Dodaj do ulubionych

Przegrywamy

27.08.06, 01:14
wa miesiące temu u mojej mamy zdiagnozowano raka płuc. Od razu IV stopień z
przeżutami na nadnercze. Mamusia bardzio dzielnie zniosła wiadomość i poddała
się chemii. Niestetyjuż dzisiaj wiadomo, że chemia nic nie dała. Są dalsze
przeżuty na płucach i na drugim nadnerczu. W tej chwili mamy zdrowie ratują w
AMG, ale niedługo wróci do domu pod opiekę hospicjum i nas ( swoich dzieci).
Najbardziej boję się, że nie zdołamy w domu zapewnić jej takiej opieki by nie
odczuwała bólu i nie dusiła się. Obecnie mama już nie chodzi. Dała nam
dyspozycje co do dalszego naszego życia, omówiła sprawy pogrzebu. Boże jak
ciężko rozmawiać na takie tematy! Mimo tego nadal wierzy w "zaleczenie"
choroby, a my jej nie informujemy o najnowszym badaniu. Nie wiem jak to
wszystko znieść. Jak zorganizować życie mamy aby było jak najbardziej
normalne. Podzielcie się swoimi doświadczeniami proszę. Lekarze powiedzieli
że to potrwa już tydzień- dwa, ale im nie wierzę.Nie chcę by mieli rację
Obserwuj wątek
    • zuella Re: Przegrywamy 27.08.06, 10:27
      Strasznie mi przykro z powodu twojej mamy.Co mogę powiedzieć.Okazujcie jej
      wielką miłośc i troskę aby nie czuła się samotna.Więcej chyba nie możecie
      zrobić.Wszystko w rękach BOGA.
      • liina Re: Przegrywamy 27.08.06, 10:45
        Przede wszytkim zadbaj o to, aby jej wode z pułuc spuszczali, bo piszesz o
        duszeniu sie, wiec lekarz z hospicjum umie to zrobic w domu i zadbajcie o to,
        aby to robil! Zeby sie nie meczyla.
        Jesli chodzi o bol, to nauczycie sie podawac morfine przez motylek, podawac co
        4 godziny rowno , pilnowac czasu, zeby bol sie nie przebil.Pielegniarki robilyby
        to samo, wiec tutaj mozecie spokojnie sami o ten bol zadbac.Mojej mamie morfina
        pomagala generalnie, choc widzialam czasem , ze ten bol tez sie przebija
        chwilolwo, ale generalnie spala po morfinie i to bylo dobre, bo wiedzielismy, ze
        odpoczywa.
        Bardzo ciezko mi o tym mowic i pisac, mysle o tym wszytkim chyba 24 godziny na
        dobe, nie umiem sie od tego uwolnic, no ale moge cos innym poradzic.
        Rozmowy o pogrzebie nie sa najlatwiejsze, ale mysle, ze sa potrzebne jednak.Mnie
        udalo sie porozmawiac z mama sam na sam o zmartwychwstaniu i mysle, ze bylo jej
        to potrzebne, mnie takze.Moze jeszcze o tym z mama porozmawiaj. Jesli masz
        Biblie, to pokaz jej cytaty o zmartwychwstaniu, aby odchodzila w tym przekonaniu
        , ze wstanie.Mojaj mamie ta rozmowa mysle sporo pomogla, moze i Twojej mamie cos
        pomoze doraznie, duchowo.
        Trzymaj sie.
    • maria88 Re: Przegrywamy 27.08.06, 14:07

      • zoyka6 Re: Przegrywamy 28.08.06, 22:37
        Dzięki za ciepłe słowa i dobre porady. Dzisiaj przywiozłam mamę do domu. Ma
        założony cewnik i motylek. Od chemii zrobiła jej się grzybica w jamie ustnej i
        przełyku. Nic nie może przełknąć. Karmimy ją papkami ( byle coś było w
        żołądku). Traci siły, ale nadal wierzy w zwycięstwo. O Bogu rozmawiałyśmy.
        Wspaniały ksiądz ze szpitala wlał w serce mamy tyle otuchy. Będę mu wdzięczna
        zawsze. Teraz myślę jak sobie radzą z bratem ( on chwilowo przejął opiekę nocną
        nad mamą) Czy udało się podać prawidłowo morfinę? Dowiem się o świcie.
        • anegdocia Re: Przegrywamy 06.09.06, 12:54
          Jak mamusia?
          • zoyka6 Re: Przegrywamy 08.09.06, 22:43
            Mama jest w domu. Przeważnie jest w stanie płytkiej śpiączki. Lekarz z
            hospicjum tak ustawił leki, że bardzo rzadko odczuwa bóle i można je stosunkowo
            szybko wyeliminować. Widać że nie chce odejść. Otoczona jest rodziną i
            przyjaciółkami. Robimy wszystko co możemy. Ale możemy bardzo niewiele. 06.09
            miałam urodziny i jeszcze dzień szybciej umawiałam się z mamą na kawę, ale już
            w dniu urodzin była bez kontaktu. Jest ciężko, ale staramy się każdą chwilę gdy
            jest świadoma wykorzystać do maksimum. Nie wiemy ile jeszcze takich chwil
            będzie nam darowanych

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka