savanach 19.10.08, 14:15 mam dużo szacunku a dla ich rodzin współczucia ale na tym forum my walczymy o każdy dzień a nie żegnamy się jeszcze nie... Forum dla tych co odeszli powinno być inne,ja tak uważam. Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
dorotkabp Re: Dla tych co odeszli... 19.10.08, 17:52 Witaj, ja też należę do tych osób na forum, które walczą o każdy dzień, tydzień, kolejny miesiąc, rok itd. życia najbliższych osób... Niemniej jednak absolutnie się z Tobą nie zgodzę. Nie powiem, że posty o śmierci bliskich osób forumowiczów są pożądane, wręcz przeciwnie-bardzo przykro jest czytać, że Ktoś odszedł, kiedy my jeszcze walczymy, często borykając się z identycznymi objawami, oznakami postępu choroby. Sam fakt, że ludzie, których bliscy odeszli piszą o tym i często później odwiedzają forum świadczy o tym, jak ważna jest obecność innych ludzi z tym samym problemem, jak bardzo potrzebują wsparcia czy chociażby modlitwy... Egozim nakazywałby przestać pisać, bo dlaczego pisać na forum osób, których bliscy jeszcze żyją, przecież to niesprawiedliwe. Ja sama poznałam tu kilka osób, które poniekąd stały się częścią mojego życia, rozmowy z nimi, czekanie na wynki itd. Niestety każda z tych osób pochowała już swojego rodzica. I mimo to ta więź nie słabnie, bo wsprcia człowiek potrzebuje w każdej chwili- w chwilach śmierci najbardziej. Nie wyobrażam sobie forum, bez tych osób. To oni są często dla nas, którzy walczą, są skarbincą wiedzy..Co robić, do kogo z czymś pójść, co pomogło, co nie pomogło, kto może pomóc itd. W tak trudnej sytuacji jaką jest walka z nowotworem człowiek szuka odpowiedzi na różne pytania, z różnych źródeł... A kto poradzi Ci lepiej od osoby, która przeszła to wszystko wcześniej...Nikt. Żaden lekarz i żadne hospicjum. Z tego miejsca bardzo serdecznie dziękuję wszystkim osobom, które mimo końca ziemskiej wędrówki swoich bliskich są na tym forum, pomagają i piszą o swoich odczuciach. Wiem, że znajdą się osoby podzielające Twoje zdanie, ale wiem, że są tacy, którzy podpiszą się pod moim. Nie chodzi tu o kłótnie. Czułam się w obowiązku, żeby napisać. Kochani forumowicze, zostańcie z Nami walczącymi, wszyscy. Jesteście potrzebni. Z serdecznymi pozdrowieniami, Dorota Odpowiedz Link
to-wlasnie-ja Re: Dla tych co odeszli... 19.10.08, 19:29 Coz... zapewne ile osob, tyle opinii. Sawanach, to nie tak, ze skoro nasi najblizsi odeszli to i innym sie nie uda wygrac. A mam wrazenie, ze Twoj wpis podyktowany jest taka obawa. To absolutnie nieprawda. Mnostwo osob, ktore walcza, wygrywaja. Jest wiele przyczyn, dla ktorych choroba postepuje tak a nie inaczej, poczawszy od stadium , rodzaju zlosliwosci, sposobie leczenia,reakcji organizmu , wieku, itd. Sama wiesz. Jednak to forum, to w moim odczuciu wielka rodzina, ktora dziala troche na zasadzie naczyn polaczonych.My tutaj zarowno dzielimy sie wiedza , ktora uzyskujemy w rozny sposob, podobnie i emocjami, radoscia, gdy choroba sie zatrzymuje, cofa, jak tez zalem i bolem , gdy jest ciezko. Dajemy i otrzymujemy wsparcie. Osobiscie nie wyobrazam sobie , aby w tych trudnych momentach nie mozna bylo rowniez tutaj sie wpisac i moc zarowno podziekowac za pomoc, ktora bezinteresownie sie otrzymalo od kogos, kto czesto mnie nawet nie zna ale mu sie zwyczajnie po ludzku chcialo napisac i pomoc , jak i powiedziec, ze musielismy pozegnac mame, ojca lub ( jak to bylo u mnie )tescia. Ja ze swojej strony naprawde mocno wierze, ze kazdemu, kto choruje uda sie. I wierze tez , ze uda sie Tobie i za kilka tygodni lub miesiecy sama nam to napiszesz a ja do tego czasu bede mocno trzymac za Ciebie kciuki.Serdecznie pozdrawiam. Odpowiedz Link