Dodaj do ulubionych

STUDIA ZAGRANICZNE?

IP: *.stacje.agora.pl 20.03.03, 14:02
Co sądzicie o studiowaniu na uczelniach zagranicznych? Może ktoś napisze, kto był na takich studiach, choćby
przez jakiś czas np. z Erasmusa. Czym się różnią od naszych? Gdzie bardziej cisną - u nas czy tam? Gdzie jest
więcej egzaminów? A co z życiem studenckim, imprezami, przygodą?
Obserwuj wątek
    • Gość: foriner Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.gazeta.pl 21.03.03, 09:31
      Atudia zagraniczne to fnatstyczna rezcz. moje niezrealizowane marzenie. Mam za
      to kolezankę, która wyjechała do Niemiec i zaczęla studiować w Heidelbergi.
      Studiowała cztery języki i socjologię jednocześnie. Było to możliwe, bo program
      sttudiow student uklada sobie sam - tzn. wyznacza kiedy zalicza jaki przdmiot,
      ile tych przedmiotów chce ciągnąc w semstrez. No i ma tutora, który mu pomaga
      rozwiazywać naukowe problemy, a często nie tylko naukowe.
      Moja koleżanka jest zachwycona.
      • Gość: romantyczna Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.stacje.agora.pl 21.03.03, 22:32
        Ja na pewno bedę próbowała wyjechać na studia za granicę i wyjadę. Mam dobre podstawy. Mieszkam w
        Warszawie i choć stram się nie przeceniać roli stolicy, to myślę, że stąd będzie mi łatwiej. Choćby dlatego, że uczelni
        z kontaktami zagranicznymi jest wiele.
        Chętnie wyjechałabym na dłużej niż rok. Tak abymn mogła się tam naprawdę zaaklimatyzować, poczuć tamto życie:
        urządzić tam mieszkanie, choćby tymczasowe, załatwiać tam sprawy w banku i na poczcie, tam poszaleć,
        wypoczywać, bawić, może nawet zakochać się.
        A potem oczywiście zamierzam wrócić do Polski. Ale strasznie mnie ciągnie w świat, tak bardzo bym chciała mieć
        potem wspomnienia i zdjęcia z młodości, z której część spędzilam w jakimś szczególnym europejskim mieście. Mam
        swoje ulubione miejsce, ale nie wspomnę jego nazwy by nie zapeszyć.
      • Gość: Gosia PROSBA DO FORINERA!!! IP: 62.233.183.* 25.03.03, 12:40
        Zwracam sie z prosba do Foriner'a.Ja chce w tym roku zaczac studia w
        Heidelbergu, stad bylabym bardzo wdzieczna, gdybys moze podal mi maila do tej
        Twojej kolezanki,zebym mogla z nia pogadac!
        Pozdrawiam
        Gosia(zemgosia@wp.pl
    • gnomek Re: STUDIA ZAGRANICZNE? 21.03.03, 13:03
      Zawsze marzyłem, aby wyjechać na studia za granicę, niestety w moich czasach
      było to dość utrudnione. Ale na ostatnich wakacjach spotkałem w Strasburgu
      studentów medycyny z Polski. Bawili się fantastycznie, widać było że
      rozkwitają. Tylko jedna rzecz wymagala od nich większego wysiłku niż na
      studiach w Polsce - musieli dobrze opanować język obcy. Cały czas chodzili z
      walkmanami na uszach, ale nie słuchali muzyki tylko kaset do nauki języka.
      Gdybym teraz studiował, to nie wahałbym się ani chwili, aby wyjechać na studia
      za granicę.
      • Gość: izka Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.stacje.agora.pl 21.03.03, 14:40
        Wszyscy moi znajomi, którzy byli na stypendiach są bardzo zadowoleni. Warto
        pojechać nawet na kilka miesięcy. Chocby po to by poznać nowych ludzi,
        podszkolić jezyk i choć przez chwilę pouczyć się w normalnych warunkach.
        Zresztą większość z nich wróciła z ciekawymi pomysłami i materiałami do pracy
        magisterskiej. Tylko powrót na nasze przepełnione uczelnie, gdzie wciąz trudno
        jest zapisać się na zajęcia i załatwić podstawowe sprawy w sekretariacie bywa
        trudny...
        • Gość: suwnicowy Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.stacje.agora.pl 21.03.03, 19:14
          Nie wiem czemu, ale na razie nie wypowiedział się tu nikt, kto osobiście był na takich studiach. Może wreszcie
          zabierze ktoś głos, kto ma wieści z pierwszej ręki???
      • agat19 Re: STUDIA ZAGRANICZNE? 21.03.03, 22:48
        gnomek napisała:

        > Zawsze marzyłem, aby wyjechać na studia za granicę, niestety w moich czasach
        > było to dość utrudnione. Ale na ostatnich wakacjach spotkałem w Strasburgu
        > studentów medycyny z Polski. Bawili się fantastycznie, widać było że
        > rozkwitają. Tylko jedna rzecz wymagala od nich większego wysiłku niż na
        > studiach w Polsce - musieli dobrze opanować język obcy. Cały czas chodzili z
        > walkmanami na uszach, ale nie słuchali muzyki tylko kaset do nauki języka.
        > Gdybym teraz studiował, to nie wahałbym się ani chwili, aby wyjechać na studia
        > za granicę.
        Tam studia zagraniczne to genialna sprawa. I chyba niekoniecznie dlatego, że człowiek łyknie tam nie wiadomo jak
        dużą porcję wiedzy. Raczej chodzi o to, by tam pożyć, łapać doświadczenia, zrobić znajomności po śiecie i sporo
        poimprezować. Bo jak nie teraz to kiedy. Moja koleżanka była na studiach rolniczych pół roku we Włoszech. Kiedy się
        dowiedziałem, że jedzie na jkieś rolnictwo, zaśmiałem się, bo ona jest dzieckiem wielkomiejskiego betonu. A ona na to.
        Stary, ale co mi tam rolnictwo, grunt, że we Włoszech. Miała rację. Wiem, bo byłem w odwiedzinach całe dwa
        tygodnie. Byliśmy w Bolonii. Extra czas!
    • Gość: katerina Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 12:39
      Pół roku uczylam się języka włoskiego na południu Włoch - konkretnie na
      Uniwersytecie w Reggio di Calabria. Było fantastycznie, mimo, że musialam się
      uczyć podczas 40-stopniowych upałów.
      Znajmość wloskiego specjalnie mi sie do niczego nie przydała, ale nie o to
      chodziło. Chciałam mieć te umiejętnośći przede wszystkim dla własnej
      satysfakcji. Poza tym mam fantastyczne wspomnienia. Przy okazji zjechalam calą
      Kalabrię, Apulię i pół Sycylii. Dolce vita, naprawdę.
      • Gość: kicany Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 23.03.03, 12:55
        ja tez planuję wyjechać na semestr do Włoch. Byłem w zeszłym roku w Niemczech z
        Erasmusa i powiedzialem sobie, że przed końcem studiów jeszcze gdzieś wyjadę.
        Zwłaszcza, ze studia w Niemczech to byla prawie ciągła balanga. Nie chodzi o
        to, że zalewałem się non stop, ale tam gdzie byłem naukowcy traktowali
        cudzoziemców ulgowo, czesć moich kolegów salabo znała niemiecki. Ja też nie
        bylem orłem, ale przynjamniej większość wykladów rozumialem, oni wcale. Nie
        piszę, gdzie to było, bo nie chceę sie chwalić na uczelni, że po prostu
        spedziłem niezobowiazująco pól roku. To też moja odpowiedź na pytanie, czy tam
        bardziej cisną. Zupełnie tego nie robią. Tak naprawdę to tylko miałem okazję na
        doskonalenie języka. Na co śladem Twoim Katerino, liczę we Włoszech.
        • Gość: Gosia PROSBA DO FORINERA!! IP: 62.233.183.* 25.03.03, 12:42
          Zwracam sie z prosba do Foriner'a.Ja chce w tym roku zaczac studia w
          Heidelbergu, stad bylabym bardzo wdzieczna, gdybys moze podal mi maila do tej
          Twojej kolezanki,zebym mogla z nia pogadac!
          Pozdrawiam
          Gosia(zemgosia@wp.pl


      • Gość: jarek Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.fastres.net 28.03.03, 18:13
        Jezeli ktos muwi ze znajomosc wloskiego do niczego sie nie nadaje to chyba z nic nie zrozumial.
      • Gość: Nat Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.gdynia.mm.pl 31.03.03, 19:47
        Czesc Katerina! Bardzo chcialabym wyjechac do Wloch na dluzej, ciekawi mnie z
        jakiego programu wyjezdzalas. Pozdrawiam. Nat.
    • Gość: paula Re: STUDIA ZAGRANICZNE? IP: *.janka.ton.tut.fi 27.03.03, 21:31
      witam! ja obecnie studiuje w finlandii!jest cudownie mimo zimna,choc teraz
      jest nawet plus 7 stopni!u nas na uczelni mozesz uczyc sie czego
      chcesz,przedmioty wybierasz sobie sam!nauczyciele sa bardzo fleksyjni i
      dostosuja sie do potrzeb studenta!studiuje anglistyke i na moim wydziale
      cisna ,trzeb aduzo czytac i poziom jest strasznie wysoki!ale jest bardzo
      przyjemnie i nigdy nie zamienilabym tego na zadna polska uczelnie!
      dziekuje,pozdrawiam z tampere
      • Gość: torf po studiach zagranicznych IP: *.pcr.univie.ac.at 28.03.03, 14:17
        czesc! Jestem absolwentem uniwerku wiedenskiego. Czas studiow to niestety nie
        sa imprezy do bialego rana ani same przyjemnosci, jakby sie moglo wydawac. Na
        zupelny luz moga sobie pozwolic jedynie stypendysci erasmusa, ktorych nikt tak
        naprawde nie rozlicza z pobytu. Studia to orka, walka z biurokracja i ocieranie
        potu z czola miedzy jednym a drugim egzaminem. System jest dla jednych mily, a
        dla innych zgubny - polega wprawdzie na wyborze zajec, ale trzeba byc naprawde
        konsekwentym w dzialaniu, by nie studiowac 12 lat. Po takich studiach otwieraja
        sie natomiast nowe mozliwosci - wszedzie, ale nie w Polsce. Chcialem wrocic do
        Polski, ale okazalo sie, ze po dwoch kierunkach studiow na prestizowej uczelni
        moglbym co najwyzej rozwozic wode mineralna lub pracowac w hipermarkecie.
        Otrzymalem propozycje pisania doktoratu w Niemczech i zamierzam skorzystac.
        Zycze trafnych decyzji i pozdrawiam, torf

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka