czyli opowieści nocne

Tak łopoziada Maria Zientara-Malewska ło strachach.
Zimó do noju chaty ciajsto prziłaziułi przóndki. Mnieli łogromno jizbe z dużym
psiecem, dzie ciajsto przed klepaniem suszono len. Przóndki staziały kółka i
naczynali przandzanie. Przi tam śpsiewały różniste psieśni, łopoziadały ło
kłobukach, czarojach i strachach.
Kaj to dawni nie straszuło !
Nie strachajta sia, to tlo rychtyczne poziastki