Forum Sport Narty
ZMIEŃ
    Dodaj do ulubionych

    Zillertal 14-21 - relacja

    IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.03.09, 00:22
    To już chyba z 10 relacja z tej doliny na forum, ale jak ktoś planuje wyjazd w
    tamte strony to może mu się przyda, ja sam korzystałem z porad z forum przed
    wyjazdem to teraz w miarę możliwości się odwdzięczę.

    DOJAZD:
    Kraków-Bielsko-Cieszyn-Brno-Znojmo-Tulln-jakieś austriackie wsie- i autostrada
    do samej doliny
    Cały czas ulewny deszcz, w Polsce wiadomo slalom między dziurami, obwodnica
    Bielska Białej zamknięta zero znaków informacyjnych co skutkuje 20 min.
    zwiedzaniem miasta o dość nietypowej porze 4 rano. Na ostatniej stacji w
    Polsce koło Cieszyna kolejki jak za komuny, prawdziwy exodus ludności,
    wszystko auta za grube tysiące z boxami na dachu, ten kryzys jakiś
    przereklamowany. Czesi sprytnie usypiają moją czujność i udają że mają
    prawdziwe europejskie autostrady, lecz co jakiś czas na długości około 20
    metrów jest zerwany asfalt, o czym ostrzega dosłownie JEDEN znak uwaga wyboje,
    nie pierwszym takim wilczym dole prawie rozwalam zawieszenie. W Austrii
    zaczynają się opady śniegu i jazda lokalnymi landówkami nie należy do
    przyjemnych, na autostradzie duży ruch co owocuje dwukrotnym awaryjnym
    hamowaniem całej kolumny, podnosi ciśnienie tak że kawa niepotrzebna, gdy
    widzisz tira jadącego bokiem w poślizgu. W Niemczech półgodzinne zatwardzenie
    przy połączeniu autostrad z Salzburga i Monachium.
    Przy wjeździe do doliny kolejne emocje, aut chcących zjechać z autostrady jest
    tak dużo, że ustawiają się o wiele wcześniej przed samym zjazdem na pasie
    awaryjnym z włączonym kierunkowskazem, niektórzy głównie niestety auta na
    warszawskich rejestracjach udają że tego nie widzą i jadą do samego zjazdu i
    tam się wpychają, skutkuje to zablokowaniem prawego pasa autostrady i
    wystawieniem się na uderzenie przez pędzące tiry. W końcu po 12 godzinach
    jesteśmy na miejscu.
    KWATERA:
    Załatwiona w Polsce przez to biuro co je wszyscy znają, dla niewtajemniczonych
    nazwa doliny + skrót od słowa informacje,
    80 Euro za 4 osoby, apartament w Kaltenbach niedaleko gondoli do
    hochzillertalu. Znajomi ostrzegali że w Austrii gospodarze są wścibscy i
    czepiają się światło albo otwarte okna, ale mnie nic takiego nie spotkało
    właścicielki w ogóle nie poznałem, klucze odebrałem z biura i oddałem komuś w
    rodzaju dozorcy. Jedyna niedogodność to zapach pieczonej kiełbasy w czasie
    obiadokolacji no ale coż taka specyfika kraju i słaba wentylacja.
    1 DZIEŃ niedziela
    Atakujemy pobliski hochzillertal, piękna pogoda i dzień wolny sprawiają że
    każdy w wieku od 3 do 93 lat jest na nartach, kilka minut czekania do głównych
    wyciągów, chcemy jak najwcześniej zaliczyć Eberhartera (dziwnie to brzmi) na
    trasie jednak dużo ludzi w tym całkiem początkujący narciarze nie pozwalają
    poszaleć, szybko przenosimy się do Hochfugen, przejazd ciekawym krzesełkiem
    niczym na karuzeli raz w górę raz w dół, tam również dużo ludzi ale można
    znaleźć swoje miejsce odosobnienia i oddać się nałogowi długiego skrętu
    polecam szczególnie trasę 6, po 13 już pełno muld wracamy z powrotem, jeździmy
    najpierw podgrzewaną kanapą potem starszym 4os. krzesłem całkiem fajnie ale
    trochę czuć Białką Tatrz. tyle krzeseł pobudowanych obok siebie . Wracamy na
    dół a tam znaki że goldpiste trasa prowadząca do doliny nieprzygotowana, cóż
    to dla nas, po półgodzinie walki z metrowymi muldami, kopnym śniegiem i
    miejscami z wystającymi kamieniami i korzeniami jesteśmy na dole, pod pięknym
    dmuchanym banerem przedstawiającym wyżej wymienionego Stefana E.

    wjazd na górę 8:40 koniec jazdy 15:30 według skiline.cc 55km zjazdów
    ciąg dalszy nastąpi jutro
    Obserwuj wątek
      • Gość: z Re: Zillertal 14-21 - relacja IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.04.09, 18:02
        Bardzo szczegółowa i fajna relacja.byłem w zillertal kilka razy,ale
        zawsze w terminie styczeń-luty.zastanawiam się który termin lepszy -
        styczeń-luty czy marzec-kwiecień ?
      • Gość: trombczanin Re: Zillertal 14-21 - relacja IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.04.09, 23:58

        2 DZIEŃ poniedziałek:
        jedziemy na arenę, pod dolną stacją sporo ludzi jakieś autobusy, jedziemy dalej
        za miejscowymi wzdłuż parkingu i dojeżdżamy do drugiej gondolki, parkujemy
        dosłownie 20m od dolnej stacji i bez tłoku jedziemy funkiel nówką doppelmayerem
        na górę, porada dla jadących w tamte rejony kierujcie się na drugą gondolkę
        ?wiesenbahn?. Na górze słońce szalejemy na sztruksie szerokich carwingowych tras
        obsługiwanych przez szybkie krzesła, po godzinie postanawiamy przejechać do
        Gerlos przez tą diabelską dolinę, coś niesamowitego 4 km jazdy w fantastycznym
        puchu, na około gołe skały.
        Jeździmy trochę w Gerlos potem konigsleiten, fajnie ale bez rewelacji, ludzi
        mniej, na plattenkogel brakuje czasu, zauważamy że zbierają się chmury,
        postanawiamy wracać. Przed 15 jesteśmy znowu w diabelskiej dolinie, a tu
        niepodzianka, zamieć i wichura ciężko ustać na nartach wyciągowy mówi
        geschlossen zuruck my angielsko-niemiecko-migowym tłumaczymy mu że musimy wrócić
        do zell am ziller, spogląda na nas badawczo widzi że mamy kaski i ogólnie zdrowe
        z nas chłopaki, coś tam nadaje do krótkofalówki i puszcza nas na wyciąg.
        Jedziemy niekończącym się krzesełkiem z zakrętem w środku, wiatr bujam nami jak
        gaciami na sznurze, przemarznięci dojeżdzamy na górę a tam żywej duszy, wszystko
        zamknięte, docieramy do jakieś tablicy jest cała zasypana śniegiem odwalamy go
        trochę i znajdujemy drogę w dół, jazda bardziej przypomina freeride zsuwamy się
        metr po metrze spotykamy zagubione starsze małżeństwo z Holandii, pomagamy im
        trochę i zabierają się z nami na dół. Przed 16 docieramy do gondolek,
        postanawiamy zakończyć dzień jazdą klimatycznym krzesełkiem ?sportkarspitz?,
        świetna czarno czerwona trasa, łapiemy jedną z ostatnich gondolek i do domu.
        Fantastyczny dzień, jeden z najlepszych w mojej narciarskiej karierze, jeden z
        tych którymi przez lata zanudza się swoją rodzinnę i przyjaciół.
        Stay tuned ciąg dalszy niebawem.

        według skiline.cc 65km
        • Gość: matkadwojki Re: Zillertal 14-21 - relacja IP: *.aster.pl 02.04.09, 16:02
          super klimat :) czekamy na wiecej!

    Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


    Nakarm Pajacyka