Dodaj do ulubionych

Nowotwory zaraźliwe ???!

05.11.07, 11:54
Witam was i mam chyba głupie pytanie , ale nie daje mi ono spokoju.
A mianowicie , moja teściowa choruje na bardzo złośliwego
nowotwora ,są już liczne przerzuty min. do płuc, bardzo mocno
kaszle. I tak nieraz nachodzi mnie taki niepokój, czy kaszląc a
potem całując moje dziecko może je w jakikolwiek zarazic? Mam wizje
wędrujących komórek rakowych na rączki dziecka i do buzi :( A drugie
pytanie: czy mając chemioterapię lub radioterapię może byc
jakoś "niebezpieczna" dla dzieci. Jakieś promieniowanie czy tym
podobne?
Obserwuj wątek
    • mazunia1 Re: Nowotwory zaraźliwe ???! 05.11.07, 12:12
      miałam ten sam dylemat i z tego co wiem, co przekazali lekarze:
      a/ nowotworynie nie sa zarażliwe (w ogólnym zarysie)
      b/ chemia i radioterapia (za wyjątkiem jodoterapii) nie wpływa
      negatywnie na otoczenie
      ale
      ad.a/ dlaczego tak wiele osób z danego otoczenia choruje (np.
      najpierw mąż potem żona i nie mówię tu o nowotworach dziedziczonych
      genetycznie, ale np. raku płuc); wiadomo, że niektóre nowotwory
      wywołują bakterie, wirusy - teoretycznie więc ich mechanizm
      działania może być taki sam, jak w przypadku innych bakterii i
      wirusów.
      To tyle z mojej, bardzo skąpej wiedzy. Temat jest jednak ciekawy i
      mam nadzieję, że inne osoby, specjaliści będą chcieli się
      wypowiedzieć.
    • scept89 Re: zaraźliwe nowotwory 05.11.07, 13:12
      Znane sa dwa nowotwory ktore roznosza sie przez kontakt z osobnikami tego samego
      gatunku:

      *rak pyska diabla tasmanskiego:
      pl.wikipedia.org/wiki/DFTD
      en.wikipedia.org/wiki/Devil_facial_tumour_disease
      *psi guz weneryczny
      pl.wikipedia.org/wiki/CTVT
      en.wikipedia.org/wiki/Canine_transmissible_venereal_tumor
      U ludzi nie mozna zarazic sie nowotworem bezposrednio, chyba ze poprzez
      przeszczep zawierajacy kk neo gdzie biorca ma supresje ukladu immunologicznego.

      Mozna zarazic sie wirusem wywolujacym nowotwory (lista pobiezna i uproszczona):
      * WZW (rak watroby)
      * papilloma (rak szyjki macicy/penisa/odbytu/gardla)
      * wirus Epstein-Barr'a (chloniak Burkitta/rak nosogardzieli)
      * AIDS

      Z tego czego nalezy sie bac to wirus zapalenia watroby B. Tyle ze zwykle w
      warunkach bliskich kontaktow ludzie z otoczenia zarazaja sie lata przed zanim
      wystapia objawy choroby nowotworowej IMHO.

      Wreszcie to co rzeczywiscie moze miec znaczenie: ludzie z choroba neo maja
      czesto obnizona odpornosc. Powoduje to ze chorzy bywaja siedliskiem
      oportunistycznych infekcji, np Candida:
      www.ncbi.nlm.nih.gov/sites/entrez?cmd=Retrieve&db=PubMed&list_uids=495566&dopt=Citation
      to czy/jak czesto owe infekcje przenosza sie na otoczenie tego bez szukania nie
      wiem, ale z cala pewnoscia nie obcalowywal bym nikogo majac Candida ani jesli
      spedzilbym tygodnie w szpitalu lapiac MRSA (odpornego na antybiotyki gronkowca).

      Pozdr
      • jeanne72 Re: zaraźliwe nowotwory 05.11.07, 13:36
        o czy/jak czesto owe infekcje przenosza sie na otoczenie tego bez szukania nie
        > wiem, ale z cala pewnoscia nie obcalowywal bym nikogo majac Candida ani jesli
        > spedzilbym tygodnie w szpitalu lapiac MRSA (odpornego na antybiotyki gronkowca)

        Mało prawdopodobne, by sie przeniosly, bo infekcje oportunistyczne są wywolywane
        przez bakterie stale bytujące w naszym ciele. Tyle, że zdrowym osobom one nie
        szkodzą. A więc chory na raka nie stanowi żadnego zagrożenia dla otoczenia.
        Oczywiście, nie można przeszczepiać narządów od chorych na raka albo przetaczać
        komuś ich krwi.
        • scept89 Re: zaraźliwe nowotwory 05.11.07, 16:28
          scept89:
          >o czy/jak czesto owe infekcje przenosza sie na otoczenie tego bez szukania nie
          > > wiem, ale z cala pewnoscia nie obcalowywal bym nikogo majac Candida ani jesli
          > > spedzilbym tygodnie w szpitalu lapiac MRSA (odpornego na >antybiotyki gronkowca)

          jeanne72 napisała:
          > Mało prawdopodobne, by sie przeniosly, bo infekcje oportunistyczne >są
          wywolywane przez bakterie stale bytujące w naszym ciele.

          Chorzy na nowotwory moga miec takze infekcje wywolane nie-oportunistycznymi
          patogenami. Ba, nie musza miec czynnej infekcji, ani nawet choroby
          nowotworowej/immunosupresji.

          Potencjalne zagrozenie dla otoczenia stanowi nawet chory ktory bedac w szpitalu
          na plukanie ucha zarazil sie MRSA/zostal jego nosicielem.

          Nikt z nas nie ma ukladu odpornosciowego dzialajacego 365 dni w roku na 100%
          normy w stosunku do wszelkich patogenow. Po glupim przeziebieniu/wirusowym
          zapaleniu oskrzeli spada odpornosc i praktycznie kazdy lapie wtorna infekcje
          bakteryjna.

          MRSA atakuje nie tylko wyniszczonych chorych w szpitalach ale takze mlode,
          zdrowe, wysportowane i super-odzywiane byki jak np:

          Kazakova SV, Hageman JC, Matava M et al. A clone of methicillin-resistant
          Staphylococcus aureus among professional football players. N Engl J Med 2005;
          352: 468–475.

          >Tyle, że zdrowym osobom one nie
          > szkodzą. A więc chory na raka nie stanowi żadnego zagrożenia dla >otoczenia.

          Candida jest jak najbardziej infekcja oportunistyczna. Co nie przeszkadza iz
          calkim niezle przenosi sie np. droga plciowa u ludzi z dzialajacym ukladem
          odpornosciowym. Zobacz:
          en.wikipedia.org/wiki/Candidiasis#Manifestation
          immunocompetent == z dzialajacym OK ukladem immunologicznym.

          Oczywiscie sama Candida jest komensalem wystepujacym w ustach i nie tylko sporej
          czesci populacji co oznacza ze zwykle potrzeba czegos wiecej aby zaczela byc
          patogenem (np. antybiotykoterapia, infekcja duza liczba grzybow, wczesniejsza
          infekcja wirusowa).

          Dlatego nie zgodze sie ze stwierdzeniem ze obcalowywanie chorego (dowolnego
          typu) z plesniawkami w ustach nijakiej szkody wyrzadzic nie moze.

          Wreszcie jeden "drobiazg". Mowimy o dziecku w nieznanym wieku z potencjalnie
          nie do konca 'przetestowanym' ukladem immunologicznym i byc moze z 7-10-ma
          przeziebieniami etc. i kilkoma antybiotykoterapiami na rok. Nie polegal bym na
          tym iz takowy uklad immunologiczny poddany masywnemu zakazeniu od chorego
          siejacego np. grzybem w duzych ilosciach NA PEWNO da sobie rade i na 100
          eksponowanych dzieciakow zaden plesniawki nie zaliczy.

          Po to aby tak stwierdzic nalezaloby miec badania epidemiologiczne badajace
          czestosc wystepowania okreslonych chorob zakaznych w srodowiskach z aktywnym
          siejacym nosicielem/chorym w bliskiej rodzinie/domostwie oraz bez takowego
          chorego.

          Jesli takowe badania sa gdzies opublikowane i wykazuja iz wbrew zdrowemu
          rozsadkowi potencjalne zrodlo zakazen w rodzinie czy to MRSA czy to Candida
          nijak na czestosc zakazen w/w patogenami nie wplywa to ja z przyjemnoscia sie
          nawroce na calkowity brak ryzyka dla otoczenia.

          Pzdr
          • jeanne72 Re: zaraźliwe nowotwory 05.11.07, 23:00

            scept, to o czym piszesz jest mocno przesadzone, naprawdę. Tutaj mówimy o
            przebywaniu w jednym pomieszczeniu z chorą na raka osobą. Może od razu wsadzić
            teściową do izolatki, bo nie daj Boże ktoś złapie od niej candidę? Ciekawe, czy
            sam jako chory (odpukać) chcialbyś być tak potraktowany.
    • scept89 Re: radio/chemioterapia 05.11.07, 17:25
      micha11 napisał:
      > pytanie: czy mając chemioterapię lub radioterapię może byc
      > jakoś "niebezpieczna" dla dzieci. Jakieś promieniowanie czy tym
      > podobne?

      ==========
      radioterapia:
      ==========
      - chory po naswietlaniach promieniami RTG nie promieniuje

      * czasem podaje sie radioaktywne izotopy np jodu.
      en.wikipedia.org/wiki/Radiation_therapy#Radioisotope_Therapy_.28RIT.29
      * brachyterapia (zrodlo promieniowania w postaci igiel etc. wszczepione w pacjenta)
      en.wikipedia.org/wiki/Brachytherapy
      W obu * przypadkach pacjent jest radioaktywny i mozna to wykryc. To czy jest w
      jakikolwiek sposob niebezpieczny dla otoczenia zalezy od izotopu. Np w przypadku
      jodu nalezy zachowac dystans 1-2m:
      en.wikipedia.org/wiki/Iodine-131
      ==========
      chemioterapia
      ==========
      Pacjent wydziela leki np poprzez mocz czy tez z potem. Personel szpitala na
      oddziale przeprowadzajacym chemioterapie ponoc miewal zanizone poziomy
      leukocytow. Nie wiem czy ufam ze sladowe dawki chemioterapeutykow w domach
      pacjentow moga wywolac podobny efekt u wspoldomownikow.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka