Dodaj do ulubionych

Prawda w oczy kole

06.01.04, 11:03
No dobrze, ale jaki jest/był bezokolicznik od tego kolenia?

Może ktoś zna podobne zagadkowe przykłady?

Pozdrawiam
Jazzek
Obserwuj wątek
    • ala100 Re: Prawda w oczy kole 06.01.04, 11:57
      ja22ek napisał:

      > No dobrze, ale jaki jest/był bezokolicznik od tego kolenia?
      >
      > Może ktoś zna podobne zagadkowe przykłady?
      >
      > Pozdrawiam
      > Jazzek

      "koleć" - istnieje przynajmniej w dwu egzemplarzach:
      " Chłopaki wkładaję w te korty całe swe serca i prywatne pieniądze. Czy jeżeli
      coś fubnkcjonuje w miarę dobrze to musi koleć nasze Władze w oczy? ..."

      www.sopokrak.beep.pl/listy/listy.html
      Pozdrawiam. Ala

      • ja22ek Re: Prawda w oczy kole 06.01.04, 13:46
        Pani Alu!
        To jeszcze poproszę czas przeszły :)
        Serdeczności
        Jazzek
        • stefan4 Re: Prawda w oczy kole 06.01.04, 14:40
          To jeszcze poproszę czas przeszły :)

          Ja kolałem, ty kolałeś,... Tak jak ,,woleć'' i ,,boleć''. No właśnie, ale czy
          ta prawda w oczy kole, czy koli?

          - Stefan
        • ala100 Re: Prawda w oczy kole 06.01.04, 18:45
          ja22ek napisał:

          > Pani Alu!
          > To jeszcze poproszę czas przeszły :)
          > Serdeczności
          > Jazzek

          Panie Jacku!

          Proszę uprzejmie:

          ja kołam/ kołem
          ty kołeś my koliśmy
          on koł wy koliście
          ona koła one koły
          ono koło oni koli

          Pozdrawiam. Ala
          • arana Re: Prawda w oczy kole 07.01.04, 14:37
            ala100 napisała:

            >>
            > Panie Jacku!
            >
            > Proszę uprzejmie:
            >
            > ja kołam/ kołem
            > ty kołeś my koliśmy
            > on koł wy koliście
            > ona koła one koły
            > ono koło oni koli
            >
            > Pozdrawiam. Ala


            A co z kłuciem? Czy to osobna operacja?

            Arana
            • ja22ek Re: Prawda w oczy kole 07.01.04, 15:38
              > A co z kłuciem? Czy to osobna operacja?

              Brawo Araniu :) Trafiłaś w samo sedno.

              Bezokolicznik do kolenia to kłóć.
              kłóć - kole - kłół.

              Pozdrowienia
              Jazzek
              • arana Re: Prawda w oczy kole 07.01.04, 15:42
                ja22ek napisał:

                > Brawo Araniu :) Trafiłaś w samo sedno.
                >
                > Bezokolicznik do kolenia to kłóć.
                > kłóć - kole - kłół.
                >
                > Pozdrowienia
                > Jazzek


                Dzięki Jazzusiu :), ale w takim razie dlaczego kłUć?

                Arana


                • ja22ek Re: Prawda w oczy kole 07.01.04, 16:26
                  A to wynik walki z ó niewymiennym w pewnym okresie historycznym. Podobnie
                  podległo temu próć - porze - prółem (skąd nb. rozporek).

                  J.
                  • arana Re:Okrutna prawda w oczy kole 08.01.04, 14:51
                    ja22ek napisał:

                    > A to wynik walki z ó niewymiennym w pewnym okresie historycznym. Podobnie
                    > podległo temu próć - porze - prółem (skąd nb. rozporek).
                    >
                    > J.


                    O! własnie przypadki powinno się obowiązkowo poprawiać. Porozłączano rodziny
                    jak w czasach handlu niewolnikami!

                    Arana
                  • ja22ek Re: Prawda w oczy kole 08.01.04, 16:53
                    Jeszcze m zapomniał dodać, że istniały także formy częstotliwe do kłóć i próć:
                    kałać (skąd wykałaczka)
                    parać (ale to chyba nie to samo, co w 'parać się czym')

                    pam param pam pam
                    Ich paare mich mit Orthographie.
                    I pair myself with othography.

                    Pozdrawiam
                    Jazzek

                    Chwała na wysokości and the room on the floor
                  • mika_p Re: Prawda w oczy kole 09.01.04, 00:23
                    ja22ek napisał:

                    > A to wynik walki z ó niewymiennym w pewnym okresie historycznym. Podobnie
                    > podległo temu próć - porze - prółem (skąd nb. rozporek).
                    >

                    Ach, jej... Mnie się zawsze wydawało, że rozporek, jako rzecz istniejąca w
                    męskich spodniach li i jedynie (bo damskie spodnie to ile mają lat ? 40 ? co to
                    dla języka ?!) to coś, co jest rozpierane przez... no... jakby to
                    eufemistycznie wyrazić... no, przez to, co pod owym rozporkiem w męskich
                    spodniach się znajduje.
                    I oto mnie uświadomiono, i myśli moje juz nigdy nie będą kosmate, tylko będą
                    strzępki im zwisać jak w rozprutym szwie, małe, cienkie, posiepane strzępki.
                    • ala100 Re: Prawda w oczy kole 09.01.04, 09:16
                      ja22ek napisał:

                      >
                      > pam param pam pam
                      > Ich paare mich mit Orthographie.
                      > I pair myself with othography.

                      Dopominam się o uwzględnienie języków słowiańskich!

                      mika_p napisała:

                      > I oto mnie uświadomiono, i myśli moje juz nigdy nie będą kosmate, tylko będą
                      > strzępki im zwisać jak w rozprutym szwie, małe, cienkie, posiepane,

                      kosmate

                      >strzępki.
                      >

                      Pozdrawiam. Ala
    • stefan4 Na złodzieju czapka gore 06.01.04, 12:14
      ja22ek:
      > Prawda w oczy kole
      [...]
      > No dobrze, ale jaki jest/był bezokolicznik od tego kolenia?

      ,,Na złodzieju czapka gore.''

      ,,Gore'' a nie ,,gorzeje'', więc to nie od ,,gorzeć''. A może jednak od
      ,,gorzeć'', tylko że to uczciwa staroświecka odmiana? A może to w ogóle nie
      jest czasownik, tylko spolszczona forma rosyjskiego rzeczownika ,,gorie'' czyli
      zmartwienie?

      - Stefan
      • ja22ek Re: Na złodzieju czapka gore 06.01.04, 13:41
        stefan4 napisał:

        > ,,Na złodzieju czapka gore.''
        >
        > ,,Gore'' a nie ,,gorzeje'', więc to nie od ,,gorzeć''. A może jednak od
        > ,,gorzeć'', tylko że to uczciwa staroświecka odmiana?

        Na pewno staropolska albo i starosłowiańska odmiana, bo potwierdza to imiesłów
        (dziś przymiotnik) 'gorący'. Tylko czy jest to od >gorzeć<, czy jakiejś jego
        starszej wersji? Dla ułatwienia podam nieco podobny przykład: praca wre, ale
        woda wrze.
      • arana Re: Na złodzieju czapka gore 06.01.04, 13:43
        stefan4 napisał:

        > ja22ek:
        > > Prawda w oczy kole
        > [...]
        > > No dobrze, ale jaki jest/był bezokolicznik od tego kolenia?
        >
        > ,,Na złodzieju czapka gore.''
        >
        > ,,Gore'' a nie ,,gorzeje'', więc to nie od ,,gorzeć''. A może jednak od
        > ,,gorzeć'', tylko że to uczciwa staroświecka odmiana?



        Chyba tak, bo przecież:
        "Pan tu, panie Pogorzelski, robisz swoje - a ja gorę!" - jęczał pewien
        staropolski duch, który nie zaznał spokoju po śmierci.

        Arana

        • ala100 Re: Na złodzieju czapka gore 06.01.04, 18:55
          arana napisała:

          > stefan4 napisał:
          >
          > > ja22ek:
          > > > Prawda w oczy kole
          > > [...]
          > > > No dobrze, ale jaki jest/był bezokolicznik od tego kolenia?
          > >
          > > ,,Na złodzieju czapka gore.''
          > >
          > > ,,Gore'' a nie ,,gorzeje'', więc to nie od ,,gorzeć''. A może jednak od
          > > ,,gorzeć'', tylko że to uczciwa staroświecka odmiana?
          >
          >
          >
          > Chyba tak, bo przecież:
          > "Pan tu, panie Pogorzelski, robisz swoje - a ja gorę!" - jęczał pewien
          > staropolski duch, który nie zaznał spokoju po śmierci.
          >
          > Arana
          >


          ja gorzę, goreję, gorę
          ty gorzesz, gorejesz, goresz
          on, ona, ono gorze, goreje, gore

          Do wyboru, do koloru. Bardzo ładne słowo. I ile daje możliwości!

          Pozdrawiam. Ala
          • arana Gore serce, pędzi koń... 06.01.04, 20:01
            ala100 napisała:

            > ja gorzę, goreję, gorę
            > ty gorzesz, gorejesz, goresz
            > on, ona, ono gorze, goreje, gore


            Alu, trzeba zmierzyć się też z liczbą mnogą:

            my gorzemy, gorejemy, goremy
            wy gorzecie, gorejecie, gorecie
            oni gorzą, goreją, gorą



            >Ala:
            > Do wyboru, do koloru. Bardzo ładne słowo. I ile daje możliwości!


            Nic ująć, może tylko dodać na zakończenie, zamiast złodzieja i czapki, odrobinę
            liryki:

            "Gorejąc, nie wiesz, czy stawasz się wolny,
            Czy to, co twoje ma być zatracone..."

            Arana
            • ala100 Re: Gore serce, pędzi koń... 07.01.04, 11:01
              arana napisała:

              > ala100 napisała:
              >
              > > ja gorzę, goreję, gorę
              > > ty gorzesz, gorejesz, goresz
              > > on, ona, ono gorze, goreje, gore
              >
              >
              > Alu, trzeba zmierzyć się też z liczbą mnogą:
              >
              > my gorzemy, gorejemy, goremy
              > wy gorzecie, gorejecie, gorecie
              > oni gorzą, goreją, gorą
              >
              >

              A jak to właściwie jest? "gorze" czy "gorzeje"? Czy obie formy?

              Czy wyrażenie "gorze mi, gorze" oznacza wizję piekielnego ognia?

              Pozdrawiam. Ala
              • stefan4 Re: Gore serce, pędzi koń... 07.01.04, 11:32
                ala100:
                > Czy wyrażenie "gorze mi, gorze" oznacza wizję piekielnego ognia?

                Chyba nie. Ja przypuszczam, że to raczej źle zrozumiany rusycyzm. ,,Gorie'' to
                jest zmartwienie, albo nieszczęście.

                A druga możliwość: źle zrozumiany polonizm. Powinno być ,,gorzej mi, gorzej''.

                - Stefan
                • arana Re: Gore serce, pędzi koń... 07.01.04, 14:34
                  stefan4 napisał:

                  >[...]
                  > A druga możliwość: źle zrozumiany polonizm. Powinno być ,,gorzej mi,
                  gorzej''.


                  A może "gorzko mi"?

                  Trzeba by jeszcze wziąć pod uwagę "gorzałkę" - ten sam rdzeń i chyba związany
                  z gorącem, czyli wychodzi na ogień (piekielny).

                  Arana
                  • stefan4 Re: Gore serce, pędzi koń... 07.01.04, 14:48
                    arana:
                    > A może "gorzko mi"?

                    Czyli że niby ,,mam chętkę, żeby panna młoda dała mi całusa''?

                    arana:
                    > Trzeba by jeszcze wziąć pod uwagę "gorzałkę" - ten sam rdzeń i chyba związany
                    > z gorącem, czyli wychodzi na ogień (piekielny).

                    Gorzały mi!

                    - Stefan
                    • arana Re: Gore serce, pędzi koń... 07.01.04, 15:03
                      stefan4 napisał:

                      > Czyli że niby ,,mam chętkę, żeby panna młoda dała mi całusa''?


                      Czyli że tak się pali do tego całusa, no, gorzeje od ochoty! :)

                      Arana
                    • arana Rzym a sprawa polska 08.01.04, 07:31
                      Mam jeszcze jedną wersję.
                      Na wieść o pożarze Rzymu Winicjusz woła:
                      "Vae misero mihi!...", a Nero mu wtóruje:
                      "Biada ci święty grodzie Priama!..."

                      To z tej samej bajki, co "gorze mi!", prawda, czyli wykrzyknik.
                      Stefanie, rozpracuj pochodzenie "vae" i zastosujemy analogię.

                      Arana
    • ala100 Prawda w oczy kuje 07.01.04, 23:17
      Tak powinno być! Ala
      • arana Re: Prawda w oczy kuje 08.01.04, 07:34
        ala100 napisała:

        > Tak powinno być! Ala


        Jasne, oczy są przekuwane przez prawdę!

        Arana
      • ja22ek Prawda w oczy kuje - szpikłulcem! pzdr Jazzek 08.01.04, 10:54

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka