Dodaj do ulubionych

Chusta a mróz ;-)

02.02.12, 15:12
Mam malutkiego niemowlaka (2 m-ce) po zapaleniu płuc. Nie wyszłabym z nim na spacer w wózku w taką pogodę, jak od kilku dni. A jak traktować spacer w chuście? Jaka może być temperatura powietrza wdychanego przez dziecko pod kurtką? Jak do tego podchodzicie?
Obserwuj wątek
    • klarci Re: Chusta a mróz ;-) 02.02.12, 15:35
      ja mam 3,5 miesięczniaka i wychodzę na chwilkę - bardziej do sklepu osiedlowego.
      ale po zapaleniu płuc - nie wiem, chyba bym tylko otwierała okno z dzieckiem w chuście.

      ja się bardziej boję zakrycia dziecka pod kurtkami, niż mrozu - ale staram się, żeby zawsze miał wentylację.
    • padthai Re: Chusta a mróz ;-) 04.02.12, 22:49
      O spacery trzeba sie zapytac lekarza. zapalenie pluc to duze obciazenie dla organizmu - wiec fachowiec powinien sie wypowiedziec.

      Jesli bedzie mozna, to spokojnie powoli bedzie mozna chodzic na coraz dluzsze spacery. Jesli dobrze sie opatuli dziecko od zewnetrznej strony i szlikiem osloni gore to cieple powietrze spod kurtki ogrzeje wdychane przez malenstwo powietrze. Corke nosilam pod kurtka w ostania sniezna zime i codziennie bylam na dworze.
      • froobek Re: Chusta a mróz ;-) 05.02.12, 15:51
        > O spacery trzeba sie zapytac lekarza. zapalenie pluc to duze obciazenie dla org
        > anizmu - wiec fachowiec powinien sie wypowiedziec.

        Nie pytałabym o to, gdybyśmy mieli zakaz spacerów! :-)
        Mieliśmy pozwolenie od pierwszego dnia po szpitalu.
        Chodzi mi tylko o to, że jest niby taka reguła, że w pierwszym roku poniżej 10 stopni się nie wychodzi. Chodzi mi o to, do ilu stopni byś to obniżyła w przypadku wyjścia w chuście - bo to stanowczo nie jest to samo, co wózek, do którego najprawdopodobniej odnosi się ta reguła.


        > Jesli bedzie mozna, to spokojnie powoli bedzie mozna chodzic na coraz dluzsze
        > spacery. Jesli dobrze sie opatuli dziecko od zewnetrznej strony i szlikiem oslo
        > ni gore to cieple powietrze spod kurtki ogrzeje wdychane przez malenstwo powiet
        > rze. Corke nosilam pod kurtka w ostania sniezna zime i codziennie bylam na dwor
        > ze.

        Dwa lata temu, jak były te duże śniegi, a potem trochę mrozów, tez byłam właściwie codziennie, czasem po prostu na krótko. Dziecko miało 9-11 m-cy. Ale w wózku bym nie wzięła na duży mróz.
        • padthai Re: Chusta a mróz ;-) 06.02.12, 22:58
          froobek napisała:
          > Nie pytałabym o to, gdybyśmy mieli zakaz spacerów! :-)
          Nie chcialam podwazac Twoich kompetencji rodzicielskich, ale wiesz - to przeciez internet, a my sie nie znamy. Napisalas o zapaleniu pluc, a nie o zezwoleniu na spacery. To nic osobistego.

          > Chodzi mi tylko o to, że jest niby taka reguła, że w pierwszym roku poniżej 10
          > stopni się nie wychodzi. Chodzi mi o to, do ilu stopni byś to obniżyła w przypa
          > dku wyjścia w chuście - bo to stanowczo nie jest to samo, co wózek, do którego
          > najprawdopodobniej odnosi się ta reguła.

          Nie slyszalam o tej regule. Spokojnie mozna do ok -15. Choc wazniejsza jest temp. odczuwalna. Jeseli ty marzniesz na pewno marznie dziecko. Kwestia tez jak mocno zakryte jest dziecko. Jak po czubek glowy to jest mu cieplo jak w uchu. Powietrze wdycha ogrzane przez Ciebie.
          Wazne
          - dziecko jest grzane przez Ciebie (choc nie wiem kto bardziej grzeje ;) z przodu, a z tylu trzeba je dodatkowo zabezpieczyc, nie zawsze wystarczy chusta
          - nozki w grubych skarpetach - czasem zawiewa od dolu po kurtke zimnie powietrze - kwestia kurtki

          > Dwa lata temu, jak były te duże śniegi, a potem trochę mrozów, tez byłam właści
          > wie codziennie, czasem po prostu na krótko. Dziecko miało 9-11 m-cy. Ale w wózk
          > u bym nie wzięła na duży mróz.

          nosilam core 2-4 m-cy.
    • aleksandra1357 Re: Chusta a mróz ;-) 13.02.12, 00:00
      Ja nosiłam mojego w mrozy pod futrzastym kożuchem - dopiero miał ciepło :)
      • froobek Re: Chusta a mróz ;-) 15.02.12, 21:39
        Teraz? Takiego dużego?
        • aleksandra1357 Re: Chusta a mróz ;-) 19.02.12, 12:59
          froobek napisała:

          > Teraz? Takiego dużego?

          Nie, nie, w zeszłym roku, miał 4 miesiące, stąd czas przeszły "nosiłam".
          Na duży mróz nie masz jak chusta dla niemowla.
    • herpata Re: Chusta a mróz ;-) 17.02.12, 22:18
      A tam -10, a tam -15... jak myślicie, jak radzą sobie mamy z Norwegii na przykład? Nie patrzą na termometr, tylko ubierają się ciepło i wychodzą. A jak masz dziecko w chuście pod kurtką, to masz pewność, że jeśli Tobie jest ciepło, to i dziecku także. Zresztą, czujesz je i wiesz na bieżąco jak się czuje (w przeciwieństwie do wózka). W wózku pewnie bym nie wyszła przy dużym mrozie, ale w chuście tak :) Całą pierwszą zimę mojej córy przechodziłyśmy w chuście, wózek nie był ruszany od stycznia do maja, drugie też będę tak nosić :)

      A odnośnie temperatury powietrza - buzia dziecka jest na świeżym powietrzu, nie pod kurtką, więc oddycha powietrzem w podobnej temperaturze jak Ty.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka