Dodaj do ulubionych

Teneryfa bez samochodu

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 09.07.12, 17:12
Przebywaliśmy z mężem na Teneryfie dwa tygodnie w czerwcu tego roku. Poniżej dzielę się kilkoma refleksjami z tego pobytu.
1. Z punktu widzenia osoby, która nie wypożycza samochodu i nie ma chęci wojować z komunikacją publiczną - Teneryfa jest szpetna. Konkretnie - szpetne są teneryfskie kurorty i drogi dojazdowe do nich. Myślę, że gdyby Chorzów miał dostęp do morza wyglądałby kropka w kropkę jak Las Americas :). Kurorty są zatłoczone (jak to w kurortach bywa i trudno mieć do nich pretensje), hałaśliwe (jw) i niespecjalnie czyste. Wybrzeże (drogi wzdłuż niego) - brudne, udekorowane resztkami betonowych ogrodzeń, kabli elektrycznych, rur... Krajobraz niezbyt zachęcający. My przebywaliśmy w Puerto Santiago - małe miasteczko, ani urodziwe, ani ciekawe. Brak deptaka - w moich oczach wielki grzech :). My wybieraliśmy się z założeniem, że będziemy zwiedzać wyspę w formie zorganizowanej - wyklętych przez wielu wycieczek fakultatywnych :). Biura podróży (u nas: Rainbow) chyba mają świadomość, że wiele osób indywidualnie zwiedza wyspę, bo wycieczek jest relatywnie mało i (jeszcze bardzie niż zwykle) ograniczają się do obwożenia autokarem. Reasumując: wnętrze Teneryfy - np. Las Canadas de Teide, jest piękne, ale zwiedzić je można tylko w drodze wypożyczenia samochodu. Jeśli ktoś nie może/nie chce tego zrobić musi poprzestać na opisanych wyżej wątpliwych urokach wybrzeża, a to atrakcja dość umiarkowana.
Jeszcze jedna uwaga na temat miejscowości nadmorskich - trudno się oprzeć wrażeniu, że brak tam instytucji planowania przestrzennego. Budynki małe, duże, wysokie, niskie, poupychane byle jak i byle gdzie; straszy sporo betonowych szkieletów budynków, których budowę rozpoczęto, ale nie dokończono ...
2. Jeśli osobę odpowiedzialną za planowanie przestrzenne na Teneryfie należałoby powiesić za cojones :), to dyrektora reklamy i marketingu w Loro parku powinno się ozłocić i oprawić w ramki :). Reklama tego przybytku każe zwiedzającym oczekiwać cudów na skalę europejską, jeśli nie światową. W rzeczywistości - jest to dość skromne zoo (jeśli ktoś chce zobaczyć ZNACZNIE lepsze - zapraszam do Opola), okraszone fajnym pokazem orek i delfinów.
Wbrew sloganowi reklamowemu, zdecydowanie nie nazwałabym tego "el must de Canarias" ;).
3. Prawdziwym "el must" w mojej ocenie jest wyprawa w celu obserwacji wielorybów. Ja osobiście korzystałam z firmy Ocean Explorer. Jej maleńkie (do 10 osób) motorówki wypływają z portu w Los Gigantes. Wieloryby są dosłownie od metr od łodzi, niemal w zasięgu ręki. Niesamowite przeżycie. Polecam w miejsce drogiego, zatłoczonego, pięćdziesięcioosobowego katamaranu.
Na koniec uprzejmie proszę, żeby mnie nie bić:), powyższe refleksje są z natury subiektywne, szanuję to, że wiele osób się ze mną nie zgodzi :).
Obserwuj wątek
    • gerv.azy Re: Teneryfa bez samochodu 09.07.12, 18:29
      Ja nie mogę zgodzić się tylko z zarzutami w kierunku Chorzowa. Do tego miasta mam sentyment. Nastawione jest na przemysł i nawet gdyby leżało nad morzem zaradnie by tę wodę zagospodarowało :)
      • brehia78 Re: Teneryfa bez samochodu 09.07.12, 22:18
        Jak 80% wypowiadających się na tym forum, spędziłam na Teneryfie dwutygodniowy urlop. Moja wypowiedź nie jest więc ani mniej ani bardziej zabawna od innych - wszyscy dzielimy się wrażeniami, ktore ze swojej urlopowo-turystycznej istoty muszą byc powierzchowne. I owszem,po tygodniu wloczenia się poKrupowkach miałabym swoja opinię na temat Tatr ;).
        • Gość: Bella Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 10.07.12, 01:54
          Ja mam podobne wrażenie. Osławione Kanary i wyśmiewanie turystów jeżdżących do Turcji czy Tunezji to jakieś nieporozumienie. Wróciłam rozczarowana. Teneryfa nie ma nawet 10% do zaoferowania co Turcja czy Tunezja. Plaże niezbyt ciekawe do tego brudne, ceny leżaków masakrycznie wysokie - w Adeje komplet 2 leżaki + parasol to wydatek 18,5 euro dzień! Do tego płatny 2 euro prysznic! Miejscowości turystyczne na południu wyspy (poza Adeje) to blokowiska starej daty, gorzej niż w Alanyi uznanej za szczyt blokowisk. Promenady nieciekawe, knajpy z cenami z kosmosu a każda podróż kulinarna w jednej z knajpek to przykre wspomnienie, bo w dużej cenie oferują często nieciekawe danie (poza owocami morza, ale jak ktoś nie lubi to tragedia). Nawet filet z ryby podawany jest z tłustymi mrożonymi frytkami, pomidorem z cebulką. Ryba oczywiście mrożona albo miejscowa z głową, płetwami itd. Za "jedyne" 12-14 euro z napojem typu cola. Loro Park to jak pisała moja poprzedniczka marketingowy potwór. Zwierzaki w małej różnorodności za szybami pancernymi i krótkie show lichej jakości, że w sumie aż szkoda tych zwierząt. Siam Park to mocno wyśrubowana cena, bo na Krecie czy we Włoszech za 2/3 tej ceny ma się te same atrakcje. Większe miasta szpetne, zaniedbane, brudne, chaotyczne. Pomiędzy miastami nieciekawie. Jedynie wokół Teide, Północ i Masca warte odwiedzenia, ale na to wystarczą dwa dni. Pogoda niezbyt ładna, ciągle są chmury zbierające się nad masywami górskimi. Jest więc często szarawo i ponuro. Komunikacja droga, albo może nie tyle droga co mało opłacalna przy krótkich trasach. Dziwny system naliczania opłat sprawia, że czy podjeżdżasz kawałek czy jedziesz do innej miejscowości. Najbardziej więc opłacają się trasy do kilkunastu przystanków. Długie trasy (powyżej 30km jednak mniej niż 80km) są wyjątkowo drogie a właśnie takie są odległości między atrakcjami. Wynajęcie samochodu na 2-3 dni jest średnio drogie, a nagle na 2 tygodnie płaci się grosze, tylko że wyspę można objechać z każdej strony w dwa dni więc samochód potem nie jest potrzebny.

          Czy warto się tam wybrać? Tak,ale tydzień to maksimum. Nie rozumiem też jak ktoś może tam wracać kilka razy. O połowę tańsza Turcja oferuje o wiele więcej, łącznie z jakością wypoczynku (bardziej rozbudowany bufet, infrastruktura hotelu, komunikacja, krótszy lot, lepsza pogoda itd.) niż strasznie drogie i nie warte swej ceny Kanary. W cenie 2tyg. pobytu na Kanarach w *4 all mam dwa 2tyg. wyjazdy np. do Turcji i Tunezji w tym samym standardzie.
          • m_arita Re: Teneryfa 10.07.12, 08:24
            Każdy ma inny powód dla którego korzysta z wyjazdów zagranicznych.Ja od kilku lat latam na wyspy kanaryjskie w m-cu styczniu.Na wycieczkach fakultatywnych zobaczyłam wszystko to co proponuje biuro podróży.Teraz zacznę odwiedzać wyspy po raz kolejny.Pogoda jest tam
            tak wspaniała że wypoczywam i ładuję akumulatory.Lato w środku zimy dla mnie cudny
            okres.W tym roku w styczniu byłam na Teneryfie w hotelu Playa La Arena,zachwycona
            pewnie tam wrócę.Mimo drobnego spięcia w recepcji przy meldunku wszystko mi się podobało.Tak jak w Polsce jeździ się nad morze aby się plażować,tak ja lecę na wyspy w tym samym celu.W styczniu tylko wyspy kanaryjskie zapewniają pogodę,względnie krótki lot w odniesieniu np do Dominikany i względnie przystępną cenę.
            • Gość: Ewe Re: Teneryfa IP: *.ipcom.comunitel.net 07.12.20, 21:16
              Ale polaczki przemówiły 😃! Parki, w których są pokazy delfinów to okrucieństwo, polecam poczytać na ten temat artykuły. Poza samochodem jest tez komunikacja miejska, do której każdy ma dostęp, ale jak się nie zna języków i jest się cebulą to się siedzi w jednym miejscu i później wylewa żale w internecie;). Siedźcie lepiej w Polsce, będzie taniej, będziecie mieć za co spłacać swoje kredyty na 30 lat:)
              • dodekanezowiec Re: Teneryfa 13.12.20, 15:03
                A ty skąd się cwaniaczku, z której choinki urwales? Odświeżając wątek jakis sprzed 4 lat na umarłym forum ? Troszkę zacofany jestes. Rozne Teneryfy to teraz biede klepią a w Polsce zarobki niedługo dogonią portugalskie.
    • Gość: brehia78 Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.07.12, 11:54
      Bella, nie zniechęcaj się do Kanarów tak od razu :). Mnie urzekła Fuerteventura - piękne, puste plaże, mniej znacznie śladów działalności człowieka niż na Teneryfie, spokój... Zwiedzać nie ma co, to fakt, ale na spokojny wypoczynek, zwłaszcza zimą, idealnie. No i ceny bardziej przystępne... Jeśli plażowanie, to tylko Fuerte, nie wydaje mi się, żeby Teneryfa miała w tym zakresie dużo do zaoferowania... Plaże są małe i czarne, albo małe i sztuczne :).
      • Gość: Anq28 Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 12.07.12, 23:14
        Akurat plażę mieliśmy piękną "El Duque" z jasnym piaskiem i lazurową wodą. Innej takiej na Tene nie widzieliśmy. Pogoda była fatalna i to nas zniechęciło. Rozmawialiśmy z mieszkańcami i mówią, że chmury to norma (byliśmy w Adeje więc tam ich powinno być najmniej). Było szaro, smutno i wiał okropny wiatr. Znajomi na GC tak samo mieli i wrócili niedawno niezbyt zadowoleni. Jak nie ma słońca to nawet najładniejszy hotel nie naprawi sytuacji. Od wielu lat jeżdżę systematycznie do Turcji czy Tunezji i tam mam zawsze 100% błękitnego nieba i cieplutko. Żadnych niespodzianek pogodowych. Jadąc na zagraniczne wakacje do ciepłych krajów nastawiłam się na ładną pogodę...a popadywało na wycieczkach objazdowych po wyspie, bywały chłodne momenty albo parne i upalne ale bez słońca. Klimat okropny na wakacje. Nie tego się spodziewałam. Myślę, że mówienie, że na Kanarach w styczniu jest lato to gruba przesada. Znajoma była w lutym i w bluzie chodziła, o plażowaniu nie było mowy. Taka nasza wiosna była. W wyższych partiach gór śnieg ma na zdjęciach. Raczej szybko nie wrócę na wyspy...Cena nieadekwatna do gwarancji pogody. Za 3* na Kanarach zapłaci się tyle co za 5* w Turcji. Kanary przegrały:)
        • m_arita Re: Teneryfa w styczniu 13.07.12, 09:17
          Do Ang28
          Mylisz się bardzo,na południu jest nie tylko lato ale gorące lato.Jeśli podasz mi swojego maila wyślę Ci kilka fotek na dowód że mówię prawdę.Wiele osób lata zimą, więc mogą potwierdzić.
          W południe przy basenie hotelowym temperatura wynosła 30 stopni czy to nie lato?.
          Na wulkanie Teida czyli na północy gdzie byłam z wycieczką leżał śnieg i było mocno zimno ale tam nie lata się na urlop.Wczasy w tamtych rejonach są trochę tańsze,właśnie ze względu na pogodę.
            • Gość: mechan Re: Teneryfa w styczniu IP: 79.162.248.* 16.07.12, 11:00
              No to faktycznie musiałaś mieć ogromnego pecha, bo ja będąc 14 dni w styczniu codziennie się kąpałem i miałem 14 słonecznych dni, temperatura w cieniu wynosiła 22-25 stopni. Zdażyło się coprawda, że raz spadł deszcz, ale nie jesto to deszcz w naszym polskim rozumieniu, ot pokropiło przez 10 minut.
              W Turcji nie byłem, więc porównania nie mam, ale Twój post to jednak gruba przesada, mnie też Teneryfa z nóg nie zwaliła, jednak ma swój urok i z pełną odpowiedzialnością mogę powiedzieć, że jadąc tam w styczniu/lutym trafimy na lato a nie jak piszesz wiosnę.
              • Gość: monika Re: Teneryfa w styczniu IP: *.ipcom.comunitel.net 03.02.15, 16:04
                Jestem na Teneryfie na poludniu wyspy Los Cristianos od 29stycznia i pogoda jest fatalna.wczesna nasza wiosna.na tydxien jeden dzien sloneczny.Hotel 4* to jak u nas marne 3.jedzenie monotonne, codziennie to samo, nastawione na anglikow.nie polecam na ta pore roku.za te pieniadze lepiej wybrac Dominikane lub Kube chociaz ladna pogoda gwarantowana.pozdrawiam
        • Gość: bjk Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 13.07.12, 23:54
          Nie wiem kiedy byłaś na Teneryfie ale my wróciliśmy 3 dni temu i przez 2 tygodnie słońce przypalało ostro. Fakt - pierwsze dwa dni wiał Kalima (nie wiem jak to się pisze :) i było niebo lekko zamglone ale bardzo ciepło. Pozostałe dni niebo błękitne i super temperatury 26-28 st w cieniu. Więc my mamy odmienne odczucia od Ciebie. Byliśmy zadowoleni, że nie było takiej sauny jak w Alanyi czy gorąca jak rok temu na Rodos. Byliśmy w Playa de Las Americas i bardzo nam się podobało. Pozdrawiam.
    • Gość: mechan Re: Teneryfa bez samochodu IP: 79.162.248.* 16.07.12, 10:50
      Chociaż w zoo w Opolu nie byłem a przez Chorzów tylko kiiedyś przejeżdzałem, to uważam, że jest dużo prawdy w Twoim opisie. Na Teneryfie spedziłem 2 tygodnie w styczniu, takze w Puerto Santiago. Auto mieliśmy i objechaliśmy nim wyspę dookoła, ale poza oczywiście klimatem, który zwłaszcza jak się wyjedzie z zaśnieżonej i zamrożonej Polski zimą jest bajkowy, to Teneryfa jest moim zdaniem mocno przereklamowana. Nie znaczy to oczywiście, że nie warto tam pojechać- warto - chociażby po to, żeby na sam dźwięk słowa Teneryfa nie padać na kolana (a tak trochę jest wśród np. moich znajomych, którzy tam nigdy nie byli). Rzeczywiście mając porównanie z Fuerteventurą, na której byłem rok wcześniej dziś wybrałbym Fuertę. Teneryfiańskie plaże przy Fuercie to jak kawalerka w bloku w przy okazałej willi pod miastem, ciasne i klaustrofobiczne. No i jeszcze to, że na Teneryfie praktycznie nie jest możliwe zjechanie autem, nawet terenowym poza asfaltowe drogi, gdyż albo są tam strome skarpy, albo zamknięte szlabanami prywatne uliczki.
        • Gość: Anq28 Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 17.07.12, 02:18
          Ja zasuwałam na nóżkach własnych i każdy zakątek wyspy chyba zwiedziliśmy. Wszelkie parki itp. też. Jak pogody do plażowania nie było to chcąc nie chcąc zmuszeni byliśmy:) I z pełną świadomością stwierdzam, że Teneryfa jest grubo przereklamowana. Jest ok. ale nie za te pieniądze. Od wielu lat podróżuję i w skali od 1-5 jeżeli chodzi o Europę Teneryfa to taka mocna trója. Dla mnie Kanary raczej będą miejscem zastępczym dla Egiptu w sezonie zimowym. Ale jako typowo wakacyjne miejsce znajomym nie polecę.
    • der1974 Re: Teneryfa bez samochodu 17.07.12, 00:06
      Bić nie będę. NIE ZGADZAM SIĘ W CAŁOŚCI.

      Teneryfa jest wspaniała, piękna i fascynującą. Porównywanie jej do Opola i Chorzowa jest hmmm, w mojej ocenie niezasadne w ogóle.

      Byłem tam 3x i bardzo tęsknie od dawna za tą wyspą.

      W Turcji byłem, myślę, że w 5% nie daje tyle satysfakccji co Teneryfa. W Tunezji nie byłem i nie wybieram się nawet.

      Pozdrawiam autorkę postu za ładne wyjasnienie czemu myśli inaczej.
      • Gość: Aqn28 Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.173.6.103.tesatnet.pl 17.07.12, 02:27
        Ja do Turcji też bym nie wracała gdyby mój pierwszy pobyt był na Rivierze (jest tak samo przereklamowana jak Teneryfa jak nie bardziej). Ale każdy kolejny wyjazd do Turcji tylko utwierdza mnie w przekonaniu, że to raj na ziemi. Te górskie wodospady, zatoczki, błękitne niebo, przyroda, szczyty gór, rzeki, lasy, zabytki....Tylko to trzeba jechać nie do znanego kurortu blokowiska tylko do miejsca, gdzie trafiają tylko wybrańcy:D
    • Gość: brehia78 Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.07.12, 09:14
      Uściślając mój post, który rozpoczął tę dyskusję, wyjaśniam: wcale nie twierdzę, że Teneryfa jako całość jest brzydka, przereklamowana i w ogóle do niczego. Napisałam wyraźnie, że oceniam wyspę z punktu widzenia osoby, która NIE wypożyczała samochodu. Tak naprawdę widziałam kurorty i tę cześć wnętrza wyspy, którą mi pokazano w trakcie wycieczek fakultatywnych. Być może Tene ma mnóstwo uroku, ale nie rzuca się on w oczy BEZ SAMOCHODU. Każde miejsce ma swoje uroki, jeśli ich poszukać. Ja wolę jednak te miejsca, których piękno ujawnia się bez poszukiwania. Dla mnie takim miejscem jest np. Fuerte. Jeśli do tego dodać, że piękno tkwi głównie w oku patrzącego :), jest jasne, że ile osób, tyle ocen danego miejsca.
      Dodam jeszcze jedno, znów całkowicie subiektywnie: moim zdaniem władze wyspy powinny: a) bardziej eksponować miejsce warte zwiedzenia, czyli np. usprawnić komunikację publiczną i b) jednak zadbać trochę o nieszczęsne kurorty (ich wygląd, czystość itp.). Skoro z tego żyją, nie powinni zakładać, że turyści będę szukali miejsc, którymi można się zachwycić - trzeba te miejsce podsunąć turyście pod nos. Wiem, że brzmi to jak deklaracja kosmicznego lenistwa, ale takie czasy :).
    • Gość: Miranda Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.adsl.inetia.pl 07.02.15, 12:19
      Byłam na Teneryfie 2 tygodnie, zwiedzałam wyspę autobusem, samochodem i jeżdżąc na fakultety. Powiem tak - oczywiście najlepiej jest jeździć samochodem, bo wtedy można zobaczyć co się chce, jak się chce i kiedy się chce.:) Ale jeśli nie ma możliwości wypożyczenia samochodu, to też się da - byłam bardzo zadowolona z fakultetu na Gomerę i wycieczki: Parku Teide, wioska Masca, Garachico i Icod De Los Vinos, polecam także trekking wąwozem Masca, jeśli ktoś czuje się na siłach.
      Co do kurortów, to mnie akurat bardzo podobało się Puerto Santiago i Los Gigantes, szczególnie w porównaniu do Playa Las Americas i dwóch sąsiednich miejscowości, te trzy kurorty to akurat typowe Las Vegas (no, może Costa Adeje trochę mniej, okolice portu w Los Cristianos też do przeżycia). Los Gigantes jest urokliwe, z klifami i portem, Puerto Santiago też jest niebrzydkie, ma fajne miejsca żeby sobie pospacerować, jest promenada wzdłuż oceanu. Oczywiście, sklepy z chińszczyzna są prawie na każdym kroku, a same miejscowości są nieduże, ale ja jestem zdecydowanie bardziej na tak, niż na nie.
      Zgodzę się z tym, że Teneryfa nie jest wyspą, na której WSZĘDZIE jest ładnie i czasami trzeba poszukać urokliwych miejsc.:) Co do plaż, to nie wypowiadam się, bo nie moja bajka i nie moje hobby, ale w Puerto Santiago jest jedna z ciemnym piaskiem. Tzn. niby jest więcej, ale pozostałe moim zdaniem nie zasługują na miano plaż.:)
      Ja akurat jadłam smacznie i jakbym poszperała, to mogę chętnym polecić dwie fajne knajpki w Los Gigantes i Puerto Santiago. Tylko raz zjadłam kiepsko, w Puerto de la Cruz.
      No i na samym końcu - pogoda, szczególnie kiedy pojedzie się naszą zimą i można pochodzić w letnich ciuchach, ewentualnie w cienkiej kurtce wieczorem, jak ja robiłam. Bajka.:)
    • fromviewof Re: Teneryfa bez samochodu 20.05.15, 12:37
      Wszystko jest kwestią tego co oczekujemy. Jeżeli miałabym do wyboru Teneryfę po raz drugi a np. Tunezję oczywiste dla mnie jest to, że wybrałabym Teneryfę. Zwiedziłam jej tylko połowę i jestem zachwycona. Wypożyczyliśmy auto ale przy planowanym urlopie na wrzesień mamy zamiar zwiedzić kolejną część autobusem. Jeżeli ktoś planuje swój urlop na Kanarach, lecąc prawie 6 godzin samolotem po to tylko aby poleżeć na plaży lub przy basenie to zdecysowanie lepiej kupić wycieczkę gdzieś bliżej...Ja byłam pod wrażeniem małej plaży w Purto de Santiago...nie mam potrzeby wylegiwania się na leżaku, wystarczy mi ręcznik na ciepłym , czarnym piasku. Jest tyle miejsc, które warto zobaczyć na Teneryfie, że dwa tygodnie to mało...Polecam wieś Masca o porannych godzinach, wtedy jest mniej turystów i treking w stronę oceanu fromviewof.com/teneryfa-masca-najpiekniejsza-kanaryjska-wies/ Na Teide też można autobusem dojechać...apoza tym jest jeszcze wiele ciekawych miejsc, takich bardziej ukrytych, gdzie można odpocząć. Ja Teneryfa jestem zachwycona fromviewof.com/category/podroze/hiszpania/
    • Gość: Kaczka Re: Teneryfa bez samochodu IP: 195.116.108.* 27.08.16, 00:04
      Zgadzam sie w 99%. Tez nie brałam auta, bo z manualną skrzynia nie da sie po uliczkach teneryfianskich przejechać 100m. Natomiast na szukanie aut terenowych z automatyczną skrzynią szkoda było mi czasu i pieniędzy. Władze Teneryfy to bandyci, którzy powinni odpowiadać karnie za to jak zarządzają architekturą, pozwoleniami na budowę i dbają o czystość ulic i ich okolic. Bałagan architektury i śmieci oraz odchody wsród skał i kaktusów to typowy krajobraz. Wycieczki autokarowe z Itaki typu Grand Tour drogie, męczące i polegające wyłącznie na obwożeniu i krótkich przystankach. Zatrzymać sie można było tylko przy sklepach z gadżetami i chwile na punktach widokowych by zrobić foto. Nawet na Teide dano Nam tylko 30 minut czasu. A w górach akurat jest co zobaczyć i warto trochę pobyć. Siam Park to obrzydliwe tłumy i wątpliwa przyjemność zjechać na zjeDzalni bu pluskać sie w takim zbiorniku. Loro Park ma za to świetne pokazy orek, delfinow i Lwów morskich. Katamaran to niedobra forma by obserwować delfiny bo połowa ludzi na nim wymiotowała. Kto ma chorobę morską niech uważa. Warto poznać jaskinie i wnętrze wyspy, ale to trudne, bo autokary nie dowożą a prywatnie jechać autem przy braku doświadczenia jazdy po górach i serpentynach jest ryzykowne.
    • Gość: Jepetto Re: Teneryfa bez samochodu IP: *.dynamic.chello.pl 17.09.16, 09:35
      Co racja to racja. Komunikacja na Teneryfie nie jest idealna. Jeśli ktoś jest skazany tylko i wyłącznie na autobusy TITSA to musi, niestety, zarezerwować sobie dodatkowy czas na dojazdy. W zależności od miejsca autobusy różnie kursują, to co 20 minut, co godzinę a bywa, że tylko raz dziennie. Auto jest zdecydowanie komfortowym rozwiązaniem. Można też jednak inaczej. Znam gościa który na zelówkach przeszedł całą wyspę w szczerz i wzdłuż... tu jedne filmik

      www.youtube.com/watch?v=41QoUBUgNrQ
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka