jot-23
09.07.02, 19:58
Biznesmen spod Ciechocinka przejechał na wiejskiej szosie studentkę. Mieszkańcy
wsi mówili: ukręcą łeb tej sprawie. Nasz reporter wykrył, że już ukręcają.
Proces Janusza Ceglewskiego, znanej postaci w Ciechocinku, zaczął się wczoraj.
Z aktu oskarżenia wynika, że w chwili tragedii biznesmen jechał drogą między
wioskami z dozwoloną prędkością. Według naszych ustaleń - był w obrębie wsi i
pędził dwa razy za szybko. Ale drogę hamowania mierzył znajomy policjant, w
trakcie śledztwa ktoś przestawił znaki drogowe, a prokurator udał, że tego
wszystkiego nie zauważył.