Dodaj do ulubionych

kiszonym burakiem w raka: oszust

17.01.08, 14:47
Ciekawy artykul o kolejnym scierwojadzie:

"Leczył raka sfermentowanymi burakami"
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,4844464.html
Obserwuj wątek
    • lucyper.3 Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 17.01.08, 16:02
      Noz sie w kieszeni otwiera...
      • narcyzka281 Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 17.01.08, 19:08
        lucyper.3 napisała:

        > Noz sie w kieszeni otwiera...

        Faktycznie!
        Moja mama gdy traciła apetyt podczas choroby nowotworowej to owszem lekarz zalecił abyśmy zrobili mamie zakwas z buraków z czosnkiem i chlebem razowym i żeby mama piła to na pobudzenie apetytu ale nie nikt nie mówił ze to MUSI pomóc!a co dopiero takie szarlataństwo i wyłudzanie pieniędzy od schorowanych biednych ludzi!w głowie się nie mieści!
    • turpin Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 19.01.08, 15:23
      To bodajże ten sam artysta, u którego 'leczył' się śp Jacek Kaczmarski?

      Swoją drogą, zapotrzebowanie na szarlatanerię było i będzie
      • scept89 Re: szarlataneria 19.01.08, 18:20
        turpin napisał:

        > To bodajże ten sam artysta, u którego 'leczył' się śp Jacek >Kaczmarski?

        Tego przyznaje nie wiem.

        > Swoją drogą, zapotrzebowanie na szarlatanerię było i będzie
    • anka7961 Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 24.01.08, 22:22
      to straszne.....

      z drugiej strony - czytałam w książęce Tombaka że sok z buraków zabija komórki
      nowotworowe. ale żeby zarabiać na cudzym nieszczęściu...
      • goniatara Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 25.01.08, 16:30
        anka7961 napisała:

        > to straszne.....
        >
        > z drugiej strony - czytałam w książęce Tombaka że sok z buraków zabija komórki
        > nowotworowe. ale żeby zarabiać na cudzym nieszczęściu...


        Ksiazke Tombaka mozna co najwyzej podlozyc pod noge kiwajacego sie stolu, ale na
        pewno nie czerpac z niej wiedzy o leczeniu nowotworow.

        Pozdrawiam
        • anka7961 Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 30.01.08, 21:50
          >
          > Ksiazke Tombaka mozna co najwyzej podlozyc pod noge kiwajacego sie stolu, ale n
          > a
          > pewno nie czerpac z niej wiedzy o leczeniu nowotworow.

          czemu tak uważasz? podobno pomógł wielu osobom w leczeniu nowotworów.
          • goniatara Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 31.01.08, 03:38
            anka7961 napisała:

            > >
            > > Ksiazke Tombaka mozna co najwyzej podlozyc pod noge kiwajacego sie stolu,
            > ale n
            > > a
            > > pewno nie czerpac z niej wiedzy o leczeniu nowotworow.
            >
            > czemu tak uważasz? podobno pomógł wielu osobom w leczeniu nowotworów.


            PODOBNO!

            Pozdrawiam
            • anka7961 Re: kiszonym burakiem w raka: oszust 31.01.08, 09:08
              Nie musisz łapać mnie za słówka.

              Pytam, bo może próbowałaś i wiesz że nie działa. Może ktoś z Twoich
              najbliższych próbował i niestety nie pomogło. Pytam, bo jeśli okarze
              się że mój Tata ma nowotwór będę chciała przekonać Go właśnie do
              metod Tombaka, bo to co pisze w swoich książkach wydaje się być
              prawdopodobne.
              Na tym forum ludzie szukają porad, wsparcia i zrozumienia. dzielą
              się swoimi doświadczeniami i udzielają rad jak walczych z chorobą
              nowotworową. więc PYTAM. Skoro twierdzisz że medtody Tombaka do
              niczego się nie nadają, to może masz jakieś doświadczenie w ich
              stosowaniu.....
              • scept89 Re: Tombak 31.01.08, 11:46
                Ze starego postu:



                Za starthealthylife.com/page205.htm
                "Pytania i odpowiedzi ze spotkania z dr. hab. Michalem Tombakiem w Toronto ( 3
                października 2003)"
                "Jak zlikwidować cystę na jajniku?

                Przy cyście na jajniku bardzo dobrze stosować urynoterapie a ściślej mówiąc
                mikrolewatywe z gotowanej uryny. Przepisy jak to robić będą w nowej książce lub
                na turnusach oczyszczania organizmu."

                Tombak to jest kretyn do potegi 23ciej. Widac "oczyszczanie" przy pomocy wydalin
                tez przejdzie wsrod naiwnych.

                Aha, jesli masz jakies namiary na to jakimiz to pracami naukowymi publikowanymi
                w recenzowanych czasopismach wykazal sie hochsztapler Tombak to daj cynk. Taki
                scholar.goole.com ma klopoty z wykryciem dziel M. Tombaka niestety...

                Jesli napisal doktorat i obronil habilitacje to tytuly tych dziel wielkopomnych
                pewnie mozna gdzies znalesc, podobnie jak nazwy instytucji ktore to tak
                znamienitego naukowca wziely pod skrzydla.
                Dowiemy sie?
                • gontcha Re: Tombak 31.01.08, 12:08
                  Scept :) - znalazłam info, że Tombak skończył rosyjsko-amerykańską
                  szkołę hipnozy i bioenergoterapii - coż za referencje zatem :)

                  A tak poważniej: każdy grafoman może napisać książkę, a w niej swoje
                  sposoby na uwolnienie świata od chorób wszelakich. Zazwyczaj tezy
                  takie nie znajdują poparcia w żadnych badaniach. Przykładów sporo:
                  choćby Huldzia i pasożyty, czy też Anatol i grzyby...
                  Inna sprawa to wiara ludzi w te pierdoły. Desperacja bywa czasam
                  olbrzymia...
                  • scept89 Re: Tombak vs "turd transplant" 31.01.08, 12:53
                    gontcha napisała:

                    > znalazłam info, że Tombak skończył rosyjsko-amerykańską
                    > szkołę hipnozy i bioenergoterapii - coż za referencje zatem :)

                    jesli sie nie myle to zwykle szkoly musza miec akredytacje. Inaczej to byle ciec
                    na rogu bedzie Miedzygalaktycznym NadProfesorem Supernoblista, Geniuszem Roku i
                    Skarbem Klewek i Lewego Pobrzerza Rzeki Kacawki ktore to 'tytuly' otrzymal od
                    Korespondencyjnego Instytutu Tuvalu-Tonganskiego (dyplom za za zaliczeniem
                    pocztowym $50).

                    A co do cokolwiek dziwnych i co tu duzo gadac obrzydliwych jednak diablo
                    skutecznych procedur medycznych to polecam przestudiowanie:

                    en.wikipedia.org/wiki/Fecal_bacteriotherapy
                    leczy pseudobloniaste zapalenie jelit wywolane Clostridium difficile jak za
                    przeproszenie "kalem odjal". W przeciwienstwie do szalenste Tombaka lista
                    artykulow opisujacych skutecznosc tej procedury jest imponujaca:
                    preview.tinyurl.com/3c2nv4

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka