zlota_jagodka
30.12.06, 11:27
Przeczytałam sobie artykuł w dzisiejszych "WO" i poza wieloma kwestiami już
oklepanymi znalazłam tam coś nad czym się nie zastanawiałam. Dr Alicja
Długołęcka: "O nim (siusiaku) się mówi: męskość. A o cipce? W języku
staropolskim srom oznaczał "wstyd". Chłopiec wie, jak ma dwa-trzy lata, że ma
ptaszka i jest z tego dumny. Wyobrażacie sobie dziewczynkę, któr wie że ma
pochwę i się tym chwali? Albo wychowawczynię w przedszkolu, która by ją tego
nauczyła?"
No właśnie nie wyobrażam sobie, a może powinnam. Tu moje pytania, czy i jak
uczyć dziewczynkę akceptacji swojej cipki.