Dodaj do ulubionych

"Zwariowani" nauczyciele

24.11.02, 17:55
Czesc, tu Iza Marczak, reporterka "Gazety Wyborczej". Pisze reportaz o
"zwariowanych" (w najlepszym znaczeniu tego slowa) nauczycielach. Czyli
takich, ktorzy ucza Was w fajny, niekonwencjonalny sposob.
Widzialam w telewizji nauczyciela polskiego, który pozwala uczniom na
hip-hopowa interpretacje "Bogurodzicy". Albo nauczyciela fizyki, który
wyjasnial prawo grawitacji ladujac na boisku szkolnym na paralotni.
Czy Wy znacie takich nauczycieli? Opowiedzcie o nich na forum. Do
najciekawszych chcialabym dotrzec (osobiscie, telefonicznie, mailowo) - czy
mogę prosić was wiec o namiary na najbardziej "zwariowanych" profesorow?
Pozdrawiam
Izabela Marczak
(Izabela.Marczak@agora.pl)
Obserwuj wątek
    • sawkas Re: 'Zwariowani' nauczyciele 24.11.02, 19:18
      .... chyba jest niewielu takich nauczycieli... (teraz troche ponarzekam :) u
      mnie w szkole jedynym "urozmaiceniem" lekcji jest puszczenie filmu,czasami (ale
      tylko czasami) jakieś doświadczenie... no i oczywiście te głupie i nudne
      plakaty i projecty, które i tak nic nie wnoszą, gdyż każdy "na żywo" zciąga z
      netu...

      Zazdroszcze uczniom, którzy trafili na takich nauczycieli... i życze powodzenia
      w "poszukiwaniach"...

      ...słyszałam (plotki), że w jakimś prywatnym gimnazjum w warszawie( chyba
      gdzieś w okolicach Filtrowej) uczy biolog, który trzyma robaczki w
      kieszeniach... może znajdzie się tu ktoś kto potwierdzi te informacje...
    • kalgar Re: 'Zwariowani' nauczyciele 24.11.02, 20:26
      U mnie w szkole jest kilku bardzo pozytywnie nakręconych nauczycieli.
      Chyba najbardziej "zwariowany" jest pan z angielskiego, na jego lekcjach po
      prostu nie da się nudzić. Potrafi on jak nikt inny rozśmieszyć nas, rozluźnić
      atmosferę, a poza tym jest z nim kupa śmiechu. Wszyscy ucznowie bardzo go
      sobie chwalą (pomimo tego, że bywa złośliwy). Jestem gotowa udzielić o nim
      więcej informacji.
      • Gość: Zielicz Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.polbox.pl / 213.241.34.* 25.11.02, 10:12
        Lądowanie paralotnią na boiskużeby wyjaśnić grawitację to raczej trąci tanim
        efekciarstwem.Wiem , że w USA jakiś wydział biologii chcąc przybliżyć ludzom
        swoją branżę prganizował m.in.zawody w pluciu slimakami na odległość. Efektowne
        to jest strasznie i medialne bardzo, ale w pożytek śmiem wątpić.Ta granica
        między "pozytywnym zakręceniem" a tanim efekciarstwem w rodzaju np. lekcji
        całodobowych jest bardzo cienka!
    • Gość: gschab Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.limes.com.pl 25.11.02, 16:06
      W mrocznych czasach mej młodości języka rosyjskiego uczył mnie /nazwiska
      niestety nie pomnę/ nauczyciel, który opowiadał przez dużą część lekcji dowcipy
      po rosyjsku. Przyznam, że język ten znam do dziś i to całkiem nieźle.

      W programie MDM /Man i Materna/ występował kiedyś jeden zakręcony nauczyciel
      matematyki. Pokazywał w jaki sposób nauczał tego przedmiotu /czas przeszły -
      gdyz dyrekcja za niekonwencjonalne metody wywaliła go z roboty/. W ciągu 5
      minut jego wypowiedzi zrozumiałem coś czego nie mogłem pojąć przez całą
      edukację matematyki.
      • Gość: Edyta Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.koniecpol.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 22:33
        co racja to racja, coś nauczyciele zwlaszcza ci starsi nie mogą się przekonać
        do innych metod nauczania, aż mnie krew zalewa z tego powodu, sama mam tysiące
        pomysłów na ciekawe rzeczy, ale nowa i wcale nie stara dyrekcji ma to
        najoględniej mówiąc w nosie no i tak będzie nudnooooooooo, Keating ze
        Stowarzyszenia umarłych poetów to jest to
      • Gość: maddo Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 193.110.121.* 28.11.02, 21:58
        O tym gosciu byl rowniez reportaz w PR3
        jego tytula to "Glodne kawalki nie magistra"
    • Gość: ela Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 132.198.175.* 25.11.02, 20:11
      mnie nauczycielka matematyki uczyla rozszerzania ulamkow w niekonwencjonalny
      sposob. Przebierala dzieci z klasy w rozne ubrania, czapki itp i pokazywala ze
      chociaz wygladaja inaczej to sa to te same dzieci

      a ze znakow nierownosci robila potwory i tlumaczyla ze mniejszy - glodniejszy
      chce zjesc wiekszego. stad kierunek znaku - rozwarty przy wiekszej liczbie
    • ssylvia1 Re: 'Zwariowani' nauczyciele 25.11.02, 20:23
      U mnie w szkole pozytywnie zakręconych niestety nie ma...

      Gdybym miała jednak szukać na Pani miejscu ''sprawdziłabym" tych nauczycieli
      którzy mają najwięcej olimpijczyków. Podobno gdzieś w Gdańsku jest świetny
      matematyk u którego na lekcjach uczniowie kłócą sie o to który z nich pójdzie
      to tablicy. Ten Pan bije również rekordy- jeśli chodzi o laureatów konkursów
      matematycznych. Czy to prawda... Nie wiem... jestem z lubelskiego

      pozdrawiam i życzę powodzenia

      PS OJ, chyba łatwiej byłoby napisać artykuł o ,,negatywnie" zakręconych...
      • kalgar Re: 'Zwariowani' nauczyciele 25.11.02, 21:39
        To chyba ja mam wyjątkowe szczęście, że kilku się takich znajduje w mojej
        szkole. Ale to może dlatego, że to prywatne liceum. W każdym bądź razie, ja
        sobie tych zakręconych bardzo chwalę, ale tak samo jestem pełna podziwu dla
        tych bardziej sztywnych. Bo w końcu, jak mówi przysłowie: obyś cudze dzieci
        uczył!
      • Gość: joanna Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 25.11.02, 22:57
        ssylvia1 napisała:
        > Gdybym miała jednak szukać na Pani miejscu "sprawdziłabym" tych nauczycieli
        > którzy mają najwięcej olimpijczyków.

        hm, chyba to nie jest najlepszy pomysl
        nie zawsze uczenie niekonwencjonalne prowadzi do "fury" olimpijczykow




        ssylvia1 napisała:
        > Podobno gdzieś w Gdańsku jest świetny matematyk u którego na lekcjach
        > uczniowie kłócą sie o to który z nich pójdzie do tablicy.

        nie wszystko zalezy do nauczyciela, duzo zalezy od tez klasy ;)

        gdy uczylam w pewnej warszawskiej szkole spolecznej, w pewnej osmej klasie
        musialam wymyslac "promocje", kto z uczniow danego dnia ma pierwszenstwo w
        pojsciu do tablic,
        np. dzis ci, ktorych inicjaly zawieraja okreslona litere, innym razem ci,
        ktorzy maja dlugie wlosy itp. - a i tak sie zdarzalo, ze
        ktos "niesubordynowany" z wlasnej inicjatywy szedl do tablicy jednoczesnie z
        wybrana osoba (napisalam "szedl", haha, raczej "biegł"),
        ech ta klasa naprawde uwielbiala chodzic do tablicy, zeby rozwiazywac zadania
        matematyczne (sic!)

        za to w innej szkole stawalam na rzęsach, zeby jakos zaktywizowac uczniow, ze
        skutkiem niezadowalajacym
    • Gość: zyta Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 21:48
      • Gość: zyta Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.wroclaw.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.02, 21:53
        Chętnie opowiem jak już w latach 90 - tych robiłam rapowe wersje Bogurodzice,
        Antygonę w kuchni ( czyli wspólczesną wersję antycznego dramatu, pokazywaną
        nawet w regionalnej TV) czy lekcje z cyklu "Decyzja należy do Ciebie" na temat
        kontrowersyjnych poczynań boh. literackich. Pozdrawiam Zyta.
        • Gość: iza Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.acn.pl 26.11.02, 22:04
          Gość portalu: zyta napisał:

          > Chętnie opowiem jak już w latach 90 - tych robiłam rapowe wersje Bogurodzice,
          > Antygonę w kuchni ( czyli wspólczesną wersję antycznego dramatu, pokazywaną
          > nawet w regionalnej TV) czy lekcje z cyklu "Decyzja należy do Ciebie" na
          temat
          > kontrowersyjnych poczynań boh. literackich. Pozdrawiam Zyta.

          Zyto, takich jak Ty szukam. Proszę odezwij się do mnie na mail:
          izabela.marczak@agora.pl.
          Pozostałe osoby, które znają podobnych do Zyty pedagogów z niekonwencjonalnymi
          pomysłami na prowadzenie lekcji, nauczycieli z pasją, jak Keating
          ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów", proszę o kontakt. Wierzę, że tacy
          nauczyciele zdarzaja sie nie tylko w filmach.Pozdrawiam - Iza
          • Gość: aga Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: proxy / *.dom.murator.pl 28.11.02, 17:22
            Pani Anna Jurek ze SP nr 144 na ul. Żytniej to niezwykła polonistka: sądy nad
            postaciami literackimi, przedstawienia, debaty, dzieci ją uwielbiały.
    • Gość: mika Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.acn.pl 25.11.02, 23:02
      Dała sie pani ,droga pani Izo złapać na lep medialnego efekciarstwa
      niestety.Nie na "zwariowaniu" polega dobre uczenie.A na pasji i talencie
      pedagogicznym.W 47 prywatnym LO jest super biolog pasjonat robaczkowania,
      wielki autorytet i dziecko puszczy Białowieskiej,Nie ląduje na lotni ale
      potrafi zainteresować zarazic pasja i WSZYSCY go uwielbiaja a a razem z nim
      biologię.Takich niech Pani szuka.
      • Gość: mk Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 08:14
        Na uczelni UMK w Toruniu był na kierunku Geografia pewien Doktor (już odszedł)
        C. któy był chyba hydrologiem - zabierał nas na wycieczki i opisywał każdą
        mijaną trawkę , każdy kwiatek i każdą struszkę wody - każde zjawisko napotkane
        na drodze. To był naprawdę miłośnik przyrody
        • Gość: aga Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 212.69.75.* 27.11.02, 17:55
          Dlaczego Pan C.? dlaczego anonimowo, skoro jest pozytywnym przykładem.
          Rzeczywiście Pan Celmer był fantastyczny, ja miałam z nim geografię fizyczną,
          rewelacja.
          • Gość: Ewa Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.lomza.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 20:36
            W mojej szkole uczy "nawiedzona" nauczycielka muzyki.Dzieci są zachwycone.Ja
            też byłam po obejrzeniu zajęć.Pani Kasia prowadzi też zespół muzyki
            dawnej.Występuje razem z dziećmi, ubrana tak jak one, właściwie niczym się nie
            wyróżnia.Wspólnie grają, śpiewają,jeżdżą na konkursy, które wygrywają.Jak
            patrzę na nią, to żałuję,że mnie brakuje takiej odwagi w byciu sobą na
            lekcji.Kiedyś ją miałam,ale wszyscy stukali się w czoło,więc przystopowałam,no
            może niezupełnie,ale na tyle,że czuję niedosyt.
          • Gość: mk Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.torun.sdi.tpnet.pl 03.12.02, 08:41
            Rzeczywiście to był Pan Celmer a jego żona też była wspaniałą nauczycielką
            geografii i potrafiła zainteresować tematem!
      • Gość: maddo Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 193.110.121.* 28.11.02, 22:09
        Gość portalu: mika napisał(a):

        > Dała sie pani ,droga pani Izo złapać na lep medialnego efekciarstwa
        > niestety.Nie na "zwariowaniu" polega dobre uczenie.A na pasji i talencie
        > pedagogicznym.W 47 prywatnym LO jest super biolog pasjonat robaczkowania,
        > wielki autorytet i dziecko puszczy Białowieskiej,Nie ląduje na lotni ale
        > potrafi zainteresować zarazic pasja i WSZYSCY go uwielbiaja a a razem z nim
        > biologię.Takich niech Pani szuka.

        W pelni sie zgadzam
        Moj nauczyciel od anglika jak wykladal to czuc bylo ze gosc kocha to robi on
        mowil do nas dusza i cialem. Naprawde chcialo sie sluchac a przed wszystkim
        uczyc. Mysle ze roznego rodzaju ekscesy w stylu londowanie na paralotni
        bardziej powoduja skupienie sie na samym zdarzeniu niz poznaniu zjawiska
        dzieki ktoremu lodowanie zachodzi.
    • Gość: kylle Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.bv.pl 26.11.02, 12:44
      miałam w podstawówce świetnego nauczyciela od matematyki. nazywał się Janusz
      Natkański. pamiętam kiedy przyszedł do nas pierwszy raz był czerwony jak burak
      z przejęcia. ale uczył fantastycznie. na lekcji organizował gry, zabawy,
      wyścigi po lepszą ocenę. do tej pory nie wiedziałam, że matematyka jest taka
      ciekawa. odszedł nagle, to chyba było związane ze stanem wojennym. szkoda, już
      potem nigdy nie miałam tak fajnych lekcji matematyki.
      • Gość: Luk Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.olsztyn.cvx.ppp.tpnet.pl 26.11.02, 19:06
        To ja nic nie powiem o mojej mamie...
        • Gość: Kama Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.koniecpol.sdi.tpnet.pl 26.11.02, 22:43
          a ja powiem o mojej mamie-cieszę się, że jest nauczycielem na "6"w samym
          ministerstwie odbierała ten tytuł, ma głowę pełną pomysłów, w domu tylko śpi,
          co chwile coś przygotowuje z uczniami, a to spektakle teatralne, ba nawet
          autorskie, a to opowiada o Unii, a to zaprasza ciekawych ludzi, a na jej
          lekcjach obowiązuje dewiza: pyta przede wszystkim uczeń, szkoda, że miałam z
          nią tylko 1 rok polski , a te wycieczki!!!!!!!!!!!!!!!!!!.teraz za to na
          polskim z inną panią taaaaaaaaaaaaaakie nudy
    • Gość: fu Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.junisoftex.pl / 212.106.133.* 26.11.02, 20:03
      czy mam oryginalnych nauczycieli? hmm... mam paru nauczycieli "wyróżniających
      się" swoimi metodami nauczania... ale nie zawsze to jest dobre. wielu
      nauczycieli chce byc oryginalnych na siłę- moja pani z historii próbuje tworzyc
      sądy, dyskusje na historii...ale to nie wciąga. rzeczywiście, wielu nauczycieli
      preferuje projekty, referaty i inne prace, które w całości uczniowie ściągają z
      internetu...chyba to nie jest dobre. ale też może uczniowie są winni, tak
      często im (nam!) się nie chce. nauczyciele...w sumie to kto chciałby pracowac
      za takie pieniądze :)
      ɛ gimnazjum>
      • luna31 Re: 'Zwariowani' nauczyciele DO ZYTY 26.11.02, 20:12
        Uczę w liceum i proszę o kontakt p.Zytę.Może coś by mi powiedziała o
        niekonwencjonalnych pomysłach?
    • Gość: brunner Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 183:* / 10.0.0.* 27.11.02, 12:38
      w moich czasach fizyk wyprosił rozmawiającego kolegę za drzwi. Za chwilę
      poprosił go do sali. Gdy kolega wszedł usłyszał pytanie: Jakim prawem tu
      wszedłeś?!?! Konsternacja. Za chwilę odpowiedź fizyka: prawem tarcia.
    • Gość: Asia Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.pl / *.kwidzyn.msi.pl 27.11.02, 17:12
      Na Politologii UG w Gdańsku jest cudowna postać, prof. Katedry Stosunków
      Midzynarodowych, niesamowity człowiek. Pierwsze zajęcia rozpoczął w
      niekonwencjnalny sposób: rozpoczął wykład opowiadaniem o plemionach
      afrykańskich, kto ja się nazywał (to były przeraźliwie długie i skomplikowane
      nazwiska), mówił o tym w sposób śmieszny , przez 15min. Powiedział to tylko po
      to, aby na koniec przedstawić się :"A ja nazywam się Marek Malinowski". Na
      zajęciach Pana profesora nie sosób się było nudzić!
    • Gość: pippilotta Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 27.11.02, 17:21
      w Czackim wiekszość takich właśnie jest, wszystko jedno w którą stronę, ale
      mocno zakręceni :-)
    • Gość: aga Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 212.69.75.* 27.11.02, 18:03
      znam fantastyczną nauczycielkę polskiego w Gimnazjum w Kolnie (k. Reszla),
      zatrudniłam ją tuz po studiach i nigdy nie załowałam, nie jestem już jej
      szefem, ale widzę pasję z jaką poswięca swój czas dzieciom. Znam fantastycznych
      nauczycieli w szkole podstawowej nr 3 w Biskupcu Reszelskim, są fantastyczni,
      bo maja mądrego szefa, który wspiera, a nie przeszkadza. To jest problem
      naszych szkół, że często dyrektorzy nie lubią, kiedy nauczyciel wychodzi przed
      szereg.
      • Gość: Rita Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 22:30
        Gość portalu: aga napisał(a):

        > znam fantastyczną nauczycielkę polskiego w Gimnazjum w Kolnie (k. Reszla),
        > zatrudniłam ją tuz po studiach i nigdy nie załowałam, nie jestem już jej
        > szefem, ale widzę pasję z jaką poswięca swój czas dzieciom. Znam
        fantastycznych
        >
        > nauczycieli w szkole podstawowej nr 3 w Biskupcu Reszelskim, są fantastyczni,
        > bo maja mądrego szefa, który wspiera, a nie przeszkadza. To jest problem
        > naszych szkół, że często dyrektorzy nie lubią, kiedy nauczyciel wychodzi
        przed
        > szereg.



        Niestety nic dodać nic ująć - u mnie dyrektor wspiera nauczycieli którzy
        większą część lekcji spędzają na korytarzu, albo takich którzy za grosz kultury
        osobistej nie mają, i jak tu nie płakać..
    • Gość: byly nauczyciel Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.ds1.agh.edu.pl 28.11.02, 12:43
      bardzo mi sie nie podobaja "zwariowani"nauczyciele....czy na lekcji biologii
      nauczyciel ma pokazac gola dupe a nauczycielka jak ma 'odpowiedni'temat jeszcze
      wiecej,wszystko to dla 'wspanialych"malolatow
    • Gość: niezapominajka-ma Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.lodz-piaski.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 20:11
      mnie uczy historii nauczyciel, ktory uczy w tej szkole juz 52 lata!!!
    • Gość: efa efekt?wnosc IP: *.warszawa.sdi.tpnet.pl 28.11.02, 22:59
      efekt-O-wność często nie równa się efekt-Y-wności
      więc o jakim "zakręceniu" mowa?
    • Gość: Iwona Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.27-151.libero.it 28.11.02, 23:47
      Zgadzam sie z Pippilotta, ze Czacki (XXVII LO w W-wie) jest swietnym miejscem
      by szukac skutecznych a zarazem ciekawych nauczycieli. Jednak nauczyciel,
      ktory zapadl mi najbardziej w pamiec uczyl mnie jescze w podstawowce. Na
      nazwisko mial zdaje sie, ze Ciok i uczyl matematyki. W sali siedzial z nogami
      na biurku nauczycielskim, albo wrecz siedzial na biurku, a w reku zawsze
      trzymal dlugi kijek (do pokazywania na tablicy i do straszenia). Wiekszosc,
      sie go faktycznie bala, moze z powodu kijka, a moze z powodu tragicznych jego
      poprzedniczek, ktore posialy istna nienawisc do tego przedmiotu, choc same
      wcale go nie rozumialy. Ciok losowal uczniow do odpowiedzi rzucajac moneta i w
      ten sposob generujac numery w dzienniku w systemie binarnym. Jednoczesnie byl
      w stanie skutecznie wytlumaczyc ten system osmoklasistom! Ciekawe co sie z nim
      stalo...
    • Gość: tipi Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 29.11.02, 00:46
      moze i sa wspaniali nauczyciele, moze i sa zwariowani nauczyciele, moze i cos
      kiedys od kogos wymagali lub czegos nauczyli tylko jak sie to ma do
      miedzynarodowej statystyki (PISA Studien), dlaczego takie ogony ciagniemy
      majac jednoczesnie takie o sobie mniemanie...
      • Gość: Zielicz Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 213.241.34.* 29.11.02, 10:55
        Bo tych dobrych i ciekawych nie ma tak dużo.Co więcej, nikt(!) nie zabiega o to
        aby utrzymać tych którzy są czy powiększyć ich grono!!!!!
        • Gość: tipi Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.35.11.vie.surfer.at 29.11.02, 19:33
          nie, ja mysle ze w Polsce malo kto wie co mowi haslo PISA, nie mowi sie na ten
          temat, nie pisze, nie ma zetem problemu!!!!
          Mysle ze temat zwariowani czy nie nauczyciele jest moze i ciekawym haslem
          ale ......
          ogolnie kiepko jest ze szkolnictwem w porownaniu ze swiatem a do tego
          malpowanie systemow zachodnich, niekoniecznie lepszych, jest przerazajace
    • Gość: dzik Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.acn.waw.pl 29.11.02, 01:08
      Mialem co prawda profesora jezyka poslkiego, ktory puszczal nam wiersze
      Baczynskiego, po czym, po skonczonym wierszu magnetofon ryczal glosem znanej
      bozyszczy nastolatek - "Hit me baby one more time!!!!".
      Ale to musialo byc calkowicie niechcacy, bo psor bym niesamowicie speszony,
      spąsowial i zaczal swoj wywod jak bardzo Sprytna Bears byla mu potrzebna to
      badan nad kultura masowa. W kazdym razie kaseta prof. Wojczakowskiego stala
      sie juz legenda.
    • Gość: kisiel Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: 195.117.230.* 29.11.02, 11:19
      Przez 1 rok cztery lata temu miałem Najlepszego na Świecie Nauczyciela od
      fizyki. Gdy nas zaczynał uczyć robił dopiero magisterkę. Jego fenomen wynikał
      tylko i wyłącznie z jego podejścia do uczniów. W zasadzie był naszym
      przyjacielem, na lekcjach pozwalał robic niemal wszystko przy jednoczesnym
      prowadzeniu wykładu, wiec ci, którzy chcieli się czegoś nauczyć siadali na
      ławkach z przodu i słuchali dosyć zrozumiałego (!) wykładu z fizyki (a
      chciałbym zaznaczyc, że fizyka jest dla mne czarną magią). Przy okazji był on
      poparty całkiem dowcipnymi (łatwiejszymi do wyobrażenia sobie) przykładami. I w
      ten sposób liczyliśmy bez problemu przyspieszenie sikającego w kosmosie
      kosmonauty...
      • Gość: REDAKCJA Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.vpn.gazeta.pl 29.11.02, 22:16
        Kochani zarzucacie mi, że się dałam nabrać na tanie efekciarstwo (to a propos
        paralotni i hip hopowej Bogurodzicy), być może według niektórych nie do końca
        jasno się wyraziłam. Pod słowem "zwariowany" dla mnie kryje się znaczenie:
        pedagog o niekonwencjonalnych metodach prowadzenia lekcji, nauczyciel z pasją,
        z pomysłami, jak Keating ze "Stowarzyszenia Umarłych Poetów". Jak pisałam
        wcześniej, wierzę, że tacy nauczyciele są w Polsce, pomimo kiepskich płac,
        pomimo młodzieży, o której się mówi pokolenie "NIC" i dla której, jak mówią
        niektórzy zgorzkniali, nie warto się starać. Wielu z Was pisze o nauczycielach,
        którzy Was inspirowali, rozśmieszali, szokowali. Czytam Wasze notki i żałuję
        tylko, że nie dajecie, żadnych namiarów ani na tych pedagogów, ani do Was
        samych. Jeszcze raz proszę biorących udział w tym forum o bardziej szczegółowe
        informacje. Dzięki za głosy. Pozdrawiam. Izabela.Marczak@agora.pl
      • Gość: Figo Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.krakow.cvx.ppp.tpnet.pl 29.11.02, 22:17
        Moze Ministerstwo cos podpowie przeciez chyba daje za cos stopien n-la
        dyplomowaneg!! hłe, hłe
        W praktyce wyglada to tak że kontraktowy i stażysta ma więcej zapału i chęci
        niż dyplomowani razem wzięci, ale tamci zbiorą papierki przy jednoczesnym
        nierobieniu nic (to przykład mojej szkoły). Dyrekcja też promuje właśnie tych
        często już zmęczonych i wypalonych pedagogów.
        Pozdrawiam tych co mimo wszystko chcą..
    • Gość: YukiEiri Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.11.02, 10:41
      Więęęęc... Ja mam fajną panią od fizyki- Pani Jadwiga Poznańska, jest bardzo
      pogodna i sympatyczna, choć swoje lata ma. Uczy nas raczej na przykładach, robi
      rózne konkursy (fotograficzne) i... często rozwiązyjemy zadania ^-^. Pani
      Poznańska wydała ostatnio podręczniki i dziennik badawczy, z których będziemy
      się uczyć za rok (w III klasie), dlateg jestem z niej dumna :). A drugi
      nauczyciel, to pan od informatyki- mówi nam per "baby" i jest bardzo
      sprawiedliwy- nawet za próbyu ściągania dostajemy jedynki :(. I nawet lekcje w
      excelu, są tak urozmaicone, że sienie nudzimy :).
      yukieiri@wp.pl
      • Gość: byli uczniowie Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.koniecpol.sdi.tpnet.pl 30.11.02, 23:11
        to jest super pani od polskiego, ale właściwie od wszystkiego, przedstawienia
        na lekcji to super zabawa, drama, nawet sami piszemy spektakle teatralne i z
        nimi jeżdzimy do różnych szkół, i jak trzeba to i w wakacje, nieważne że to
        wolne, tyle czasu w szkole, co nasza pani nie spędza nikt, prowadzi szkolny
        klub europejski,kiedy przerabialiśmy Antygonę to graliśmy w pokera na temat
        Kreona i Antygony , a jak poprawia dyktanda! !!no i wiele by jeszcze mówić na
        jej temat, trzeba przyjechać i zobaczyć, acha otrzymała tytuł "Nauczyciel na
        6", odbierała go w MEN w Warszawie, a wspólne wigilije w szkole z rodzicami i
        nami, a te wycieczki, ostatnia 4 dniowa była mordercza, ale zdobyć Kasprowy na
        własnych nogach to dopiero duma, a i wszystko byłoby w porządku, ale my właśnie
        skończyliśmy szkołę i bardzo tęsknimy do tych wspólnych przeżyć
        kontakt z panią edyta_bukowska@interia.pl (034)3552052
    • Gość: Ewka Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.abo.wanadoo.fr 01.12.02, 12:07
      A ja mialam w szkole nauczyciela od biologii ktory chcial nas nauczyc
      szkodliwosci alkoholu i tytoniu. Poniewaz najkrotsza jest droga przykladow,
      wzial robaka i zalal go alkoholem .Robak zdechl. Potem powtorzyl to samo z
      tytoniem z takim samym rezultatem. Moj genialny kolega Jan wysnul wniosek" kto
      pije i pali ten nie ma robali". Profesor niestety znarl, ale ja i kolega jan
      mamy sie dobrze. Sluzymy szczegolami. Pozdr.
      • Gość: Edyta Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.szczecin.cvx.ppp.tpnet.pl 01.12.02, 18:07
        A mi sie już po prostu nie chce być zwariowanym nauczycielem! Serio. Czuję sie
        zmeczona tym, że właśnie na każdej lekcji muszę być "zwariowana". To naprawde
        wielkie obciążenie ciągle mieć tysiące pomysłów, na każdej lekcji zabawić
        ucznia i to na tyle skutecznie, by nie było tego "efekciarstwa" ale by każdy z
        ucznióW jakąś wiedzę z lekcji wyniósł. Ocenia nas sie teraz przez pryzmat
        efektów testów kompetencji i egzaminów, a nie poziomu zainteresowania uczniów
        danym przedmiotem. A przecież różnych uczniów mamy.Kiedy po studiach przyszłam
        do szkoły w ramach sprawdzianów robiłam quizy, odgrywaliśmy scenki, rysowaliśmy
        historyczne komiksy. Na lekcjach KOSSu szykowaliśmy Mini- EXPO, wybieraliśmy
        radnych miasta (i wygrała partia Mafiosów i Rozrywkowców), ciągle coś sie
        działo. A teraz, ponieważ nasze władze oświatowe oraz rodzice wymagają byśmy
        wciaż byli kreatywni, stosowali setki metod aktywizujących, których
        przygotowanie trwa przynajmniej kilka godzin i to za swoje środki - chwilowo
        mam dość! Tym bardziej, że jak to powiedziała jedna z moich przedmówczyń
        uczniowie nie zawsze tego chcą. Spotkałam też takich gimnazjalistów i
        licealistów, którzy nie chcieli sie bawić, woleli by im podyktować i daćspokój,
        a oni i tak po lekcjach biegna na siłownię lub do solarium i tam dopiero chca
        być aktywni. Nie wierzycie? Serio, serio!
      • Gość: Ja Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.acn.pl 01.12.02, 19:01
        Gość portalu: Ewka napisał(a):

        > A ja mialam w szkole nauczyciela od biologii ktory chcial nas nauczyc
        > szkodliwosci alkoholu i tytoniu. Poniewaz najkrotsza jest droga przykladow,
        > wzial robaka i zalal go alkoholem .Robak zdechl. Potem powtorzyl to samo z
        > tytoniem z takim samym rezultatem. Moj genialny kolega Jan wysnul wniosek"
        kto
        > pije i pali ten nie ma robali". Profesor niestety znarl, ale ja i kolega jan
        > mamy sie dobrze. Sluzymy szczegolami. Pozdr.

        A mnie wcale nie podoba sie zabijanie zwierzat tylko po to, zeby udowodnic cos
        co jest oczywiste. Nie uwazam, ze to byl dobry nauczyciel (przynajmniej ten
        przyklad jego dzialalnosci mi nie pasuje).
      • quba Re: 'Zwariowani' nauczyciele 03.12.02, 11:16
        Gość portalu: Ewka napisał(a):

        > A ja mialam w szkole nauczyciela od biologii ktory chcial nas nauczyc
        > szkodliwosci alkoholu i tytoniu. Poniewaz najkrotsza jest droga przykladow,
        > wzial robaka i zalal go alkoholem .Robak zdechl. Potem powtorzyl to samo z
        > tytoniem z takim samym rezultatem. Moj genialny kolega Jan wysnul wniosek"
        kto
        > pije i pali ten nie ma robali". Profesor niestety znarl, ale ja i kolega jan
        > mamy sie dobrze. Sluzymy szczegolami. Pozdr.

        a wiesz za co Kain zabił Abla ?
    • Gość: SLOnik Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.12.02, 20:34
      polecam z 2SLO na nowowiejskiej w warszawie
      1.p. Janka Kozbiel - dzieki jej pomyslom material z literatury z 1 klasy
      pamietam lepiej niz to, co przerabiam teraz
      2. Chris Dmowski - bawi, uczy, denerwuje sie... potrafi tak zrobic sprawdzian ,
      ze wszyscy z checia napisaliby go jeszcze raz. po prostu nietuzinkowa postac
      • jedynataka Re: 'Zwariowani' nauczyciele 01.12.02, 23:05
        ja nie zpomne jednej lekcji historii kiedy wszyscy mielismy przygotowac
        wystapienia w duch XIX wiecznej polityki (ludzie poprzebierali sie za
        anarchistow, za feministki, byli odswietnie ubrani panowie konserwatysci, nawet
        przemowienie papieza ktos napisal - wspominam to cudownie) podobnie na wosie, a
        raczej na wychowaniu prawnym i obbywatelskim ta sama pani wciaz urzadzala rozne
        glosowania

        nie do zapomnienia jest moj wychowawca, z ktorym to wycieczki mimo, ze bardzo
        anukowe, bo naprawde malo czasu mielismy dla siebie (nie tak jak inni, ktorzy
        tylko po knajpach chodzili) świtnie sie z nim chodzilo po gorach, jego lekcje
        polskiego bywaly - choc nie zawsze - naprawde ciekawe, a jego ilosc
        olimpijczkow jst jak dla szarego ucznia "zatrwazajaca" juz od wielu lat :).
        Facxet od dawna skutecznie zaraza teatrem coraz to nowe pokolenia, pamietne
        szczegolnie sa happeningi organizowane przy jego pomocy z okazji dni
        teatru...oj fajnie bylo
        pozdrawiam
    • Gość: 30-tka Re: 'Zwariowani' nauczyciele IP: *.acn.pl 02.12.02, 02:02
      Miałam w podstawówce świetnego pana od polskiego. Nazywał się (i nadal nazywa)
      Arkadiusz Krupiński i uczył w szkole podstawowej nr. 306 (w Warszawie). Każdy,
      kogo ten pan uczył, na pewno go świetnie pamięta, m.in. paru tzw. znanych
      ludzi, jak Martyna Wojciechowska - ta od Big Brothera, oraz Piotr Adamczyk -
      ten grający Chopina w filmie Antczaka (tzn. Piotrek akurat polski miał z kim
      innym, ale do Krupińskiego chodził na kółko teatralne).
      Obecnie pan już nie uczy w szkole, prowadzi z żoną firmę pod Olsztynem i
      uważam, że to nieodżałowana strata dla państwowej oświaty.

      Moje namiary: ewa@saturn.waw.pl
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka