romah
16.12.11, 17:35
Witajcie ponownie. Wprawdzie często tu zaglądam ale nie mogę się zebrać do pisania. Miałam z Celką wakacyjne przygody ;) Najpierw zauważyłam na jej udzie zaczerwienienie. Tego dnia spędziłyśmy sporo czasu na ogródku. Pomyślałam, że to ślad po komarze. Następnego dnia miejsce po ugryzieniu zmieniło, zwiększyło się zaczerwienienie i było lekko opuchnięte. Poszłyśmy do lekarza. Oczywiście usłyszałam, że przychodzę z pierdołami - dawać wapno, do domu. Pani doktor wie, że mała ma zdiagnozowaną mastocytozę. Kolejnego dnia mieliśmy małą uroczystość rodzinną. Pod wieczór nóżka zsiniała i spuchła, córka zaczęła utykać. Pojechałam z nią na pogotowie. Oczywiście zostawili nas w szpitalu, natychmiast kroplówka (już nie pamiętam, jakiś steryd), mierzenie ciśnienia co pół godziny przez calutką noc. I tak od soboty do czwartku zostałyśmy na oddziale, nie było wiadomo co małą "użarło". Steryd wprawdzie spowodował, że nóżka nie była nabrzmiała i spuchnięta, ale pozostał rumień i zasinienie. W czwartek wypis z warunkiem, że następnego dnia Celinę obejrzy jej doktor alergolog. Pojechałyśmy (Cela calutka opuchnięta od sterydu), obejrzała. Był to najprawdopodobniej kleszcz, nie widziałam go jednak. Dostała antybiotyk, pomogło. Minęło trochę czasu i nowa przygoda. Wracałyśmy ze sklepu gdy Celinę w rączkę użądliła osa. Dziewczyny - mało zawału nie dostałam. Do domu blisko, małą na ręce i biegnę. Natychmiast naszykowałam wszystkie leki (a tak naprawdę guzik by one pomogły, nie miałam ampułkostrzykawki), Celka rączka do zimnej wody, ciśnieniomierz, telefon pod ręką - czekamy... Do dzisiaj dziękuję Bogu, że nic się nie wydarzyło. Ale już wiem, ze potrafię się w takiej sytuacji zorganizować i opanować. Także pierwsze użądlenie mamy za sobą. Teraz Celinka jest po wizycie u kardiologa, zdiagnozował trzy niegroźne wady serca. Jedną z nich jest przetrwały przewód tętniczy - niepotrzebna dziurka w sercu która musi być zamknięta. Po świętach jedziemy na oddział kardiologii dziecięcej. Mam nadzieję, że po badaniach będę spokojniejsza i nie będzie potrzebny zabieg. Pozdrawiamy ;)