klarasz
08.02.07, 20:53
Witam chustomaniaczki. Czytam was juz od jakiegos czasu, bo sama chce
dołaczyc do grona "zakreconych" w chuste ;-) Nawet juz takowa posiadam
(wiązaną). Ale mam problem. Moj synek nie może się przyzwyczaić do chusty. Ma
teraz 7 tyg. Chuste mam od poczatku. Szybko sie zorientowalam, ze w gre
wchodza raczej pozycje pionowe, bo kołyski nie ma szans polubic, bo nie chce
byc nawet noszony tradycujnie na rekach. Interesuje go pozycja wylacznie
pionowa na ramieniu, aby miec "szerokie horyzonty" ;-). Nie powiem -
kręgosłup szybko mi wysiada. Dlatego od razu (czyli jak się odważyłam w około
4 tyg) wybrałam wiązanie "koala". Z niemałym trudem jako poczatkujaca,
opanowalam wiazanie i wsadzanie dziecka. Jednak Tymek zaczyna ryczeć po 2-3
min. Staralam się robić mu wiecej miejsca, sprawdzalam czy cos go nie cisnie
itd. trudno powiedziec. Ryczy i juz. Czy macie moze jakies sugestie? Moze
inne wiazanie pionowe? Albo popelniam jakis blad? No i ile czasu
przyzwyczajalyscie swoje dzieci do chusty ( pytanie do tych co mialy
egzemplarze tak oporne jak moj ;-) Dodam, że staram sie wiazać co kilka dni
licząc na to, że dziecko dojrzeje.... na razie bez skutku ;-/
pozdrawiam