Gość: Ewcia12
IP: *.wroclaw.sdi.tpnet.pl
01.07.02, 09:06
Dostałam się do gimnazjów do których chciałam się dostać bez problemu-
uzyskałam średnią 5,6 i 38 p/40 z egzaminu.Zszokowało mnie jednak to, że
niktórzy posłużyli się chwytem przemeldowania.Może i to dobrze, ale mnie się to
za bardzo nie podoba.W końcu zrobiłam to samo- przemeldowałam się do babci, i
zdałam do najlepszej klasy w gimnazjum.To było zabezpieczeni gdybym się nie
dostała do 14.Dostałam się, więc szybko wycofałam papiery z 30.Przy okazji
myślę, że powinnam pochwalić organizację w tym gimnazjum, na moje miejsce
wskoczył automatycznie ktoś inny.Ni spodobała mi się jedna rzecz- moja
koleżanka z klasy nie dostała się do gimnazjum mimo, że miała tylko o jedną 6
mniej ode mnie.W związku z tym nie załapała się na 53miejsca.Przykre jest to,
że chyba nie w każdym gimnazjum brano pod uwagę przede wszystkim liczbę punktów
z egzaminu, aświadectwo.Ciekawa jestem, czy te wszystkie 52 osoby dostałyby się
do gimnazjum, gdyby nie to, że 60 punktów można dostać za oceny, a tylko 40 za
egzamin.Dla mnie ta reforma jest paranoją- np.beznadziejne systemy rekrutacji,
brak organizacji.....