avaris5
25.10.06, 06:38
u mojej mamy nowotwór piersi odkryto 8 lat temu i przez ten cały walczy z
chorobą...obecnie stan juz jest podobno beznadziejny(najwyzej rok zycia w w
najlepszym wypadku)z powodu licznych przerzutów-tzw rak rozsiany....w zwiazku
z tym..czy zdarzają sie jakies optymistyczne historie?czy ktos wygrał gdy
lekarze przestali dawac jakiekolwiek szanse albo przynajmniej znacznie dłuzej
pozył?ja sie nie poddaje..ona ma dopiero 60 lat