Dodaj do ulubionych

laparoskopia

07.10.07, 21:52
Za kilka tygodni mam miec robiona laparoskopie bo HSG nie dam sobie zrobic
niestety (tak, kompletna dzikuska panikara) stad sugestia tutejszego
ginekologa by od razu sie rzucic na gleboka wode. Przejrzalam kilka stron
internetowych i jestem przerazona. Czy ktoras z Was to przechodzila i moglaby
sie podzielic doswiadczeniami?
Czy prawda jest to, ze w trakcie mozna niechcacy uszkodzic jelito? Czy
koniecznie przed zaklada sie cewnik? Ile trzeba przebywac w szpitalu po
zabiegu? I ile sie wraca do "siebie" po narkozie?

Bardzo sie boje, naprawde wiec bede wdzieczna za kazde slowo otuchy. Wolalabym
juz tysiac razy isc do dentysty.
Dziekuje i pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • gypsi Re: laparoskopia 07.10.07, 22:53
      To nie lepiej jednak to HSG, jesli tak sie boisz? Zawsze to mniej inwazyjne.
    • v2dar Re: laparoskopia 07.10.07, 23:16
      No wlasnie problem polega na tym, ze ja sie "fatalnie" zachowuje podczas
      zwyklych badan. Moja pani ginekolog w Polsce jest przyzwyczajona i poswieca mi
      wiecej czasu niz innym pacjentkom. Tutaj lekarz byl jednak mniej cierpliwy,
      czemu w sumie sie nie dziwie i stwierdzil, z czym sie niestety zgadzam, ze
      fizycznie wykonanie tego badania w moim przypadku nie bedzie mozliwe.

      Bardzo mnie wkurza i meczy ta moja nieuzasadniona przeciez niczym histeria
      podczas badan, ale zadne tlumaczenia nie pomagaja. Ja sie chyba niestety
      psychicznie powinnam leczyc :-(

      Wiem, ze laparoskopia jest inwazyjna ale czy rzeczywiscie grozi powiklaniami? I
      czy cos boli, niekoniecznie w trakcie bo przeciez wszystko jest pod narkoza ale
      po np?
      Dziekuje.
      • tw52 Re: laparoskopia 07.10.07, 23:43
        teoretycznie rozne powiklania sa mozliwe, ale prawdopodobienstwo uszkodzenia
        jelita jesc dosc nikle, wieksze jesli mialas jakas operacje brzuszna wczesniej i
        masz zrosty.
        laparoskopia jest wykonywana jako day-surgery tzn przyjdziesz i wyjdziesz tego
        samego dnia, jesli nie bedzie komplikacji.
        mozna mowic o 2 rodzajach bolu z tym zwiazanym: z jajowodow, ktore beda troche
        "ruszane" - ale raczej niewiele - boli glownie jesli na jajowody zakladaja
        klipsy (sterylizacja). drugi - raczej dyskomfort, niz bol, jest zwiazany z sama
        laparoskopia - wprowadzeniem gazu do otrzewnej. jesli troche gazu zostanie to
        moze sie to objawiac bolem w stawie barkowym (podraznienie przepony). zapas
        srodkow p-bolowych dostaniesz na nastepny dzien lub dwa.
        bardzo rzadko ktos musi zostac na noc w szpitalu - chyba jesli juz to czesciej z
        powodu uporczywych nudnosci niz bolu.
        wszelkie zabiegi ginekologiczne wiaza sie z nudnosciami, ale na ogol jak nie
        jeden to drugi, trzeci lub czwarty lek - kazdy z innej grupy - na to pomoze.
      • gypsi Re: laparoskopia 08.10.07, 00:43
        Hmmm... przyznam, ze zegos nie rozumiem. Dokladnie tego:
        "fizycznie wykonanie tego badania w moim przypadku nie bedzie mozliwe"

        Przeciez jedno i drugie wykonuje sie w znieczuleniu OGOLNYM, wiec o co chodzi
        naprawde?
        • tw52 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:00
          laparoscopy + dye (tzn wtloczenie methylene blue do macicy i ptzrenie czy
          wychodzi z konca jajowodu) to jest w GA, ale HSG to chyba robia gdzies w
          roentgenie - nie wiem.
        • v2dar Re: laparoskopia 08.10.07, 11:21
          Niestety tego pierwszego badania, ktore polega na "wlaniu" kontrastu w jajowody
          nie robi sie w zadnym znieczuleniu. Tak mi pan doktor powiedzial.
          Myslalam, ze uda mi sie za znieczulenie przy HSG zaplacic w Polsce bo jak sama
          wczesniej napisalas laparoskopia jest bardziej inwazyjna, ale pan ginekolog w
          szpitalu w kraju stwierdzil, ze tak nie robia, a zreszta HSG jest wg niego
          metoda przestarzala (z lat 60tych), bolesna i nie do konca skuteczna bo kontrast
          sie czasami "wylewa" wiec on tez - jesli juz - polecalby laparaskopie.
    • v2dar Re: laparoskopia 07.10.07, 23:58
      Bardzo dziekuje. Troszke mi lepiej :-)
      Jeszcze tylko dopytam sie o ten cewnik, sugerowany przez ktoras ze stron
      internetowych. Czy rzeczywiscie sie go zaklada? Przed czy juz po otrzymaniu
      narkozy. I czy takie zalozenie "na zywca" boli?

      Bardzo przepraszam, ze tak sie dopytuje zamiast wziac sie w garsc i pogodzic z
      rzeczywistoscia ale chce sie mentalnie do tego przygotowac.
      Jeszcze raz bardzo, bardzo dziekuje.
      • tw52 Re: laparoskopia 08.10.07, 00:07
        nie wiem o jaki cewnik chodzi, byc moze o cewnik moczowy, zeby oproznic pecherz,
        zeby nie zaslanial widoku.
        wchodzi toto do cewki, ktora u kobiet jest krotka, no i kobiety nie maja
        prostaty - wiec nie bolalby i tak, ale jesli bedziesz miala GA (general
        anaesthesia - znieczulenie ogolne) to na pewno zaloza go juz "pod narkoza"
        • erga4 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:05
          ja mogę ci powiedzieć jedynie jak wygląda to w polsce bo zabieg
          miałam robiony na miesiąc przed wyjazdem do UK.
          cewniczek owszem był i zakładany na żywca przed zabiegiem.nie jest
          to zbyt przyjemne i troszkę bolesne.

          Po laparoskopii miałam problem z oddychaniem - musieli mi podać
          jakiś zastrzyk na rozluźnienie bo się dusiłam.

          wszystko zależy od tego co mają ci dokładnie robić podczas
          laparoskopii. i wydaje mi się że zabieg nie jest niebezpieczny choć
          wiadomo zdarzają się błędy lekarskie (nawet wyrwanie zęba można
          sknocić)

          ból brzucha jest właśnie po tym wpuszczaniu gazów, oprócz tego
          plamienie kilkudniowe. ja odczuwałam również mocny ból mięśni na
          drugi i trzeci dzień po zabiegu. podobno to reakcja na narkozę czy
          też zastrzyk na zwiotczenie mięśni.
          • tw52 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:13
            na szczescie autorka nie jedzie do Polski, wiec kilku z tych przyjemnosci
            uniknie byc moze.
            • erga4 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:21
              ale to są typowe objawy po tym zabiegu..
              tu w anglii może podarują jej cewniczek ale po narkozie ma się
              przeróżne objawy niezależnie od tego gdzie zabieg jest robiony -
              jedni wymiotują inni się krztuszą a jeszcze inni mają atak śmiechu.

              i dochodzenie do siebie też będzie wyglądało podobnie.
              • tw52 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:24
                niekoniecznie tez bedzie miala bole miesni - nie znam Twojej sytuacji, ale moglo
                to byc pojscie na latwizne.
                • erga4 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:27
                  może i tak... trudno powiedzieć bo nie mam porównania
                  ale jak widać w moim przypadku zabieg pomógł i już za cztery
                  tygodnie będę tulić synka :-))
                  • tw52 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:31
                    gratulacje i zycze nieskomplikowanego porodu.
                    • erga4 Re: laparoskopia 08.10.07, 01:34
                      dzięki!!
                      trzymam kciuki za zabieg autorki!!
                      • v2dar Re: laparoskopia 08.10.07, 11:24
                        Dziekuje i gratuluje :-)
    • szyszka11 Re: laparoskopia 09.10.07, 11:07
      Mialam obydwa zabiegi w Polsce w szpitalu,nie prywatnej
      klinice .Przy HSG dostalam tzw"glupiego jasia",tabletke,po ktorej
      naprawde zle sie czulam,nudnosci,zawroty glowy,ale bolu zadnego nie .
      Laparoskopie po ogolnym znieczuleniem,po ktorym tez czulam sie
      rozbita.Zostalam w szpitalu 2 doby.
      W zasadzie to nie jest to takie straszne,bolesne.Ja raczej bardziej
      przezylam to pod wzgledem psychicznym niz fizycznym.
      Pozdrawiam.
    • v2dar Re: laparoskopia 09.10.07, 14:51
      Dzieki wielkie za wszystkie informacje.
      Chcialabym miec to juz za soba.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka