braat1
06.02.07, 18:41
Czesc.
Wykryto u mnie czerniaka. Clark III, breslow 1 mm. Bylem u doktora
Wirginiusza Dziewirskiego w Centrum Onkologii na roentgena i on bez
zastanowienia kazal zglosic sie do poszerzenia marginesu (mialem usuniete
znamie) i oznaczenia wezla wartowniczego. Jako ze na przyjecie do szpitala
musze czekac okolo 2 tygodni poszedlem prywatnie do doktora Grzegorza
Luboinskiego, ten popatrzyl, podotykal i powiedzial, ze on zaleca poszerzenie
marginesu i obserwacje. Powiedzial tez, ze oznaczanie wezla wartowniczego w
moim przypadku niewiele da bo guz jest usytuowany na plecach i bardzo trudno
bedzie jednoznacznie ustalic gdzie jest ten wezel.
Poradzcie komu zaufac. Czy mial ktos z forumowiczow kontakt z tymi lekarzami?
A tak przy okazji czy ktos wie jak przebiega oznaczenie tego wezla i dlaczego
jest wykonywane przy znieczuleniu ogolnym? Nie da sie tego zrobic przy
znieczuleniu miejscowym? Jakos boje sie znieczulenia ogolnego.
Pozdrawiam i z gorydziekuje za pomoc.