Dodaj do ulubionych

Fotelik po wypadu

21.08.08, 14:55
Na początku przepraszam, że tutaj, ale nie wiem gdzie napisać.
Pożyczyłam znajomym fotelik maxi cosi taki najmniejszy do 9 kg i oni jadą z dzieckiem w tym foteliku mieli wypadek. Na szczęście nikomu nic się nie stało, ale bardzo wygięła się ta rączka za którą się nosi fotelik. Oglądałam go dokładnie, nigdzie nie jest pęknięty, ale widać że rączka jest trochę krzywa. Moje pytanie brzmi: czy taki fotelik jest bezpieczny? Ja jakoś mu już nie ufam, wolę kupić nowy a znajoma mówi, że przesadzam :-/ A Wy jakie macie zdanie?
Obserwuj wątek
    • magda79pn Re: Fotelik po wypadu 21.08.08, 15:08
      Uważam że fotelik jest bezpieczny jeśli chodzi o używanie go w samochodzie,
      jednak nie odważyłabym się nieść w nim dziecka bo jednak rączka i konstrukcja do
      której jest przymocowana może być słaba.
      • kinder0610 Re: Fotelik po wypadu 21.08.08, 15:53
        Ja też kupiłabym nowy, niech sobie znajomi mówią co chcą tu chodzi o
        bezpieczeństwo i życie Twojego dziecka. Nie wiadomo czy w środku też
        coś nie jest uszkodzone. Udało mi się znaleźć coś takiego poczytaj
        pkt 8

        fotelik.info/pl/faq/index.html#faq14


      • mamaly Re: Fotelik po wypadu 21.08.08, 15:57
        Według mnie nie jest bezpieczny, tzn. nie ma żadnej gwarancji, że
        jest. To że uszkodzeń nie widać gołym okiem, nie oznacza, że ich nie
        ma. Fotelik powypadkowy nie powinien być używany.

        Atu informacja z serwisu www.fotelik.info

        "Fotelik, który brał udział w wypadku, powinien zostać wymieniony.
        Może on być niebezpieczny z powodu uszkodzeń, które nie zawsze są
        zauważalne gołym okiem. Ekspertyzę takiego fotelika mogłoby
        przeprowadzić wyłącznie wyspecjalizowane laboratorium, ale jej koszt
        byłby niestety większy od zakupu nowego fotelika."

        A.
    • serret Gratuluję znajomej :( 21.08.08, 17:54
      I ona tak poważnie, że przesadzasz? To znaczy co, pożyczyła, popsuła
      i teraz oddaje i jak mówisz, że nie tak, to sama masz odkupić... sobie?

      Po 1. Ja w gwarancji od fotelika, który kupiłam jest napisane, że jak
      jest wypadek, to albo odesłać do producenta, oni tam sprawdzą, albo
      kupić nowy po prostu, bo to trwa (no i jeśli fotel używany i po
      gwarancji, to w sumie chyba tylko ta opcja zostaje).

      Po 2. Jeżeli widać, że "rączka trochę krzywa", to znaczy, że w jakimś
      stopniu ucierpiał i nie nadaje się do użytku w takim stopniu, w jakim
      nadawał się przez pożyczeniem. Przepraszam, za agresywny ton, ale ja mam
      hopla na punkcie bezpieczeństwa i jeżeli to byłby mój fotelik, to
      kazałabym biegiem lecieć do sklepu i odkupić, nawet, jeśliby byli to
      dobrzy znajomi i byłoby to dla nich kłopotliwe finansowo.

      Bo teraz wychodzi na to, że przesadzasz, powinnaś powiedzieć, że
      wszystko OK i nauczyć sie nosić fotelik pod pachą, bo jak rączka się
      zdeformowała, to raczej nie jest do użytku. Ehhhh... szkoda gadać,
      znajoma albo jest w szoku, albo nie wiem, ale nie zachowała się fair.

      Acha - to, że Ty nie zauważyłaś pęknięć, to nie znaczy, że fotelik
      jest nadal w dobrym stanie... co się stanie, jeżeli ty będziesz mieć
      niegroźną stłuczkę, podczas której okaże się, że był do d...y.
      Zakładam, że nigdy nie będziesz takiej mieć, ale zastanów się - czy
      wybaczysz to sobie, że wsadziłaś dziecko do niebezpiecznego fotela?

      No i tyle mojego zdania - jeszcze raz przepraszam za agresję w mojej
      polszczyźnie, ale to silniejsze ode mnie... na bezpieczeństwie dziecka
      nigdy nie oszczędzałam (dzięki Bogu nie miałam nawet najmniejszej
      kolizji z udziałem starszego syna, a dla młodszego - dopiero się
      urodzi :) - już mam całkiem niezły fotel nabyty :)).
      ... i każdy tekst "przesadzasz z tym" w tej kwestii z miejsca wywołuje
      u mnie szał bojowy :))
      • kari34 Re: Gratuluję znajomej :( 21.08.08, 18:59
        Nie musisz przepraszać, też mam takie podejście.
        Decyzja podjęta-kupuje nowy fotelik.
        A na temat znajomej nie będę się wypowiadać bo szkoda nerwów. Najgorsze jest to,
        że stać ją na odkupienie, ale to nie w jej stylu.
        Kupię nowy, na dziecku nie będę oszczędzać.
        Dziękuję za opinie :-) Utwierdziłyście mnie w przekonaniu, że mam normalne
        podejście i nie przesadzam.
        • magda79pn Re: Gratuluję znajomej :( 21.08.08, 19:02
          proponuję ten fotelik podarować znajomej w prezencie :)))
          • kiniak22 Re: Gratuluję znajomej :( 21.08.08, 19:49
            serret napisala wszystko chyba :)
            ja bym ten fotelik jej zostawila i kazala odkupic nowy! niestety ale fotelik
            bral udzial w wybadku i zostal uszkodzony skoro raczka sie pokrzywila, a wiec
            ogolnie konstrukcja fotelika zostala naruszona a wtedy on juz nie spelnia
            standardow bezpieczenstwa
        • serret Re: Gratuluję znajomej :( 21.08.08, 20:44
          Masz bardzo normalne podejście :)

          Ale serce też masz za miękkie, ja bym kazała wziąć tej znajomej fotelik
          i sobie go w ... co tam chce, ale nowy powinna odkupić. Jakby nie było,
          fotelik do autka maxi-cosi to dosyć spory wydatek i myślę, że nie
          powinnaś płacić za niego Ty.

          A tak przy okazji mnie naszło:
          Ja nauczyłam mojego syna jednej rzeczy, którą sama stosuje, a mianowicie,
          jak ktoś ze znajomych zaczyna zdanie od "pożycz mi" przerywam i mówię
          "życzę ci" (tyczy sie to osób, którym nie mam nic ochoty pożyczać).
          Z reguły zmieniają temat, albo strzelają focha, że mam maniery do
          wieku niedostosowane :) Może mają rację, ale nic pożyczać nie chcą ;).
          Syn w szkole uchodzi za klasową sknerę, która kanapką sie podzieli ale
          wysępienie od niego 2 zł graniczy z cudem (koledzy nie oddają kasy).
    • trisamama Re: Fotelik po wypadu 21.08.08, 19:49
      Dobra decyzje podjelas.
      Ja tez mam hopla na punkcie bezpieczenstwa i kupilabym nowy fotelik :)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka