Dodaj do ulubionych

Oświatowa ustawa w Sejmie

IP: *.lodz.sdi.tpnet.pl 21.01.03, 21:41
Tak tak, dlaczego by nie pracowac spolecznie jeszcze 2 godzin
dodatkowo, z urzedu? Jakbym tego nie robil prawie codziennie -
przynajmniej pol godziny po lekcjach. Poza tym nie za bardzo
zdaja sobie nasi politykierzy sprawe z ilosci godzin, które
musze spedzac codziennie w domu na przygotowywanie lekcji czy
sprawdzanie prac uczniow. I nie to, zebym tego nie lubil -
inaczej bym sie nie zdecydowal, zeby uczyc w szkole. Ale,
przepraszam, za ile? Ostatnio coraz modniejsze pytanie, wiec i
ja pozwole sobie je zadac. Jesli suknisyny doloza mi jeszzce do
wynagrodzenia przynajmniej drugie tyle, ile mam, to czemu nie. W
tej chwili dostaje niecale siedemset piecdziesiat zlotych na
reke za pelen etat dla n-la kontraktowego. I krew mnie zalewa
coraz bardziej, jak slysze ku_wa mac o kolejnych wymaganiach,
ktore sie stawia n-lom (choc znajomosc przynajmniej jednego
jezyka obcego tudziez podstaw informatycznych brzmia jak na
dzisiejsze czasy calkiem naturalnie), w zamian nawet nie za
dobre slowo, a za grozby, ze jutro moze dla ciebie nie byc juz
miejsca w pracy. Ciekawe, jak na dluzsza mete widza politykierzy
kwestie zaangazowania nauczycieli w swoja prace, jesli płace
beda takie, jak w chwili obecnej. Dlaczego po studiach wyzszym
dostaje o 50 zlotych wiecej, niz wozna, ktora sprzata klasy (w
niczym nie umniejszajac jej kompetencji)? Ludzie, przejrzyjcie
do cholery na oczy. To takze od warunkow, ktore zapewniacie n-
lom zalezy poziom edukacji w spoleczenstwie, ktore niedlugo
wedle waszych standartow ma zrownac sie ze spoleczenstwami
panstw zachodnich. Just ridiculous!
Obserwuj wątek
    • Gość: mianowana Re: Oświatowa ustawa w Sejmie IP: *.tilbu1.nb.home.nl 21.01.03, 22:52
      No tak...placa malo, bo nie zalezy im, zeby miec wyksztalcone
      spoleczenstwo, po co? Glupkami latwiej zadzic i taka polityke
      edukacyjna juz od ladnych paru lat mozna zaobserwowac. A
      wymagania wobec nauczycieli wzrastaja bez i beda wzrastac bo
      jest to latwy sposob na zniechecenie do zawodu. Jestem
      nauczycielka , ktora wyjechala z Polski. W Holandii
      nauczycielowi placi sie za 38 godzin tygodniowo, w tym zajec
      lekcyjnych 25 godz. Reszta to czas, ktory nauczyciel poswieca
      na spotkania z rodzicami, konferencje, sprawdzanie
      prac...wszystko to, co w Polsce nauczyciel robi "za darmo".
      Wynagrodzenie miesieczne to ok. 7 tys. zl. Pozdrawiam.
    • polonista5 Re: Oświatowa ustawa w Sejmie 21.01.03, 23:58
      Proponuję:
      1. Porównać czas pracy polonisty z czasem pracy jakiegokolwiek
      innego "przedmiotowca"
      2. Wprowadzić na wszystkich kierunkach nauczycielskich
      obowiązkowe zajęcia (egazaminu się nie domagam)z kultury języka
      polskiego. Polonista uniknie żenującej sytuacji, w której np.
      kolega "sztuk-mistrz" popełnia rażące błędy w mowie i piśmie
      3. Do kananonu lektur obowiązkowych włączyć koniecznie od I
      gimnazjum (w inteligentnych zespołach można wcześniej) wiersz A.
      Waligórskiego "List w sprawie polonistów"
      Szanowni Posłowie i Ministrowie, odczepcie Wy się od
      polonistów, którzy naprawdę pracują znacznie więcej niż Wy, za
      zncznie mniejsze wynagrodzenie. Ale pracują!
    • Gość: Kris P. Re: Oświatowa ustawa w Sejmie IP: *.wmmv.put.poznan.pl 22.01.03, 07:19
      Odszedł Kaczmarek,Piechota, Łapiński - najwyższy czas na Łybacką.
      Lepiej dla naszych dzieci by było aby stało się to jak
      najprędzej. Ile wstydu nam przyniosła swoją "działalnością" ta
      kobieta, ile zła narobiła.
    • Gość: Tomek Re: Oświatowa ustawa w Sejmie IP: *.lafot.com / 10.0.3.* 22.01.03, 08:15
      Super, brawo minister Lybacka. Odwołać jak innych - kretynka
      jedna. Niech się zastonowi ile nauczyciele pracują poza
      godzinami w szkole i nie tylko - rady pedagogiczne, zebrania,
      dyżury, dodatkowe zastepstwa - wszystko za darmo, bo nikt nie
      chce zapłacić. No tak komuna wróciła i praca społeczna też.
      słowem APOKALIPSA. A kto na tym najbardziej cierpi - dzieciaki.
      A min. Łybacka, chyba czas odejść.
    • Gość: Ron Re: Oświatowa ustawa w Sejmie IP: proxy / *.torun.cvx.ppp.tpnet.pl 22.01.03, 08:44
      Jak brakuje pomysłów pani minister, to chce przywrócić komunizm
      w Polsce.Czas najwyższy odejść, bo będziemy musieli reformować
      idiotyzmy.
    • Gość: Gosia Re: Oświatowa ustawa w Sejmie IP: 4.2.* / *.lodz.mm.pl 22.01.03, 12:23
      Moje dziecko jest w trzeciej klasie gimnazjum, przez 2,5 roku
      nie byli na wycieczce, nawet w obrębie miasta, 3 razy w kinie,
      ani razu w teatrze,wychowawca twierdzi,że nie ma stosownych
      uprawnień,praca po godzinach jest fikcją, a dzieci chodzą na
      dodatkowe płatne zajęcia,aby nauczyć się tego co powinna
      gwarantować nieodpłatna szkoła.Po zajęciach szkoła jest
      zamknięta,niedostępna dla uczniów,chyba że odbywają się tam
      odpłatne zajęcia prowadzone przez prywatne firmy nauczania
      np.języków obcych,które wynajmują sale lekcyjne.Nauczyciele
      mają w nosie to czy dzieci umieją, czy nie przerobiony materiał
      i nie interesują ich dodatkowe zajęcia w szkole po
      godzinach.Jeśli w klasie jest kilku bardzo zdolnych uczniów to
      i tak muszą równać do średniej,gdyż nauczyciel nie poświęci im
      czasu.Drugie dziecko w tym roku zacznie naukę w pierwszej
      klasie,teraz jest w przedszkolu w grupie"Montessoriańskiej"już
      świetnie czyta i pisze drukowanymi literami nie odczuwa trudów
      zerówki siedząc w szkolnej ławce,ale przedszkole jest płatne i
      nie wszystkich na nie stać,co będzie gdy moje dziecko usiądzie
      w ławce z dzieckiem,które nie chodziło do zerówki? Czy moje
      dziecko będzie się nudzić przez pół roku czekając na postępy
      rówieśników,którzy dopiero zaczną naukę liter, czytania,czy też
      nauczyciel będzie realizował program nie patrząc na to,że są
      takie różnice,a dzieci będą pogłębiać zaległości już na
      początku kariery szkolnej?
      • Gość: n-l Dziwisz się?! IP: *.opole.dialup.inetia.pl 22.01.03, 12:42
        Gość portalu: Gosia napisał(a):

        > Moje dziecko jest w trzeciej klasie gimnazjum, przez 2,5 roku
        > nie byli na wycieczce, nawet w obrębie miasta, 3 razy w kinie,
        > ani razu w teatrze,wychowawca twierdzi,że nie ma stosownych
        > uprawnień

        Wychowawca się po prostu wykręca, nie chce podać prawdziwego powodu, ale wcale
        mu się nie dziwię. Jak sądzę on po prostu boi się wycieczki z gimnazjalistami.
        Jest to niestety wina was, rodziców. Coraz częściej słyszy się takie oto
        historie:

        "Wycieczka młodzieży 17-letniej. Młoda wychowawczyni, kilka miesięcy pracy.
        Pierwszy wieczór młódź spędziła "nadużywając", próby opanowania sytuacji nie
        pomogły (zamknięte od wewnątrz pokoje itd.). Ponieważ pokoje z balkonami,
        daszki, tarasy itp., wychowawczyni całą noc pilnowała, by "wycieczkowicze" nie
        zrobili sobie krzywdy. Rano kazała się spakować i wrócili do szkoły -
        (wycieczka miała być trzydniowa). Wezwani do szkoły rodzice stwierdzili jednym
        głosem: nie miała prawa przerwać wycieczki. Nie ma dowodów, że młodzież piła
        alkohol. Brak zeznań świadków, wizyty policji, badania krwi czy choćby zdjęć.
        Obraża rodziców i młodzież (duża grupa rodziców to prawnicy). Nie miała
        prawa "walić w drzwi" i żądać wpuszczenia do pokoju o 2 w nocy (dzieci nie
        mogły się wyspać). Młodzież kiedyś musi się wyszaleć.. Rodzice byli bardzo
        wytrwali, doszło do zmiany wychowawcy. Prawnicy na spotkaniach w szkołach
        później tłumaczyli: policja wzywana przez nauczyciela przyjedzie tylko w
        przypadku zagrożenia, nigdy - by potwierdzić fakt wypicia alkoholu. Nie wolno
        przeprowadzać żadnych badań krwi, testów narkotykowych itd. Nauczyciel, który
        wejdzie w nocy do pokoju, może zostać oskarżony o molestowanie. Nie wolno
        zrewidować plecaków.
        Pytam więc, co wolno? Jeśli odpowiadam za zdrowie i życie uczniów, a nie zechcą
        się któregoś dnia zachować rozsądnie, co mogę? To pewnie nadmiar starczej
        wyobraźni, ale boję się, że kiedyś mi się może zdarzyć taka noc, jak tej
        dziewczynie... I mogą mi się zdarzyć tacy rodzice..."

        Znam też przypadek śmiertelny, gdy 15-latka upiła się na wycieczce, spadła z
        gzymsu na drugim piętrze, przechodząc do pokoju chłopców. Kim interesuje się
        wtedy prokurator? Nie rodzicami, którzy żle wychowali dzieci, ale
        nauczycielami: co zrobili, żeby to przewidzieć? I nawet jak przewidzą, nawet
        jak WIEDZĄ, że dziecko ma alkohol, to - wbrew prawu - mówi im się, że nie mają
        możliwości zrobić cokolwiek bez rodziców, którzy coraz częściej reagują tak:
        - Moja córka? To niemożliwe! Moja córka nigdy by czegoś takiego nie zrobiła!

        Coraz gorzej wychowujecie swoje dzieci, drodzy rodzice. Nauczycieli traktujecie
        jak wrogów, a nie jak sojuszników w wychowaniu. Straszycie ich zwolnieniem z
        pracy. Mienicie się ich pracodawcami. Więc macie, czego chcieliście.
        Nauczyciele uciekają od odpowiedzialności, bo odebraliście im instrumenty
        skutecznego sprawowania kontroli nad waszymi dziećmi.

        Ja się was, rodziców, nie boję. I dlatego jeżdżę z dziećmi na wycieczki, obozy
        i kolonie. Bo to lubię i dzieci mnie lubią. Ale moje słowo droższe od
        pieniędzy, a dziecko lub jego rodzic rządzić mi na wycieczce nie będzie.
    • Gość: Majka metoda na bezrobocie wśród urzędników IP: *.walbrzych.sdi.tpnet.pl 22.01.03, 18:16
      Ustawa jedynie "uprawomocni" to, co robimy. Większość nauczycieli poświęca
      uczniom czas po lekcjach.
      Irytujące jest natomiast co innego: zostanie sformalizowane i NA PEWNO
      zbiurokratyzowane każde działanie do tej pory spontaniczne, wynikające z
      potrzeby serca i odpowiedzialności.
      Powstaną szybko dzienniki zajęć, plany pracy, harmonogramy, listy obecności,
      ewaluacje, ankiety. Zaczną być rozliczani nauczyciele. Wszystko trzeba będzie
      opisać i nazwać. Utworzy się nowe etaty "specjalistów" od kontroli zajęć
      pozalekcyjnych w kuratoriach i powstanie nowy departament w ministerstwie,
      który rozliczy kuratoria...stosy papieru urosną :-(
      Kolejny tom Kafki i tyle. Nie wierzę, by nasze władze oświatowe umiały się
      oprzeć - sprawozdaniem oświata stoi.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka