Dodaj do ulubionych

Muszę się wyżalić ..........

02.11.06, 11:25
.....bo juz nie daje rady. Ja nie wiem, czy tylko my tak mamy ale coś z ta
słuzbą zdrowia jest nie tak. Tata od 1.5 mies. wie że ma zmianę na wątrobie,
od 2 tyg. wiemy że jest to rak jelita z przerzutami do płuc i wątroby.
Pojechaliśmy na onkologię z kompletem badań ze szpitala i co? kazali zrobić
znowu kolonoskopię (muszą mieć zrobioną u nich) i TK. A terminy? koniec
listpoada i żeby było śmieszniej kontrola w połowie grudnia. Ja nie wiem czy
oni graja na zwłokę? jestem bezsilna i nie mam juz siły. Dodam że jest to
sławetny instytut Onkologii.
Obserwuj wątek
    • ewa_mama_jasia Re: Muszę się wyżalić .......... 02.11.06, 12:54
      Masz rację, służba zdrowia nie zapewnia chorym odpowiedniej opieki. Moja mama
      miała czekać prawie miesiąc na rezonans magnetyczny. A operacja najwcześniej za
      3 miesiące. A ogniska zapalne dwa, łącznie 5 na 4 na 2 cm. I już zaatakowany
      węzeł. To za te trzy miesiące pewnie nie byłoby już co operować.
      I może o to właśnie chodzi?
      Dlatego operowana będzie nie w CO tylko prywatnie, żeby w miarę szybko i
      skutecznie zadziałać.
    • ulaw2 Re: Muszę się wyżalić .......... 03.11.06, 09:46
      To ja Was biję na głowę bo moja mama termin badania usg miała wyznaczony
      równiutko za ROK!
      • winner2006 Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 14:12
        Jeju, to ja miałam choleeeeeerne szczęście - w dniu, w którym trafiłam do CO,
        miałam zrobione i badania (biopsja, usg piersi, mammografia) i w tym samym dniu
        były wyniki. Na drugi dzień miałam już pierwszą chemię oraz usg jamy brzusznej
        i rtg klatki piersiowej. Moze powinnam jakąś dziękczynną pielgrzymkę do
        Częstochowy odczynić ...... :)
        • koofel Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 14:48
          Widzę,że i ja miałam dużo szczęścia w nieszczęściu.U mnie tez zrobiono
          wszystkie badnia w ciągu dwóch dni w CO.Tydzien póżniej miałam już chemię.Dano
          mi tydzień na "dojście do siebie po szoku na postawioną diagnozę".Wpadłam w
          dołek i nie nawiązyawłam kontaktu z nikim nawet z lekarzami.Nie wierzyłam ,że
          mam jakie kolwiek szanse.Polecili rodzinie wpłynąć na mnie jakoś,żebym miała
          wolę walki.Po tygodniu zgłosiłam się na pierwszą chemię.
          • esosna3 Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 17:21
            Do koofel; wiem ze miałaś ta chemie na raka jajnika,i że teraz masz juz długo
            spokój,ja niestety czekałam 1 miesiac na chemie,teraz jestem 9 miesiecy po
            narazie jest spokój,jakbys mogła napisac w jakim stadium była u Ciebie
            choroba,bo u mnie był to 3 st , iteraz najbardziej sie boje poniewaz słyszałam
            ,ze to najczesciej wraca do roku.pozdrawiam ewa.
            • koofel Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 21:04
              Witaj Ewo.Napisałaś,że mam długo spokój.Długoinie długo.To dopiero dwa lata i
              aż dwa lata.Rzadko się odzywam,bo z natury jestem pesymistką.Obiecałam
              sobie ,że nigdy nie napisze niczego co mogło by sprawić komuś
              przykrość,zdołować,lub zabrzmieć nie szczerze.Na szczęście istnieje to
              forum.Nauczyło mnie wielu rzeczy.Przede wszystkim tego ,że trzeba WIERZYC w
              to ,że będzie dobrze.Uwierzyłam. Nabrałam wiary,że jest dobrze i ,ze będzie
              dobrze.Dzień zaczynam od sprawdzenia co u moich wszystkich "forumian".Cieszę
              się z dobrych wiadomości i płaczę kiedy wieści są nie pomyślne.Ja też mam
              strach pod skórą.Cały czas.Chyba każde z nas tak ma.To forum dodaje mi
              sił.Dziękuję wam wszystim.A mój przypadek to'folliculoma haemorrhagicum 'st.C1.
              • koofel Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 21:18
                przepraszam,ale skończylo mi się miejsce na korospodencje a moje umiejętności
                komputerowe sa zadne.Kiedś jak byłam zdrowa to uważalam że komputer jest mi nie
                potrzebny a jak zachorowałam to moja rodzina zorientowała się,ze siedzę tylko
                na tym forum i nie chcą mnie niczego więce nauczyć.Rozumiem ich.Kiedyś całe
                dnie czytałam i plakałam.Nawet chcieli zrezygnować z
                internetu.Czytałam ,plakałam i się kiwałam.Radę sobie tak jak się
                sama"naumiałam"To tak na moje usprawiedliwienie,chociaż nie na
                temat.Pozdrawiam.Nadzia.
    • dobrakobieta3 Re: Muszę się wyżalić .......... 04.11.06, 22:33
      Ile lat ma Twój Tata?
      Może spróbuj zapytać, czy możesz u nich zrobić odpłatne niezbędne badania - a
      nuż się uda... A w tym stanie, niestety, będą wszystko przedłużać... znam to z
      doświadczenia, i dokładnie takiego przypadku...
      Grzecznie, ale stanowczo się postaw i zażądaj szybszego terminu, nie ma co
      czekać. No i szybko pomyśli zmianie szpitala - na Banacha, chyba dr Cebula...?
      U nas było już za późno, ale podobno warto próbować.
      Z drugiej strony - my akurat mieliśmy też farta w CO, bo w sumie na początku
      wszystko poszło sprawnie. Schody były później...
      Pisz w razie czego. Zaciśnij pięści, uśmiech na twarz i walcz! Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka