Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    jaka kara dla sprawcy wypadku

    06.04.10, 18:55
    Nie pytam o Pl, lecz o zagranice.
    Co sie dzieje gdy sie jest sprawca wypadku - najechania z tylu na
    narciarza?
    Do tej pory myslalem, ze otrzymuje sie mandat od policji
    narciarskiej, a z OC sa wyplacane ewentualnie roszczenia
    (niezdrowotne) poszkodowanego.
    A moze tak nie jest?
    Co sie dzieje, gdy okazuje sie, ze sprawca mial jakas ilosc alkoholu
    we krwi? Jaka jest granica? Czy taka jak w ruchu drogowym?
    Czy mzoe byc tak, ze jezeli sie owa granice przekroczy (i spowoduje
    wypadek), to moze nie skonczyc sie na mandacie?
    Obserwuj wątek
      • kasia157 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 08:34
        Bylam swiadkiej nastepujacej sytuacji w Alpach. W szkolce mlodego
        jakis facet na snowbordzie najechal na dziecko, i musialo sie ono
        udac do szpitla. Na szczescie straty ostatecznie byly niewielkie-
        tylko mocne potluczenie. Mimo to sprawca bedzie sie musial stawic
        przed sadem!!!
        Jezeli nie przyjdzie to z zalozenia uznany zostanie za winnego i
        wysoka kara pieniezna+zwrot kosztow leczenia ( na szczescie akurat w
        tym wypadku nie jakies astronomiczne).
        I jeszcze ostrzezenie dla wszystkich przynajmniej w Austri jest tak,
        ze przy kolizji z dzieckiem to zawsze, wlasciwie prawie z zalozenia
        dorosly jest winny.
        • Gość: Kastor Re: jaka kara dla sprawcy wypadku IP: *.ghnet.pl 07.04.10, 15:18
          Bzdury wypisujesz. W razie wypadku są przesłuchiwani świadkowie. Nikt z góry nie
          zakłada winy dorosłego. Miałem takie zdarzenie 2 lata temu temu /w Saalbach/, że
          w naszą grupę dorosłych stojących na skraju polany, wjechała 10 letnia
          dziewczynka. Mimo, że była to Austriaczka to policja po paru rozmowach /my i
          osoby obok/ potwierdziła winę dziecka. Nic groźnego nikomu się nie stało, a za
          złamany kijek kolegi od razu zapłacili rodzice dziewczynki.
          • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 15:28
            moje - na szczescie skromne - doswiadczenia sa blizej opinii kasi.
            Raz w CdA zdarzylo mi sie potracic dziecko przed wjazdem do bramek
            na wyciagu. Jechalem jakies 10 km/h (prawie wszyscy tam ida spacerem
            lub stoja). dziecko w ostatniej chwili zdecydowealo sie przejsc w
            poprzek bramek. Myslalem, ze mnie zlinczuja.
            Bambimi we Wloszech to "swiete krowy".

            W temacie watku bardzo licze na rezydentow/opiekunow/pilotow grup.
            Oni maja duze dowswiadczenie z wypadkami i ubezpieczeniami.
          • kasia157 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 16:07
            No przepraszam Cie bardzo, sam piszesz w nasza grupe (stajacych)
            wjechala dziewczynka. To chyba trudno winic stojacego, ze w niego ktos
            wjechal. Mowie o wypadkach na stoku, gdzie nalezy zachowac szczegolna
            ostroznac widzac dzieci, bo one nie musza jeszcze tak dobrze ocenic
            sytuacji jak dorosli.
            O tym, ze wina w zasadzie juz z zalozenia lezy po stronie
            doroslego,wiem od austryjackiego instruktora.
            • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 16:23
              kasia napisala:
              "Jezeli nie przyjdzie to z zalozenia uznany zostanie za winnego i
              wysoka kara pieniezna+zwrot kosztow leczenia"
              Moze to jakas specjalna kara za niestawienie sie, ale raczej wyglada
              mi to na nieprawde.

              Jestem pewny, ze KL poszkodowangeo nie sa pokrywane z OC sprawcy -
              inaczej niz w wypadkach komunikacyjnych.
              Z OC sa pokrywane ewentualne straty w sprzecie, koszty rehabilitacji
              i byc moze "uszczerbek na zdrowiu" i moze
              odszkododwanie/zadoscuczyneinie. Ale chetnie dowiem sie wiecej.

              Interesuje mnie tez odpowiedzialnosc karna/cywilna za spowodowanie
              wypadku "pod wplywem". Mam obawy, ze wowczas to moze byc co najmniej
              wysoki mandat, ale moze tez sprawa w sadzie?
              • kasia157 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 16:31
                To nie jest kara za niestawienie sie, tylko cos w rodzaju mandatu.
                Jakby sie stawil to mialby jeszcze szanse udowodnic swoja
                ''niewinnosc'' i moze nie musialby placic mandatu.
                To tyle co wiem od uczestnikow zdarzenia, ale osobiscie tego nie
                przerabialam i mam nadzieje nigdy nie bede. Moze sie odezwie ktos
                bardziej zorientowany.
              • ortodox Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 20:42
                staruch5 napisał:

                > Jestem pewny, ze KL poszkodowangeo nie sa pokrywane z OC sprawcy -
                > inaczej niz w wypadkach komunikacyjnych ... .
                ----------------------
                Skąd ta pewność i dlaczego tak uważasz?
                =====================
                > wysoki mandat, ale moze tez sprawa w sadzie?
                -------------------
                Mandat owszem, bo za stworzenie niebezpieczeństwa można być ukaranym.
                Tu apel do szybkościowców ( także na drogach) więcej rozumu, mnij pewności siebie i sprzętu. Sprawa zawsze może się skończyć się w sądzie, bo wszyscy szukają winnego do płacenia, a jedynym władnym to rozstrzygnąć jest ostatecznie sąd. Chodzi o odpowiedzialność cywilną. Nie należy jednak chyba mylić tego z odpowiedzialnością karną ( więzienie lub zakaz jazdy na nartach na lat 3 ;), bo do tego potrzebne są paragrafy KK ( kodeks karny).
                pozdro.
                • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 21:12
                  pewnosc (prawie) bierze sie z wielokrotngeo wypytywania roznych
                  agentow przy okazji wykupywania OC. Ale wolalbym znac opinie ludzi,
                  ktorzy to przeszli.
                  • ortodox Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 21:36
                    A w jaki sposób to argumentowali? ( że polisa OC nie obejmuje ewentualnych
                    kosztów leczenia ofiar wypadku )
                    pozdro.
                    • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 21:42
                      to ja raczej argumentowalem, ze to dziwne, bo w szkodach
                      komunikacyjnych jest wlasnie tak, ze KL poszkodowangeo idzie z OC
                      sprawcy.
                      Oni mowili, ze tak jest i koniec.
                      Jesli by nie mieli racji, to OC wykupywane powinno isc (dla
                      bezpieczenstwa) w setki k€...
                      Ale mysle tez, ze rzadko rodacy (poszkodowani) dochodza swoich praw
                      od sprawcow. trzeba wolac policje, miec swiadkow, klopoty z
                      jezykiem, wiec mysle, ze choc moga korzystac z praw poszkodowanego,
                      to to z wygody czesto tego nie robia - KL i tak im zwroci
                      ubezpieczyciel. Stad moze mala widza na ten teamt.
                      Mysle, ze Szwajcar lub Austriak nie odpusci i wycisnie ostatni sok z
                      winnego.
                      • ortodox Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 22:16
                        staruch5 napisał:


                        > Oni mowili, ze tak jest i koniec.
                        > Jesli by nie mieli racji, to OC wykupywane powinno isc (dla
                        > bezpieczenstwa) w setki k€...
                        --------------------
                        Słaba to argumentacja.
                        pozdro.
                        • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 22:42
                          wiesz, gdybym byl pewny, to nie poruszalbym tez i tego w watku.
                          Chetnie poczytam opinie doswiadczonych, ale cos sie na nie nie
                          zanosi.
                          • ortodox Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 07.04.10, 23:20
                            Możesz długo poczekać, bo to jednak nie jest częstą sprawą, poturbować kogoś na nartach i odpowiadać za to. Jednak, gdyby to okazało się prawdą, to ubezpieczenie OC, a szczególnie wysokie jak tu niektórzy doradzali, nie miałoby większego sensu.
                            pozdro.
                            • jurek7 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 08.04.10, 09:56
                              ortodox napisał:

                              > Możesz długo poczekać, bo to jednak nie jest częstą sprawą, poturbować kogoś na
                              > nartach i odpowiadać za to. Jednak, gdyby to okazało się prawdą, to ubezpiecze
                              > nie OC, a szczególnie wysokie jak tu niektórzy doradzali, nie miałoby większego
                              > sensu.

                              No właśnie, przecież istotą OC jest pokrycie z ubezpieczenia szkód jakie
                              wyrządzi się ze swojej winy (choć z wyłączeniem umyślności, oczywiście) innej
                              osobie.
                              Może chodziło bardziej o kwestie techniczne/systemowe, że nie ma bezpośredniości
                              w przesyłaniu środków na koszty leczenia od razu z OC, tylko że koszty leczenia
                              są ponoszone (wobec szpitala, pogotowia itp) samodzielnie lub w ramach
                              ubezpieczenia wypadkowego itp, a dopiero potem rozliczane są ewentualne
                              roszczenia z OC (na przykład już pomiędzy samymi zakładami ubezpieczeń)?
                              • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 08.04.10, 10:37
                                coz, tym bardzije tez to chcialbym wiedziec, bo obawiam sie, ze moje
                                obecne OC moze jest za male, a jestem w "grupie podwyzszonego
                                rzyzyka".
                                • Gość: agatulka Re: jaka kara dla sprawcy wypadku IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 08.04.10, 10:58
                                  Ja uwazam, ze dla osob jezdzacych po pijanemu (powyzej 0,5 promila) dodatkowa
                                  kara powinno byc odebranie nart i butow narciarskich ;)
                                  • staruch5 Re: jaka kara dla sprawcy wypadku 08.04.10, 11:05
                                    wiem, ze to zart, ale dopowiem, ze dla typowego zachodniego
                                    Europejczyka uprawiajacego narciarstwo to zadna kara. Drobny wydatek.
                                    • staruch5 "gupa podwyzszonego ryzyka" 08.04.10, 11:14
                                      Twoj zart dotyczacy alkoholu moze wynikac ze zlego zrozumienia
                                      mojego cudzyslowiu.
                                      Nie jezdze pijany. Watpie, zebym kiedykolwiek przekroczyl owe 0.5
                                      promila. Prawie zawsze po nartach prowadze samochod.

                                      Cudzyslow wynika z faktu, ze jezdze szybko. W ciagu pobytu -
                                      przewaznie 7-8 dni jazdy na nartach - czasem zdarzy sie 1-2 osoby,
                                      ktore mnie wyprzezda i to raczej na jakims plaskim odcinku.
                                      Wyprzedzam kilka-kilkanascie tysiecy narciarzy w ciagu tygodnia.
                                      Przy takiej liczbie zdarzen zawsze znajdzie sie kilka wyprzezen
                                      niebezpiecznych.
                                      • Gość: agatulka Re: "gupa podwyzszonego ryzyka" IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 08.04.10, 11:49
                                        To odniesienie do sytuacji kierowcow we Wloszech, a tu strata moze byc juz
                                        bardzo bolesna. Obecnie kto przekroczy limit traci samochod, takze cudzoziemiec.
                                        Chociaz ja mam pewne watpliwosci czy rekwirowanie samochodow na zagranicznych
                                        numerach jest zgodne z prawem miedzynarodowym.
                                        Jesli chodzi o narty to czesto zabieramy na stok buteleczke 100 ml jakiejs
                                        mocnej nalewki, szczegolnie przy duzym mrozie to moze byc wrecz zbawienne.
                                        Natomiast sa pewne granice i wedlug mnie upijanie sie na stoku powinno byc
                                        surowo karane.
                                      • Gość: web Re: "gupa podwyzszonego ryzyka" IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 11:52
                                        tak na szybko, bo robotę mam:)
                                        OC dzieli sie na:
                                        - szkody osobowe
                                        - szkody rzeczowe
                                        osobowe wykupujcie na co najmniej 100tyś zł
                                        rzeczowe - za zniszczenie sprzętu, ubrania, kamery itp ofiary na wskutek wypadku
                                        spowodowanego przez sprawcę. Jeżeli przy wypadku nie zostanie zabezpieczony
                                        sprzęt i on zaginie, to też jest wypłacane z kwoty OC rzeczowe
                                        osobowe - pokrywa szkody wyrządzone samemu poszkodowanemu, czyli leczenie,
                                        rehabilitacje itp. Nie oznacza to, że wypłacane jest w gotówce, ale, że
                                        szpital/firma ubezpieczeniowa osoby poszkodowanej występują do sprawcy o zwrot
                                        kosztów.

                                        Staruch, a dlaczego Ty należysz do grupy podwyższonego ryzyka?
                                        • staruch5 web 08.04.10, 12:53
                                          no przeciez napisalem w ostatnim poscie.

                                          Ja mam OC 100kzl, ale jezeli to ma byc na pokrycie tez KL, to to
                                          jest za malo...
                                          Agentka sie upiera, ze to nie idzie na KL, czyli wprowadza mnie w
                                          blad!
                                          • Gość: web Re: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 13:12
                                            a jak Twoja agentka tłumaczy "szkoda na osobie"?:)
                                            • staruch5 Re: web 08.04.10, 13:32
                                              nie pamietam, chyba mowila, ze to ewentualne odszkodowanie. na pewno
                                              upierala sie, ze nie KL.
                                              • Gość: web Re: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 13:58
                                                przykład
                                                wjechałeś w faceta na stoku w Austrii. Zapłaciłeś mandat, wzięli Twoje dane. Po
                                                pół roku dostajesz pismo od prawnika, że poszkodowana wydała na leczenie 30tyś
                                                euro, rehabilitację 20 tyś euro, no i żąda jeszcze za niezdolność do pracy /
                                                utracone zarobki/ 15 tyś euro i za uszczerbek na zdrowiu rentę miesięczną
                                                1500euro. Albo zapłacisz, albo podają cię do sądu.
                                                • staruch5 Re: web 08.04.10, 14:30
                                                  tak,tak, ale nie malujesz, tylko mialas taki przypadek?
                                                  Jakos dziwnie malo sie o takich sprawach slyszy, czyta, a przeceiz
                                                  musza miec miejsce.
                                                  Czytalem tylko o przypadku, ze na wypadek z wlasnej winy nie
                                                  wystarczylo srodkow na polisie.
                                                  Jak wyglada sprawa w sadzie? Przeciez to sie chyba odbywa zaocznie.
                                                  • Gość: web Re: web IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.04.10, 14:39
                                                    taki list dostał gość, który był na Pitztalu, ale nie wiem, czym się ta sprawa
                                                    skończyła.
                                                  • ortodox Re: web 08.04.10, 18:51
                                                    Jeśli nie starcza środków na polisie, to wtedy bulisz z własnych. To oczywiste. Tak samo jak za własne KL. Dlatego Ty powinieneś ubezpieczać się na poważne kwoty, bo należysz do grupy podwyższonego ryzyka. W sądzie zaocznie odbywają się tylko te sprawy, na które nie stawił się pozwany.
                                                    pozdro.
                                                  • Gość: Kastor Re: web IP: *.ghnet.pl 08.04.10, 18:51
                                                    Tak, zaocznie. Parę lat temu miałem w grupie wypadek w Austrii: kolega zderzył
                                                    się z Austriakiem. Obaj ciężko poszkodowani, operacje, kolega transport lotniczy
                                                    do kraju. Obie strony miały świadków, już na miejscu i przesłuchaniu przez
                                                    policję w szpitalu podpisali oświadczenia że nie było niczyjej winy. KL pokryło
                                                    ubezpieczenie, o OC nikt się nie starał. Ale chyba po roku przyszło wezwanie do
                                                    sądu w Polsce i tam cała sprawa była rozpatrywana. Wszystkie dokumenty były
                                                    tłumaczone. Był kolega i nikt więcej. Było to zwykłe wyjaśnienie i formalne
                                                    zamknięcie sprawy. Trwało może z godzinę. Czy takie samo było też w Austrii -
                                                    nie wiem.
                                                    • ortodox Re: web 08.04.10, 19:27
                                                      Tu nie było praktycznie żadnego postępowania, bo obaj jak piszesz zeznali, że wina jest obopólna ( lub niczyja). Sprawę szybko zamknięto by TU mogły rozliczyć się, wypłacić pieniądze klinikom i zamknąć sprawy.
                                                      Jednak gdyby ktoś był winny według drugiej strony (pozwany). To proces zapewne odbył by się z obecnością stron, świadków, obrońców i ekspertów. Staruchowi chyba chodzi o takie właśnie rozwiązanie, a nie o sytuacje gdzie nie ma winnych.
                                                      pozdro.
                                                    • staruch5 Re: web 08.04.10, 20:47
                                                      tak, moze warto przypomniec o co mi chodzi:

                                                      1. kiedy nie skonczy sie na mandacie?
                                                      2. kiedy KL poszkodowangeo idzie z mojego OC?
                                                      3. jak na to wszystko wplywa alkohol, do 0.5 i powyzej 0.5 promila?
                                                    • jurek7 Re: web 08.04.10, 22:00
                                                      staruch5 napisał:

                                                      > tak, moze warto przypomniec o co mi chodzi:
                                                      >
                                                      > 1. kiedy nie skonczy sie na mandacie?
                                                      > 2. kiedy KL poszkodowangeo idzie z mojego OC?
                                                      > 3. jak na to wszystko wplywa alkohol, do 0.5 i powyzej 0.5 promila?

                                                      To spróbuję w miarę możliwości pomóc, oczywiście czekając na bardziej
                                                      zorientowane osoby. Z góry przepraszam, jeśli rzeczy będą dla Ciebie oczywiste,
                                                      myślę jednak, że komuś nie zorientowanemu i to może się przydać.

                                                      1. "kiedy nie skończy się na mandacie" - nie jestem pewien co dokładnie masz na
                                                      myśli, ale można chyba to zrozumieć na dwa sposoby: albo wtedy, gdy przewinienie
                                                      będzie na tyle poważne, że mandat nie znajdzie zastosowania (tutaj pewnie nie ma
                                                      różnicy w różnych systemach prawnych, mandat dotyczy tych najdrobniejszych
                                                      spawach), a znajdzie odpowiednik wniosku o ukaranie lub wręcz aktu oskarżenia
                                                      (czyli trzeba poważnie i umyślnie nabroić). Druga sprawa to odpowiedzialność
                                                      sprawcy. Tutaj zasada musi być wszędzie podobna. Jeśli ze swojej winy wyrządzisz
                                                      komuś na stoku szkodę (np. konieczność poniesienia kosztów leczenia, utratę
                                                      zdolności do pracy itp) to po prostu poszkodowany może (choć nie musi) żądać od
                                                      Ciebie odszkodowania. I to będzie zawsze rozpatrywane odrębnie od tego czy Twoje
                                                      działanie będzie czy nie będzie uznane za wykroczenie podpadające pod mandat lub
                                                      poważniejsze kary.
                                                      Tutaj jednak trzeba znać szczegółowe przepisy o wykroczeniach w poszczególnych
                                                      krajach. Chętnie i ja sam się dowiem czegoś więcej w tej sprawie. :)

                                                      2. Wtedy, gdy tak się umówisz w swojej umowie z ubezpieczycielem. To musi
                                                      wynikać z umowy/polisy i OWU, do czego konkretnie zobowiązuje się zakład
                                                      ubezpieczeń. W każdym razie jeśli pojawia się słowo o szkodach na osobie, to (o
                                                      czym już wspominano) musi dotyczyć to właśnie takich spraw jak koszty leczenia,
                                                      utraty zarobkowania, renty itp. Inna sprawa, ile w OWU ubezpieczyciel od tego
                                                      hasła "szkody na osobie" zrobi wyjątków.

                                                      3. Tutaj widzę następujące problemy: jedno to na ile w danym miejscu jest
                                                      zakazana ustawą karną sama jazda po alkoholu. Jak jest, to sprawa ewidentna.
                                                      Inna sprawa, że nie musi mieć to wpływu na np. wysokość "mandatu" wynikającego z
                                                      naruszenia innych przepisów.

                                                      Generalnie ilość alkoholu nie powinna sama w sobie wypływać na kwalifikację
                                                      Twojej winy wobec poszkodowanego na gruncie cywilnoprawnym. Po prostu albo ze
                                                      swojej winy (co druga strona musi wykazać) wyrządziłeś komuś szkodę i
                                                      odpowiadasz, albo nie.
                                                      Natomiast alkohol może mieć znaczenie, jeśli chodzi o odpowiedzialność
                                                      ubezpieczyciela za Twoje OC. To też będzie wynikało z OWU/umowy, gdzie zapewne
                                                      znajduje się informacja, że za czyny ubezpieczonego dokonane pod wpływem
                                                      alkoholu ubezpieczyciel nie odpowiada. Nie wyobrażam sobie, żeby nie było tam
                                                      też wyraźnie wskazane jaka dokładnie jest granica spożycia przy której
                                                      ubezpieczyciel już nie odpowiada.
                                                    • staruch5 jurek7 09.04.10, 11:26
                                                      czyli raczej twierdzisz, ze nawet po pijanmeu nie bedzie
                                                      odpowiedzialnosci karnej, tylko wiekszy mandat. Tego sie bede
                                                      trzymac :-)
                                                      Odpowiedzialnosc cywilna zalezy od rodzaju szkody i wrazliwosci
                                                      poszkodowanego - to jasne.
                                                      dzieki.
                                                    • jurek7 Re: jurek7 09.04.10, 11:49
                                                      staruch5 napisał:

                                                      > czyli raczej twierdzisz, ze nawet po pijanmeu nie bedzie
                                                      > odpowiedzialnosci karnej, tylko wiekszy mandat. Tego sie bede
                                                      > trzymac :-)

                                                      Ujmijmy to tak. Odpowiedzialność karna (czy za wykroczenie) za jazdę po
                                                      pijaku
                                                      będzie tylko wtedy, gdy wyraźnie i ustawowo będzie to w danym miejscu
                                                      zabronione. Jeśli nie jest zabronione, to żadnego mandatu dostać za to
                                                      nie możesz. Jeśli nie jest to zabronione, a np. podpadłbyś (pod wpływem) pod
                                                      inne wykroczenie/przestępstwo - załóżmy: nieumyślne uszkodzenie ciała, to ilość
                                                      spożytego alkoholu raczej nie będzie kwestią pierwszorzędną przy ocenie winy ( w
                                                      końcu tak samo winnym można być i na trzeźwo), choć oczywiście organ nakładający
                                                      karę na pewno mniej przychylnie będzie patrzył na osobę, która się ewidentnie
                                                      "napruła".

                                                      Czyli głównie trzeba rozróżnić dwie sprawy: odpowiedzialność za jazdę na
                                                      nartach po alkoholu
                                                      i odpowiedzialność za to, że będąc po pijaku dokona się
                                                      innego naruszenia, co oczywiście łatwiej w tym stanie przychodzi (chociażby
                                                      wspomniane nieumyślne uszkodzenia ciała albo naruszenie porządku publicznego,
                                                      sprowadzenie zagrożenia dla innych itp).
                                                    • staruch5 jeszcze jurek7 09.04.10, 12:00
                                                      oczywisciem, ze nie chodzi mi o jazde pod wplywem ,ale o
                                                      spowodowanie wypadku, bedac pod wplywem.

                                                      Nawiasem mowiac chyba tu sie stosuje alkoholowe progi z komunikacji.
                                                      Ciekawe, czy w takim wypadku (jak czasem mam np. 0.2-0.3 promila-
                                                      tak mi wychodzi z wirtualnego testera), to jestem traktowany we
                                                      Wloszech jako trzezwy, czy tez moja polska polisa traci waznosc, bo
                                                      wg polskich przepisow jestem pod wplywem. Kiedys o tym gadalismy ale
                                                      skonczylo sie na niczym.
                                                    • ortodox ??? 08.04.10, 22:13
                                                      Coś mi to podejrzanie wygląda staruch :)
                                                      Chyba nie masz takich kłopotów? ... mam nadzieję.
                                                      Pozwolę sobie jeszcze raz zabrać głos, choć nie jako doświadczony w tym tym względzie, bo o takiego będzie Ci tu trudno ( już pisałem ). Głośno tylko myślę ... .
                                                      ad 1. Myślę,że odpowiedzialność karna ( chyba o taka Ci chodzi )nie wchodzi w grę. Ale to kwestia KK kraju zdarzenia. Brak winy umyślnej.
                                                      ad 2. Moim zdaniem zawsze, jeśli byłeś winny i masz środki na polisie( do kwoty ubezpieczenia ). Dla mnie to oczywiste chyba ,że polisa mówi co innego.
                                                      ad 3. To tez zależy od kraju, bo np we Włoszech i w Szwajcarii z tego co wiem dopuszczalna dawka dla kierowców jest 0,8 promila, w Austrii 0,5 a Czechach 0,0 ... więc zapewne inaczej będzie traktowana ta sama sprawa w każdym z tych państw.
                                                      Na koniec wszystkie takie sprawy są rozpatrywane indywidualnie więc nie oczekuj jakiegoś uniwersalnego rozwiązania, a każdy przypadek jest inny.
                                                      pozdro.
                                                    • staruch5 Re: ??? 08.04.10, 22:29
                                                      dziekuje, ale nie zamykam tematu.
                                                      chce byc madry przed szkoda :-) Nie che, aby przez moja brawure
                                                      rodzina do 3. pokolenia splacala rente kogos poszkodowanego.
                                                      Przy nastepnej okazji zwieksze tez swoje OC. Z piciem rzeczywiscie
                                                      zapomnailem, ze moja polisa w OWU ma akapit o alkoholu. A u nas
                                                      granica to ZERO!
                                                      Pzdr.
                                                    • Gość: agatulka Moja propozycja dot. ubezpieczen IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 09.04.10, 09:48
                                                      Uwazam, ze ubezpieczenie na stoku powinno byc obowiazkowe i w gestii organizatora, czyli wliczone w cene skipassu. Obecnie koszt takiego ubezpieczenia to 2-3 euro, gdyby bylo ono obowiazkowe to mysle, ze koszt jeszcze znacznie by spadl, wiec nie mialoby to duzego wplywu na cene skipassu. Wedlug mnie takie rozwiazanie ma prawie same plusy:
                                                      - wygoda, mniej straconego czasu, mniej formalnosci,
                                                      - nizsza cena, ze wzgledu na wieksza liczbe ubezpieczonych,
                                                      - placimy za rzeczywisty czas spedzony na nartach, co obecnie rzadko sie zdarza,
                                                      - mniej problemow z dochodzeniem swoich praw od winego zdarzenie, ktory nie posiada ubezpieczenia, gdyz ubezpieczony bylby kazdy.
                                                      Oczywiscie takie rozwiazanie moze nie podobac sie samym firma ubezpieczeniowym.
                                                      Jakie jest wasze zdanie na ten temat?

                                                      Jesli sie nie myle to w calej Dolinie Aosty jest juz taki obowiazek, ale spoczywa on na narciarzach, wiec i tak niewiele to daje, bo duzo osob tego nie przestrzega za co najwyzej grozi mandat i usuniecie ze stoku.
                                                    • ortodox Re: Moja propozycja dot. ubezpieczen 09.04.10, 10:58
                                                      Gość portalu: agatulka napisał(a):

                                                      > Uwazam, ze ubezpieczenie na stoku powinno byc obowiazkowe i w
                                                      > gestii organizato ra, czyli wliczone w cene skipassu. Obecnie koszt > takiego
                                                      ubezpieczenia to 2-3
                                                      ----------------------------
                                                      Ubezpieczenie? Jakie? Jest ich przynajmniej kilka.
                                                      Były już na tym forum pytania o to, co dostaje się w zamian za takie
                                                      ubezpieczenie w karnecie za 2-3 euro. Może napiszesz.
                                                      pozdro.
                                                    • staruch5 2.5 € za co? 09.04.10, 11:10
                                                      generalnie jestm przeciwnikiem obowiazkowych ubezpieczen.
                                                      Biore mapke tegoroczna Cervinii i przepisuje:
                                                      2.5 € za dzien
                                                      OC osobowe 150 k€
                                                      OC sprzetowe 10 k€
                                                      ratownictwo poza Italia 300 € (sic!)
                                                      Helikopter poza Italia 5 k€
                                                      Kierowca
                                                      zwrot niewykorzyatnego skipassa
                                                      zwrot niewykorzyatnego skipassa z powodu pogody (?)
                                                      Repatriation for medical reasons 5 k€

                                                      Nie wiem, ktore to KL, to ostatnie???
                                                    • Gość: agatulka Re: 2.5 € za co? IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 09.04.10, 11:45
                                                      staruch5 napisał:

                                                      > ratownictwo poza Italia 300 € (sic!)

                                                      Sprawdzilam, zgadza sie :)
                                                      Akurat w przypadku Cervinii te 300 euro jest zabawne.
                                                      To jest chyba nawet takie samo ubezpiezenie, nie wiem skad takie roznice. Ja mam
                                                      z wyciag z regulaminu.
                                                    • staruch5 Re: 2.5 € za co? 09.04.10, 11:48
                                                      teraz mysle, ze tu nie ma KL(i tak ma byc), bo tamtejszy NFZ
                                                      to pokrywa. Sa tylko extra koszty pozamedyczne. To ma sens.
                                                    • Gość: agatulka Re: Moja propozycja dot. ubezpieczen IP: *.6-87-r.retail.telecomitalia.it 09.04.10, 11:26
                                                      Wlasnie o to chodzi, ze nie ma teraz jednolitego ubezpieczenia, to zalezy od kraju, osrodka. Przyklad takiego ubezpieczenia za 2 euro z jednego osrodka:
                                                      Odpowiedzialnosci za szkody wobec osob trzecich: 500.000 euro
                                                      Odpowiedzialnosci za szkody mienia osob trzecich: 50.000 euro
                                                      Refundacja niewykorzystanych abonamentow: 1000 euro
                                                      Wydatki na poszukiwania, ratownictwo i pierwsza pomoc na miejscu: 25.000 euro
                                                      Wydatki medyczne pierwsza pomoc: 1.500 euro
                                                      ...
                                                      ...
                                                      Oczywiscie jestem za rozszerzeniem tego, szczegolnie jesli chodzi o koszty leczenia.
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka