staruch5
15.11.05, 11:16
W kregu narciarstwa europejskiego dyskusja “O wyzszosci swiat Bozego
Narodzenia and swietami Wielkiejnocy” sprowadza sie do dyskusji:”Austria czy
Wlochy”.
I tu okazuje sie, ze wsrod wielu roznic, kulturowych, infrastrukturowych,
geograficznych czy pogodowych sa jeszcze roznice sniegu!
Otoz wiekszosc opadow po polnocnej stronie Alp pochodzi z nizy altlantyckich,
podczas gdy poludniowa strona tych gor jest zasilana z Morza Srodziemnego. I
tu zapewne tez sa roznice. Kazdy z nas chyba to czuje pod narta!
Ja zdecydowanie wole ten pelen temperamentu, cieply, usmiechniety i moze
troche niezorganizowany, a tradycyjny snieg srodziemnomorski, niz chlodny,
tepy, pelen post-modernizmu, relatywizmu i falszywej tolerancji, poprawny
politycznie snieg atlantycki (H20 wedruje przez Zachodnia Europe).
Mysle, ze warto to tez wziac pod uwage przy planowaniu wyjazdow narciarskich.
To tak a propos watkow”dokad na narty”.
Pzdr.
PS. podobno snieg w Sierra Nevada miewa jakies pierwiastki afrykanskie...