorego) reaguje na leczenie cytostatykami i czy
      planowane są w niedalekiej przyszłości jakieś badania obrazowe, które
      uwidocznią skuteczność chemioterapii. Wreszcie jak tata to znosi psychicznie?
      Myślę o Was, pozdrawiam.
      • kol32 Re: Kasiu, napisz co u Was 29.07.06, 13:31
        Dzięki, że się odezwałaś mimo choroby.

        U nas wieści niestety nienajlepsze. Ten guz w płucu okazał się nowotworem
        niedrobnokomórkowym prawdopodobnie płaskonabłonkowym. O pierwszej chemii
        pisałam. Lekarz uznał te objawy za bardzo niekorzystne, parametry krwi też
        znacznie spadły. Drugiej chemii nie podano. Za tydzień będzie ostateczna
        decyzja czy leczenie będzie kontynuowane. Na dzień dzisiejszy lekarz widzi
        bardzo małe szanse. Z gorączką walczymy, już nie przekracza 37,2.

        Z prostatą na razie OK. Reaguje na leczenie hormonalne.

        A psychicznie... No coż, nie jest źle... Ale tata nie ma niestety żadnego
        wsparcia ze strony mamy a my nie jesteśmy u niego codziennie. Na co dzień jest
        mu więc bardzo ciężko.

        In_situ, mam nadzieję, że Twoja choroba nie jest bardzo poważna. Pozdrawiam Cię
        serdecznie, dziękuję za zainteresowanie i życzę dużo zdrówka.

        Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka