only_easy
02.07.09, 20:22
Mój Tata ma raka wątroby,o czym dowiedzieliśmy się rok temu. Gdy był na
badaniach pół roku temu prześwietlenie wykazało dwa guzy w wątrobie;jeden
wielkości 2,3 cm ,a drugi 1,5 cm. Lekarz stwierdził,że prawdopodobnie nie jest
to nowotwór złośliwy. Kolejne prześwietlenie robione było 2 tygodnie temu w
celu sprawdzenia,czy guzy się powiększają,czy też nie. Niestety tak,teraz są
wielkości 2,8 cm i 2,1 cm. Tata nie lubi mówić o swojej chorobie i trudno
czegokolwiek się od niego dowiedzieć.
W grudniu kolejny raz będą go prześwietlać w celu obserwacji z jaką prędkością
te guzy rosną. I Tatę będzie czekał przeszczep wątroby.
Tata przez jakiś czas brał jakieś silne tabletki,a teraz lekarz niczego mu nie
przepisał,poza obserwacja nie jest też narazie leczony w żaden inny sposób,czy
to normalne? Czy takie są procedury?
Dodam,że Tata leczy się w dobrej niemieckiej klinice.
Jeszcze pół roku temu Tata miał ostre bóle brzucha,teraz czuje się dobrze.
Lekarz kazał mi przestrzegać dość surowej diety i skończyć z paleniem,do czego
oczywiście się stosuje.
Jakie są szanse,że z tego wyjdzie? Czy lekarz nie popełnia jakiegoś błędu?