do Ewusia13

14.01.08, 16:07
Witaj
Czytałam Twoje posty i stwierdzam ze nasi ojcowie są w bardzo
podobnej sytuacji, tzn mój jest dopiero na etapie drugiej serii
chemii uzupełniającej, jest 3 mies po operacjii guza na jelicie
grubym, z przerzutem do węzła chłonnego. Problem w tym, ze ja nawet
nie wiem jaki lek dostaje, wykluczam Xelodę, bo to są zastrzyki,
więc wchodzi w grę Folfox-4 lub 5-FU+folian wapnia. Dostaje tak jak
Twój tato 5 zastrzyków, jeden dziennie przez 5 dni, miesiąc przerwy
i znów, tak przez pół roku. Moje pytanie brzmi, jaki lek dostawał
Twoj tato? Różnice są takie, ze Twój nie miał przerzutów, mój ma:( i
mój nie ma stomii, tylko pierścień zespalający, dzieki z góry za
odpowiedź
    • kortyzol Re: do Ewusia13 15.01.08, 11:13
      Ja czegoś tu nie rozumię .Przecież jak były zaatakowane węzły wartownicze i
      chłonne to jelito się usuwa razem z tymi węzłami.Jak np jest rak na esicy i już
      są zaatakowane węzły to usuwane jest jelito aż do krezki.No wg.mnie to teraz
      tylko albo Selol albo całe jelito grube.Mój kolego po usunięciu całego jelita
      grubego czuje się świetnie a minęło już 7 lat.Porozmawiaj z innym chirurgiem
      onkologiem prywatnie.
      • ewusia13 Re: do Ewusia13 15.01.08, 17:18
        witaj
        niestety nie pamiętam nazwy ale było to coś z "5-flu...".
        tata ma wkrótce badania kontrolne, za tydzień miną dwa lata od operacji i
        diagnozy... mam nadzieje, że wszystko będzie dobrze i twojemu tacie również
        życzę pokonania raczyska
        pozdrawiam
        ewa
Pełna wersja