ag_07
24.08.07, 11:53
Niedawno minął rok od mojej operacji. Pamiętam ten dzień, tak jakby to było
wczoraj. Przed operacją wcale się nie bałam, nie miałam żadnego stresu. Za to
moje otoczenie jak najbardziej. W zasadzie było to ciekawe doświadczenie. Inne
pacjentki strasznie się dziwiły, że tak młoda osoba (24) już ma takie
przypadłości. Generalnie wszystkie były sympatyczne. Rok po o tym zdarzeniu
przypomina mi tylko blizna na brzuchu. Mojej Mamie bardzo podobał się sms ode
mnie wysłany dzień po: "Żyję". :)
Zapamiętałam również pewną osiemdziesięcioletnią kobietę. Owa Pani na wieść,
że usuną jej macicę popadła w histerię. A gdy dowiedziała się dzień przed
operacją, że nie będzie jeść przez prawie tydzień, to w nocy po kryjomu
zajadała biszkopty.
Pozdrawiam