Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Po puchatku na co?

    IP: 83.168.106.* 15.03.06, 12:31
    Do taj pory zjeżdżałam w Szklarskiej na puchatku.To mój pierwszy sezon.Teraz
    chce jechać wyżej fakt że umieram ze strachu ale chce spróbować.Jak myślicie
    na śnieżynke świąteczny kamień czy lolke?Gdzie? Oby było w miare łatwe
    Obserwuj wątek
      • wrb1 Re: Po puchatku na co? 15.03.06, 14:45
        rozumiem, że jesteś z dolnego śląska skoro rozpatrujesz powtórny wyjazd do
        szklarskiej; jezeli dawałas sobie w miarę dobrze na puchatku (więcej jechałaś
        niż się zatrzymywałaś) to zjazd zarówno snieżynką jak i lolą nie powinien ci
        przyspożyć zbyt wielkich problemów; warto jak juz bedziesz na gorze pobujac się
        trochę po hali szrenckiej i poźniej w dół lolą (ładniejsze widoki);
        3maj się, do odważnych świat nalezy
        • Gość: folka Re: Po puchatku na co? IP: 83.168.106.* 15.03.06, 16:16
          Jeżdże co tydzień ze Szczecina :) Chęć pozjeżdżania jest silniejsza od
          siedzenia w domu.Na puchatku zjeżdżam bez postojów :)Czyli po puchatku na
          lolke...słyszałam że jest tam stromawo no ale przy drugiej kolejce jest mniej
          ludzi to więcej można pozjeźdźić niż stać na dole w tłumie :( Oki może teraz
          odważe sie wjechać na lolke choć już planuje to od dwóch tygodni:)
          • Gość: Jozzo Re: Po puchatku na co? IP: *.sympatico.ca 15.03.06, 19:54
            Isc na piwo zeby wyleczyc zakwasy miesniowe i zapisac sie na oboz narciarski
            np w Samotni. Potem limitacja jet juz na nieboslkonie.
            Jozzo
          • wrb1 Re: Po puchatku na co? 15.03.06, 20:28
            no to przede wszystkim gratuluje samozaparcia;
            jak już w końcu zjedziesz to wierz mi, że sama będziesz się śmiała ze swoich
            obaw; zarowno lola jak i snieżynka są w pewnych fragmentach bardziej strome, ale
            ponieważ są znacznie szersze będziesz miala wystarczająco duzo miejsca, aby
            wykonać bezpieczne dla ciebie i innych manewry i jednocześnie nie stresować się,
            że komuś przeszkadzasz;
            pozdrawiam
      • Gość: zolv Re: Po puchatku na co? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.03.06, 18:59
        po puchatku to jedynie na prosiaczku albo kubusiu ;)
        pzdr
        zolv
        • Gość: folka Re: Po puchatku na co? IP: 83.168.106.* 15.03.06, 21:33
          Prosiaczek ,kubuś? Gdzie to jest? Raczej na orczyki sie nie pisze mam wrażenie
          że powinnam sięgać dalej...(długość trasy,szkolenie) :) Dzięki wrb1.Naprawde
          wielka otucha :)i masz racje jest dosyć szeroko dam sobie rade.Ten pierwszy raz
          najtrudniejszy ale dzięki Tobie zmobilizowałam sie i ide na lolke :)Raz kozie
          śmierć
          • wrb1 Re: Po puchatku na co? 16.03.06, 13:48
            prosiaczka i kubusia nie ma, ktoś na bazie przygód kubusia puchatka puścił taki
            dowcip;
            powodzenia
      • bogdandzio Re: Po puchatku na co? 15.03.06, 21:40
        Dawaj na Lolke, smiało , jak ją poczujesz to ją pokochasz, ja zawsze po
        śmiganiu ze sciany lubie ten jeden raz tak romantycznie na lolce, tak sobie raz
        na jednej narcie potem na drugiej, Lolka jest to kochana trasa, przy różnych
        problemach, w Szklarskiej jest OK, acha podobno będzie kanapa w przyszłym
        sezonie. pozdrowionka
      • Gość: Wrecekrzepki Re: Po puchatku na co? IP: 195.136.112.* 16.03.06, 15:28
        Proponuje Lolobrygide, ale uwazaj, bo poczatek jest stromy. Sniezynka ma
        bardziej strome momenty od Loli, ale jest krotsza.
      • Gość: folka Re: Po puchatku na co? IP: 83.168.106.* 16.03.06, 15:29
        No dobra więc na początek rozgrzeje sie na puchatku a potem skusze sie na
        lole :) Mam nadzieje że na górze na wstępie nie zalicze gleby zsiadając z
        krzesełka bo coś obiło mi sie o uszy że dosyć stromawo zjeżdża sie z niego :)
        • wrb1 Re: Po puchatku na co? 16.03.06, 15:57
          daj spokój juz Puchatkowi; wal śmiało na górę, ewentualnie skręć na halę
          szrenicką, a puchatka zostaw sobie jak Ci będzie malo na nocna jazdę
          • Gość: Jozzo Re: Po puchatku na co? IP: *.sympatico.ca 16.03.06, 18:06
            Bywalem kiedys Pod Labskim Szytem.
            Nie bardzo kojarze co to Puchatek ale z tego co pamietam
            To zjezdzalismy na Hale Szrenicka na piwko.
            No byl tam orczyk ale zeby do niego zjechac to trzebaby mocno
            kijami sie odpychac wiec nie ryzykowalem i nie polecam.
            Zdecydowanie Instruktor najlepiej w Samotni.
            No a potem to juz tylko Kasprowy.

            Jozzo
            • kubagr Re: Po puchatku na co? 16.03.06, 18:14
              samotnia to o ile pamietam, karpacz
              mysle ze hala szrenicka to bylby nast etap: pozniej lola
              Gość portalu: Jozzo napisał(a):

              > Bywalem kiedys Pod Labskim Szytem.
              > Nie bardzo kojarze co to Puchatek ale z tego co pamietam
              > To zjezdzalismy na Hale Szrenicka na piwko.
              > No byl tam orczyk ale zeby do niego zjechac to trzebaby mocno
              > kijami sie odpychac wiec nie ryzykowalem i nie polecam.
              > Zdecydowanie Instruktor najlepiej w Samotni.
              > No a potem to juz tylko Kasprowy.
              >
              > Jozzo
      • Gość: dvoicka Re: Po puchatku na co? IP: *.aster.pl 16.03.06, 23:31
        zdecydowanie przychylam sie do opcji hala szrenicka + lola
        sniezynka i swiateczny kamien (wspolna gorna czesc loli i sniezynki) sa
        stosunkowo strome, maja sporo lodu i muld.
        z moich pierwszych wyjazdow do szklarskiej wspominam je jak droge przez meke
        potem nabieraja barw.
        a hala szrenicka to takie miejsce, gdzie fajnie sie cwiczy rozne manewry i na
        poczatku nauki i pozniej. cos w niej jest, ze przyciaga (mnie przynajmniej)
        moze schronisko??
        pozdrawiam i zazdroszcze nowych szans
        • Gość: monia69 Re: Po puchatku na co? IP: *.kam.pl 29.03.06, 11:49
          tak tak tylko powolutku... ja taki narciarz (w tamtym roku nauczyłam się
          jeżdzić) zjeżdżalam z puchatka cała sobote i pół niedzieli, i mówię co mi tam
          ja nie wjadę na Szrenicę. Zjeżdżałam Snieżynką jak szalona kumple mówili, że
          ok60km/h jak wariat i na ostatnim zakręcie 90 stponiowym niewyrobiłam (zwozili
          mnie Goprowcy na sankach, póżniej karetka i operacja w Jeleniej Górze) , teraz
          siedzę w domu po operacji szpilowania i srubowania kosci podudzia(złamanie z
          przemieszczeniem 6 mc zwolnieniabi ból) ale widoki były niezłe, podejrzewam, że
          sprzęt zawiódł narta się nie wypięła...
          • Gość: P40SL Re: Po puchatku na co? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.03.06, 21:35
            Oprócz sprzętu to chyba zawiedli kumple. Nie powiedzieli Ci o co w tym chodzi,
            a najgorsze to to, że nikt ciebie nie ostrzegł, iż na początku nauki jazdy na
            nartach nie jeździ się 60 km/h.... Narty i góry uczą pokory i szacunku.
            • Gość: folka Re: Po puchatku na co? IP: 83.168.106.* 01.04.06, 12:01
              Dzięki bardzo za odpowiedzi.Właśnie wróciłam z 5 dniowego wypadu do
              Szklarskiej.W pierwszym dniu był puchatek na rozgrzewke a od drugiego dnia
              wyruszyłam na lolke i śnieżynke...było fajowo :) Teraz śmieje sie sama z siebie
              jaka ze mnie panikara i jak dużo czasu straciłam na puchatku.Ale chociaż sezon
              pociesznie zakończyłam to dla mnie sukces.Dzięki wam bardzo za doping i
              pozdrawiam :)
    Inne wątki na temat:

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka