Teneryfa bez samochodu?

IP: *.dynamic.chello.pl 30.01.11, 17:32
Czytam Wasze relacje i dochodzę do wniosków, że bez samochodu trudno cokolwiek zobaczyć. Czy Ci z Was którzy jeździli na wycieczki objazdowe mogą polecić jakąś? Czy korzystaliście z transportu lokalnego? Chciałabym jak najwięcej zobaczyć a jadę tylko na tydzień. Będę w Playa de las Americas, więc stamtąd powinnam mieć połączenie do większości miejsc na wyspie. Doczytałam jak dotrzeć na Teide i Los Gigantes, ale co z Masca? Warto odwiedzić stolicę?
    • Gość: jasiu... Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.dip.t-dialin.net 30.01.11, 18:16
      Nigdy nie brałem samochodu na Kanarach.

      Po pierwsze, jak się logicznie potrafi myśleć i parę zdań w innych językach powiedzieć, bez kłopotu można załatwić sobie całkiem niezłe zwiedzanie w całkiem rozsądnych cenach. Oczywiście część rezydentów przesadza, chyba narzucając sobie dodatkową prowizję, ale większość imprez jest w cenach umiarkowanych. Dotyczy to np. wyjazdów do Loro Parku (w cenie dojazd plus drogi w zakupie indywidualnym bilet), jak i choćby rejsów po oceanie.

      Ten samochód to wymysł głównie Polaków, bo jeśli jedzie się całą rodziną, to jest może i taniej, jeśli wszystkie miejsca w samochodzie są zajęte. Ja jednak wolę zapłacić ciut więcej i być wożonym, a nie myśleć choćby o miejscach parkingowych. W niektórych okolicach są z tym problemy i warto ten aspekt też wziąć pod uwagę.

      Nie wspomnę, że na każdej wyspie jest tysiąc atrakcji do zwiedzenia, ale tych naprawdę ciekawych jest może kilka i dojazd do nich zawsze jest. W ostateczności zawsze można pogadać z kimś, kto samochód wypożyczył i ma w nim wolne miejsca np. z tyłu. Naprawdę wypożyczenie samochodu na wyspach wcale obowiązkiem nie jest!
      • Gość: powsinoga Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.toya.net.pl 30.01.11, 21:08
        Oczywiście że nie jest obowiązkiem ale daje dużą swobodę i pozwala zobaczyc coś więcej aniżeli na tych ciut droższych wycieczkach, w tym wypocząc na świetnych plażach nie koniecznie przy samym hotelu (a fajnych na Teneryfie nie brakuje). No i lekko przesadziłeś z tym wymysłem Polaków.
        Wożonym można byc do głównych atrakcji, choc i z tym akurat na Tene nie ma pewności bo przy złej pogodzie wykupując wycieczkę na Teide możesz się rozczarowac. Mając samochód przełożysz wjazd na Pico del Teide na inny dzień. Itd. Ale nie chodzi mi tutaj o to żeby się spierac, bez samochodu wyjazd na pewno też będzie udany, nie mogę jednak przejśc obojętnie nad Twoim jasiu wpisem, a dokładnie wygłoszoną teorią "kto wymyślił i dlaczego pożycza samochód". Pozdrawiam.
        • Gość: jasiu... Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.dip.t-dialin.net 31.01.11, 17:18
          Ale ona jedzie do Playa de las Americas!!!

          A stamtąd ma doskonałe połączenie busami praktycznie wszędzie. O jakich plażach piszesz, gdzie mogłaby jechać. Czy tobie się czasem wyspy nie pomyliły?

          Do Los Cristianos może jechać taksówką, to bardzo blisko.
          • rege2 Re: Teneryfa bez samochodu? 31.01.11, 18:53
            [b]..masz 3 autobusy gratis do Jungle Parc, Siam Parc, Gigantos...po 9 wyjazd przed hotelami, powrót ok 14/sprawdzisz na rozkładzie/..z Gigantos możesz taxi do Masca...lub autobus z przesiadką
            do Parku Timanfaya jest autobus, ale na zasadzie zajadę na południe , coś zobaczę i powrót...
            do stolicy też
            wyszukiwarka..temat był tu wałkowany
            jednak najwygodniej samochodem, nie wszędzie dociera komunikacja,; czas; wygoda...
            • trotamundos Re: Teneryfa bez samochodu? 03.02.11, 23:25
              Transport publiczny na Teneryfie to jakies nieporozumienie... Zwlaszcza ze jedzie tylko na tydzien. Samochod minimum na 3 dni powinna wypozyczyc jesli chce jak najwiecej zobaczyc - zawsze jest jeszcze opcja lezenia tydzien na plazy i do tego auta nie potrzebuje hehe
            • kasia_p45 Re: Teneryfa bez samochodu? 03.02.11, 23:44
              Park Timanfaya jest na Teneryfie?.. Bylam pewna, ze na Lanzarocie
          • Gość: powsinoga Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.toya.net.pl 18.02.11, 23:40
            Drogi jasiu, żeby nie pozostac gołosłownym, zgodnie ze wskazówkami zegara: Playa El Duque, Playa de la Arena, Playa del Socorro, Playa Jardin, Playa de san Roque, Playa de Benijo, Playa de las Teresitas, Playa de El Medano, Playa de la Tejita plus niezapomniana kąpiel w Punta de Teno, basenach Garachico, Lago de Martianez. A pewnie są i inne miejsca do których nie dotarłem (poza oczywiście Los Cristianos i Playa de las Americas ). Proponowałbym pozostac przy wątkach dotyczących karaluchów. Pozdrawiam :-)
            • Gość: jasiu... Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.11, 11:57
              Tak się składa, że wszystkie wymienione plaże znam.

              Playa El Duque jest w zasięgu TAXI (albo autobusów). jeszcze raz powtarzam. Ona jedzie do Playa de las Americas!

              Playa de la Arena w Puerto Santiago jest jedną z brudniejszych (w wodzie pływają śmieci). Nie zauważyłeś? Owszem, można się tam zatrzymać, w drodze na wycieczkę w poszukiwaniu delfinów i pod skały gigantów, ale ja bym tej plaży jako atrakcji nie wymieniał. Poza tym znów doskonałe połączenie z Playa de las Americas.

              Kąpałeś się w Punta de Teno i dojechałeś tam samochodem? Oj coś mi się wydaje, że znów coś ci się poprzestawiało.

              Ania chciała się dowiedzieć, na co może liczyć, nie wynajmując samochodu, a więc podałem jej kilka spostrzeżeń z własnych obserwacji. Szczególnie, że wybrała sobie najlepsze miejsce na wyspie, jeśli chodzi o możliwość dotarcia wszędzie. Jeśli nie chce, albo nie może korzystać z samochodu (może nie ma prawa jazdy), to jej urlop będzie równie udany, jak urlop tych, którzy samochodami "zaliczają" wszystkie "atrakcje" opisane w przewodnikach. A może będzie nawet bardziej udany, bo zamiast zmęczyć się wiecznym poszukiwaniem miejsc do parkowania (w niektórych miejscach jest ciężko, choćby w okolicy kolejki na Teide), to sobie dziewczyna bezstresowo odpocznie. Z własnego doświadczenia wiem, że tak też można, a więc to właśnie chcę jej przekazać.

              • trotamundos Re: Teneryfa bez samochodu? 19.02.11, 17:31
                Gość portalu: jasiu... napisał(a):

                >
                > Kąpałeś się w Punta de Teno i dojechałeś tam samochodem? Oj coś mi się wydaje,
                > że znów coś ci się poprzestawiało.
                >

                Jasiu drogi - a dlaczego mialo mu sie poprzestawiac? Ja sam bylem sie kapac albo popatrzec na zachod slonca w Punta de Teno ze sto razy i za kazdym razem jechalem samochodem. Podobnie jak widzialem mnostwo aut z wypozyczalni i turystow z Hiszpanii, Anglii, Niemiec itd i jakos nie mieli problemu autem sie tam dostac. No chyba, ze nalezysz do tej grupy turystow ( a i takich widzialem), ktorzy zawracaja za Los Silos przy wjezdzie do Parku Teno, kiedy widza w sloneczna pogode te znaki zakazujacu wjazdu do Parku w przypadku silnych deszczy i wietrznej pogody?

                Nie zadnego problemu, aby wjechac na Punta de Teno samochodem. Sa zrobione parkingi i wielu turystow tak robi. Wg. mnie Punta de Teno obok Teide i Masca trzeba obowiazkowo zobaczyc podczas wizyty na wyspie. Jedynie w czasie deszczu i wiatrow nalezy sobie odpuscic, bo z gory lubia spadac glazy wielkie jak lodowki i zepchnac nasze autko 200m w dol, a tego nikt by nie chcial. W przypadku dobrej pogody nie ma zadnego problemu.
                • Gość: jasiu... Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.11, 17:42
                  A w którym miejscu Punta de Teno wchodziłeś do oceanu, bo dla mnie nie ma tam miejsca, gdzie można bezpiecznie do oceanu wejść. A powsinoga napisał wyraźnie: niezapomniana kąpiel w Punta de Teno - ja tam miejsca, w którym mógłbym się bezpiecznie wykąpać nie znalazłem, choć niektórzy nurkowali przy skałkach.

                  Na marginesie, czy spotkałeś się z pogłoskami, że właśnie w Punta de Teno można czasem natrafić na rekiny? Nie wiem, czy to plotki, czy się rzeczywiście zdarza.
                  • trotamundos Re: Teneryfa bez samochodu? 19.02.11, 18:52
                    Gość portalu: jasiu... napisał(a):

                    > A w którym miejscu Punta de Teno wchodziłeś do oceanu, bo dla mnie nie ma tam miejsca, gdzie można bezpiecznie do oceanu wejść.

                    Jak to nie ma? Albo o innych miejscach mowimy albo juz nie wiem. Mozna albo zaraz kolo parkingu - jest malutka plaza - albo idac na lewo od latarni takim chodnikiem zrobionym z podkladow kolejowych dojsc do wybetonowanej "przystani" i tam sie popluskac. A i tak wszystkim polecam miejsce, ktore zna bardzo niewielu turystow, natomiast popularne jest wsrod tubylcow - stojac na drodze majac przed soba latarnie morska a po lewej jakies 50m w przod parking to po prawej stronie jest taka sciezynka oznaczona po obu stronach takimi kamieniami. Idac ta sciezka trafimy po ok. 200m na taka dosc duza kamienista plaze, na ktorej mozna nogi polamac, bo te kamienie maja po pol metra srednicy (nie polecam nikomu chodzenia w klapkach - juz lepiej boso), po przejsciu tej plazy natrafimy na naturalne baseny w lawie - duzo, ale naprawde duzo lepsze niz te w Garachico. To bylo takie moje sekretne miejsce ;) Polecam. Jasiu nastepnym razem jak bedziesz na Punta de Teno to mam nadzieje, ze zdasz mi relacje ;)

                    > Na marginesie, czy spotkałeś się z pogłoskami, że właśnie w Punta de Teno można
                    > czasem natrafić na rekiny? Nie wiem, czy to plotki, czy się rzeczywiście zdarz
                    > a.

                    Pierwsze slysze o atakach rekinow na Teneryfie. W 2004 pamietam byl wypadek, ze w Los Realejos na Playa El Socorro dziecko zostalo ugryzione w noge, ale nie byl to rekin tylko morena - ryba, ktora zyje blisko dna i w gazetach pisano, ze prawdopodobnie zawieruszyla sie rybka na plaze i dziecko musialo na nia nadepnac, a ze dluga jest jak waz to nietrudno o to. I to byl jedyny wypadek o jakim slyszalem, ze ryba kogos ugryzla - bo wedkarzy "capnietych" przez rybe sciagana z haczyka nie licze :) Za to duzo zgonow zaliczaja podeszli wiekiem turysci, ktorym sie wydaje, ze ocean to jezioro i w wieku 70 i wiecej lat zmagaja sie z falami - czesto niestety przegrywaja. Ja bedac przez pierwsze 2 lata praktycznie codziennie na Playa de Jardin nbralem duzego szacunku do wody i oceanu.
                    • Gość: jasiu... Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.dip.t-dialin.net 19.02.11, 20:33
                      Za namiary dziękuję. O rekinach słyszałem od osób, które w tych okolicach były na obozie nurkowym i te wiadomości przekazał im tubylec instruktor, ale sam nie wiem, co myśleć o tym, bo faktycznie nigdy ataku nie było, poza tym może to są jakieś mniejsze ryby z gatunku rekinów.

                      Ja mam podobny stosunek do oceanu i dlatego, mimo że w słonej wodzie łatwiej, to w takich okolicznościach, jak Teno (brak równego dna, możliwość uderzenia o lawę) trochę boję się kąpać. Boję się (może i niesłusznie), by fala nie rzuciła mną o coś. Stąd trochę sceptycyzmu, ale następnym razem (może już na przełomie sierpnia i września, jak się uda coś załatwić) sprawdzę.

                      Pozdrawiam również.
              • Gość: powsinoga Re: Teneryfa bez samochodu? IP: *.toya.net.pl 20.02.11, 00:31
                Gratuluję znajomości. Wyobraź sobie, że nawet mój 5-letni syn kąpał się w zanegowanym przez Ciebie miejscu, "łowił" ryby z miejscowym wędkarzem (nie rekiny :-)) i nie zauważyłem, żeby się zmęczył podczas parkowania samochodu. Gdybyś dalej nie mógł uwierzyc, daj znac, powklejam fotki. Trzymam kciuki za próbę zdobycia przez Ciebie Punta de Teno na przełomie sierpnia i września i to tak całkiem poważnie, bo uważam, że jest to miejsce magiczne, które naprawdę warto zobaczyc.
                Playa El Duque wymieniłem z dwóch powodów: 1/jest w Costa Adeje a zatem poza Playa de las Americas i Los Cristianos i 2/jest prześliczna. Faktycznie jednak, drogi jasiu, jest w zasięgu, masz rację. Pozdrawiam.
Pełna wersja