Dodaj do ulubionych

prosze o rade:)

05.07.07, 22:49
zamierzamy kupić nieruchomość i chieliśmy na połowę wziąść kredyt a drugą
połowę sfinansować ze sprzedaży mieszkania. Zdecydowalismy się na poradę w
"open finance", doradca jednak po wstępnej ocenie naszych możliwości
finansowych i tego co mamy oraz planach na przyszłość zaproponował nam dwa
wyjścia.
1. wziąść kredyt na całość a kasę z mieszkania zainwestować fundusze i po ok.
10 latach powinniśmy mieć kasę na spłacenie całości kredytu.
2. wziąść kredyt na całość a mieszkania nie sprzedawać tylko wynajmować bo
ceny nieruchomosci jeszcze powinny iść w górę.
3. zrobić tak jak chcemy i bujać się z kredytem.
Powiem szczerze że nie mam zielonego pojęcia o inwestowaniu kasy, bo nie
mielismy jej nigdy tyle żeby "szaleć".
Poradzcie moi drodzy, bo widzę że sporo was tu i znacie się na rzeczy.
Pozdrawiam i czekam z niecierpliwością na odpowiedzi
Obserwuj wątek
    • nefre.tete Re: prosze o rade:) 05.07.07, 23:11
      Wróć do OF i poproś doradcę o policzenie wszystkich trzech wariantów. Konkretnie, harmonogram
      wpłat i spłat etc. Potem idź do dowolnej innej firmy i zapytaj o dokładnie to samo. Jak dostaniesz
      odpowiedzi - j.w., poproś o policzenie. A potem weź te wydruki i porównaj.

      Trudno poradzić Ci coś więcej, bez przynajmniej takiej rozmowy, jak w OF - cel, sytuacja, możliwości,
      plany.

      Uwaga na marginesie: jeśli sformułowanie ,,bujać się z kredytem'' nie jest Twoje, tylko padło z ust
      doradcy OF, to uważaj na inne jego niemerytoryczne sugestie. Bo to jest ustawianie Twojej decyzji.
      • a.karst Re: prosze o rade:) 05.07.07, 23:22
        dzięki serdeczne!!!!!!!!!!!!!!!smile))))
        Pan policzył wszystkie warianty, mam wydruki. Natomiast sformuowanie "bujać się
        z kredytem" to moje dziełosmile Doradca był profesjonalny i nie pozwolił sobie na
        takie rozluznienie mimo że my oboje z mężem mamy taki powiedzmy "styl" i mogłby
        sie do nas "zniżyc" ale niesmile)
        Dzięki za radę i umawaim się na następną wizytę w podobnej firmie.
        • mieszko252 Re: prosze o rade:) 06.07.07, 08:21
          Przed podjęciem decyzji o zainwestowaniu kredytu na giełdzie to z 10 razy
          wylałbym kubeł zimnej wody na głowę.Posłuchaj grzzala.Niech doradca zrobi
          symulacje od 2000 do dzisiaj.Na giełdzie są cykle dobrej i złej koniunktury i
          tego nikt nie zmieni.A ta dobra trwa już kilka lat,choć chciałbym ,żeby hossa
          trwała wieczniesmile
          Uważaj bardzo na inwestycje na giełdzie.Tam się też traci,a zdrowie masz tylko
          jedno.Jak nie masz zielonego pojęcia o giełdzie to dużo ryzykujesz,a doradca
          jest pomocny do momentu podpisania umowy.Tak jest zawsze.Pozdrawiam
    • grzzal Re: prosze o rade:) 06.07.07, 07:44
      ad 1.
      Policz sobie taki scenariusz na danych z 2000 roku (mozesz przyjac ze stopa kredytu bedzie taka jak obecna).
      Fundusze tracily wowczas po 20-50 procent.
      Tyle moga stracic Twoje pieniadze, gdy hossa na rynku sie skonczy.
      Uwazasz, ze jestes na to przygotowana?

      Sorry, ale ten doradca ma pewnie historie zawodowa max 2 lata i pewnie nie doswiadczyl zadnej bessy - za to nalezy do coraz wiekszej grupy, ktorym sie wydaje, ze na gieldzie ceny tylko rosnąć

      Statystyka to cudna rzecz. Mozna pokazc, ze srednio w ciagu 10 lat roczny wzrost akcji wynosil iles tam. Ale jak nie zajrzysz glebiej to nie pokaze Ci, ze ostatnia bessa trwala 3 lata. 3 lata tracisz pieniadze - a kredyt trzeba splacac.
      5 lat trwalo zanim spadek zostal odrobiony.


      • grzzal Re: prosze o rade:) 06.07.07, 09:04
        bardzo na szybko.
        Zrobilem sobie symulacje na bazie Union Inv zrownowazony (srednia w stawce) od 2000 roku
        Zalozenie 100 000 ze starego mieszkania pakuje w fundusz
        biore kredyt na 250 000 (miesiecznie musze splacic rate w wysokosci ok. 1500)
        (to sa tylko zalozenia, zeby pokazac mechanizm)

        Jak rozumiem oczekiwania Twoje sa takie, ze Z ZYSKU beda splacane raty.
        Do wrzesnia 2000 jest ok.
        Wciaz masz nadywzke ponad to co zaplacilas.
        Ale juz w pazdzierniku zjadasz zainwestowany kapital> twoja wartosc jednostek to 97 000
        Na chwile obecną (po imponujacych wzrostach rynku) zostaje 23 tys. (i splacone 7 lat rat)

        Zalozenia nie uwzgledniaja oczywscie zmian wielkosci rat (ryzyko stopy procentowej)
        fundusz zrownowazony UI relatywnie malo spadl w czasie bessy 2000
        • axel40 Re: prosze o rade:) 06.07.07, 09:14
          2 wariant jest bezpieczny.Dlaczego nie bierzecie go pod uwagę?Spłata kredytu z
          wynajmu.Czy hossa czy bessa zawsze stały dochód z wynajmu.I w dodatku przy
          umiarkowanej wiedzy z inwestowania to rozwiązanie wydaje się bardzo rozsądne
      • nefre.tete Re: prosze o rade:) 06.07.07, 11:13
        Niechże Pan nie sieje FUD, proszę. )-:

        > Ale jak nie zajrzysz glebiej to nie pokaze Ci, ze ost
        > atnia bessa trwala 3 lata. 3 lata tracisz pieniadze - a kredyt trzeba splacac.

        Jeśli ktoś ma sensownie ustawiony stop-loss, to nie traci 3 lata pieniędzy, tylko wychodzi z takiej
        inwestycji. A rozpisany na ileś lat do przodu harmonogram inwestycji+spłaty kredytu to stop-loss jak
        marzenie. Czarno na białym widać, ile trzeba mieć pieniędzy w każdym momencie i co należy robić.

        Serio nie brał by Pan pod uwagę pierwszego wariantu (inwestycja+kredyt), gdyby Pan kupował
        mieszkanie?
        • grzzal Re: prosze o rade:) 06.07.07, 11:34
          prosze wybaczyc, ale pytajaca nie jest spekulantem.
          nie bedzie wiedziala, jak zachowac sie w kazdej sytuacji rynkowej
          stop-loss brzmi jak magiczne rozwiazanie, niestety w praktycznym tradigu rodzi mnostwo dodatkowych klopotow (i nietypowych sytuacji)

          no jak mi ktos rozpisze na iles lat do przodu harmonogram inwestycji to bede bogatszy niz wszyscy milionerzy swiata smile
          • nefre.tete Re: prosze o rade:) 06.07.07, 12:19
            > prosze wybaczyc, ale pytajaca nie jest spekulantem.
            > nie bedzie wiedziala, jak zachowac sie w kazdej sytuacji rynkowej
            > stop-loss brzmi jak magiczne rozwiazanie, niestety w praktycznym tradigu rodzi
            > mnostwo dodatkowych klopotow (i nietypowych sytuacji)

            Tak - ale tu nie chodzi o day-trading, tylko o spłatę kredytu na poziomie kilku % w ciągu
            kilkudziesięciu lat. Nie trzeba urywać ułamków procenta w ciągu minut. Rozmawiamy o kilku
            procentach w skali roku. Najprostsze instrumenty (podejrzewam, że nawet lokata już coś da),
            moooooorze czasu, bardzo nieskomplikowane decyzje.

            > no jak mi ktos rozpisze na iles lat do przodu harmonogram inwestycji to bede bo
            > gatszy niz wszyscy milionerzy swiata smile

            A proszę uprzejmie: wydawać znacznie mniej, niż się zarabia. Nadwyżkę inwestować w najtańsze
            fundusze indeksowe w krajach, które mają wzrost gospodarczy i walutę stabilną w stosunku do tej, w
            której się zarabia. (-:

            W tym przypadku jest jeszcze prościej. Nie chodzi o zostanie milionerem. Chodzi o harmonogram
            spłaty bardzo nisko oprocentowanego kredytu. Trzeba mieć określoną kwotę w określonych terminach.
            To wiele upraszcza.
    • a.karst Re: prosze o rade:) 07.07.07, 00:36
      Dzięki Wam wszystkim, potrzebowałam takiego zimnego kubełka na "dynie", bo już
      nam "czachy dymiły" i wpadliśmy w stan ogłupienia, chociaż zdajemy też sobie
      sprawę że to wszystko nie jest takie "różówe" jak przedstawił nam doradca i
      napewno są jakieś "schodki".
      Mysle dalej
      DZIĘKI SERDECZNE WSZYSTKIM
    • mieux Re: prosze o rade:) 07.07.07, 21:54
      Nieruchomości poszły w górę nagle i w zawrotnym tempie, nikt tego się nie
      spodziewał. Wcześniej kilka lat ceny mieszkań stały, a nawet spadły o 10 %. Ci,
      którzy sprzedawali mieszkania byli osłupieni, że sprzedają znacznie taniej, niż
      kupowali.
      Jak jest się szczęśliwym i bogatym, to nie ma sensu za namową doradcy próbować
      stać się bardzo bogatym. Czytałam ostatnio forum jakiegoś faceta, który bierze
      kredyty, kupuje mieszkania i wynajmuje. Przejrzałam dokładnie jego wyliczenia.
      Były mocno naciągane, dokładniej, nie wierzę, aby były prawdziwe. Z najmem wcale
      nie jest tak różowo. Nie wszyscy, których wpuścicie do mieszkania będą uczciwi.
      Obrzygane dywany, połamane kafelki, niezapłacone rachunki. Na moim osiedlu miła
      panienka z wynajętego mieszkania zrobiła sobie burdel, a potem ktoś podpalił jej
      drzwi. Właściciel miał spore kłopoty, musiał wszystkim na klatce schodowej
      wymieniać klucze do klatki itp. Miał straty a nie zyski. Bierzecie to pod uwagę?
      Po co zakładać sobie pętlę kredytową na szyję, jeśli nie jest to konieczne.
      • mieux Re: prosze o rade:) 07.07.07, 22:06
        Czy znacie prawo dotyczące podatków od sprzedaży nieruchomości? Nie wiem czy coś
        się zmieniło. Było tak, że jeśli się sprzeda nieruchomość, a potem w ciągu dwu
        lat kupi inną, to nie płaci się podatku za uzyskane pieniądze ze sprzedaży.
        Jeśli najpierw kupicie, a potem sprzedacie, to będziecie musieli zapłacić
        podatek (gdy mieszkania nie mieliście dłużej niż pięć lat). Jak już przeliczacie
        opłacalność, to weźcie również to pod uwagę.
    • grzzal Re: prosze o rade:) 09.01.08, 08:58
      wyciagam specjalnie ten watek, zeby pokazac jak "dobre" rady dawali tzw. doradcy dokladnie w szczycie rynku.
      To zreszta byl jeden z objawów tego, ze jestesmy juz bardzo bardzo blisko.
      Nagle ci, ktorzy maja historie nie dluzsza niz 1-2 lata na rynku, zaczynaja sie zachowywac tak, ze wszyscy najwieksi traderzy swiata powinni poczuc sie jak gowniarze.
      Inzynieria finansowa w rodzaju "wezme kase na kredyt i wrzuce na rynek" wydaje sie najprostszym pomsylem na swiecie.

      Tymczasem prawda jest brutalna. Takich sposobow nie ma. A trading to cholernie trudne zajecie.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka