Dodaj do ulubionych

O chustach w tym tyg. na TVN Style

19.02.07, 12:13
w programie "Mamo, już jestem".
Obserwuj wątek
    • lunatica Instrukcja 19.02.07, 14:13
      jak wkładać i układać dziecko w chuście (na przykładzie 7 tyg. bobasa :-))
      • agamamaani Re: Instrukcja 19.02.07, 16:01
        a'propos.. tego własnie programu.. należy do niego podchodzić z duuuużym
        dystansem..
        moja siostra została zaproszona do udziału w nim .. miał być min o czystości i o
        myciu zabków u 8 miesięcznego malucha.. zgodziła się..
        przyjechali do niej z ... chodzikiem.. program jest o tym, że wcale nie jest
        taki szkodliwy jak mówią.. (wypowiada się przystojny fizjoterapeuta.. ) i komu
        wierzyć??
        • llulla1 Re: Instrukcja 19.02.07, 16:15
          A z pol roku temu ten fizjoterapeuta w TVNStyle przekonywal ze chodziki sa szkodliwe i lepiej ich nie
          stosowac!?
          • ithilhin Re: Instrukcja 19.02.07, 16:37
            moze szkodliwosc chodzika zalezy od pory roku?
            :-P
            • agamamaani Re: Instrukcja 19.02.07, 17:16
              ithilhin napisała:

              > moze szkodliwosc chodzika zalezy od pory roku?
              > :-P

              a może od sponsora.. nie zdziwiłabym się gdyby właśnie nie to, że sama pamiętam
              jak mówil, że chodziki są szkodliwe..
              a nagranie z chodzikiem było u siostry w domu - ona sama takiego sprzętu nie
              posiada więc ekipa przyjechała z własnym chodzikiem.. Antek (syn siostry) był
              zdziwiony i nawet mu się spodobało, co przeraziło moją rodzoną siostrzycę :)
            • polekz Re: Instrukcja 21.02.07, 00:15
              ithilhin napisała:

              > moze szkodliwosc chodzika zalezy od pory roku?
              > :-P
              Witam :) po raz pierwszy i ostatni - mam nadzieję. Nazywam się Paweł
              Zawitkowski i jestem "TYM" fizjoterapeutą. Śledzę fora internetowe, żeby
              poznawać problemy, opinie, uczyć się i doskonalić swoją wiedzę. Żeby nie gadać
              głupio i nie na temat. Postanowiłem kiedyś nie komentować jakichkolwiek
              forumowych opinii. Jestem fizjoterapeutą i z łatwością mógłbym wplywać na to co
              się tu dzieje. A jednak, to co się ukazuje co jakiś czas na temat moich
              wypowiedzi, a szczególnie dziś :) ... jest już lekką przesadą. Nie zmieniłem
              zdania na temat chodzików i mam nadzieję, że zobaczycie to w którymś z
              kolejnych odcinków "Mamo już jestem". Warto słuchać, a nie domniemywać i
              tworzyć kolejnych wirtualnych rzeczywistości. Warto słuchać :) Jeżeli się nie
              zgadzacie, wasze prawo, ale nie przypisujcie mi tego czego nie powiedziałem i
              proszę nie twórzcie na tej podstawie kolejnych radosnych opowieści. Chodziki są
              do bani :), chusty są fajne tylko trzeba - jak z kazdym sprzętem dla dziecka -
              wiedzieć jak ich używać i kiedy NIE ...., a dlaczego TAK. Pozycja "żabki"
              stosowana "profilaktycznie" (np. szerokie pieluchowanie) w celu wspomagania
              rozwoju stawów biodrowych jest nieporozumieniem. Stosowanie pozycji pionowej
              (szczególnie połączonej z pozycją "żabki") u niemowląt jest zbyt wielkim
              obciążeniem dla ich niedojrzałego aparatu "biomechanicznego". Po osiągnięciu
              przez dziecko pozycji siedzącej (samodzielnie) pozycja żabki nie jest
              szczególnie szkodliwa, ale wymaga od malucha dużego "kombinowania" w celu
              neutralizacji niefunkcjonalnej pozycji (np. Na biodrze). Poza tym, ta ostatnia
              pozycja jest niewskazana dla naszych (rodziców) kręgosłupów. HOWK. Tak naprawdę
              chciałem prosić, żebyście nie "wkładały mi w usta" tego, czego nie
              powiedziałem. To miwystarczy :) Radośnie pozdrawiam. Do zobaczenia na antenie.
              • lunatica O! Pan Paweł :-) 21.02.07, 00:35
                Cieszę się, że się Pan odezwał.
                Pozdrawiam,
                L.
              • ithilhin Re: Instrukcja 21.02.07, 00:48
                > Witam :) po raz pierwszy i ostatni - mam nadzieję. Nazywam się Paweł
                > Zawitkowski i jestem "TYM" fizjoterapeutą.

                bardzo nam milo.
                ale dlaczego odzywa sie Pan akurat pod moim zartobliwym wpisem?
                nie czuje sie osoba, ktora przypisuje Panu cos czego Pan nie powiedzial.

                o pozycji "zabki" juz sie nie zamierzam wypowiadac bo moge jedynie jako matka
                pisac o tym co obserwowalam jak moje dzieci byly malutkie. niestety nie zmuszane
                przeze mnie ukladaly nogi w tej kontrowersyjnej pozycji, zwlaszcza kiedy nosilam
                je oparte na moje klatce piersiowej do tzw "odbicia" po jedzeniu. czasem musialm
                je nosic w tej pozycji dosc dlugo - zrozumie mnie kazdy kogo dzieci mialy
                sklonnosci do czestego ulewania. i kurcze naprawde zaluje, ze nie mialam wtedy
                chusty.
                ok, mialam sie nie wypowiadac :-)

                rowniez posdrawiam
                • visenna2 Re: Instrukcja 21.02.07, 07:20
                  "bo moge jedynie jako matka
                  > pisac o tym co obserwowalam jak moje dzieci byly malutkie. niestety nie
                  zmuszan
                  > e
                  > przeze mnie ukladaly nogi w tej kontrowersyjnej pozycji, zwlaszcza kiedy
                  nosila
                  > m
                  > je oparte na moje klatce piersiowej do tzw "odbicia" po jedzeniu. czasem
                  musial
                  > m
                  > je nosic w tej pozycji dosc dlugo - zrozumie mnie kazdy kogo dzieci mialy
                  > sklonnosci do czestego ulewania. i kurcze naprawde zaluje, ze nie mialam wtedy
                  > chusty."

                  No właśnie, rozumiem Cię doskonale, Zuza też ulewała i trzeba ją było godzinami
                  nosić:D Też żałuję ze nie miałam chusty:)
                  A propos pozycji żabki to tak jak Ty nie jestem specjalistą, tylko mamą. I moje
                  (skromne w porównaniu z Twoim;) doświadczenie mówi mi, że specjalistów jak
                  mrówków;), a każdy z pełnym przekonaniem mówi co innego:D Dlatego trzymam sie
                  tego, co jest zaleceniem mojego ortopedy i wydaje mi się rozsądne (na podstawie
                  obserwacji).
                  I tyle.
              • mysia125 polekz 21.02.07, 00:50
                > Stosowanie pozycji pionowej
                > (szczególnie połączonej z pozycją "żabki") u niemowląt jest zbyt wielkim
                > obciążeniem dla ich niedojrzałego aparatu "biomechanicznego". Po osiągnięciu
                > przez dziecko pozycji siedzącej (samodzielnie) pozycja żabki nie jest
                > szczególnie szkodliwa, ale wymaga od malucha dużego "kombinowania" w celu
                > neutralizacji niefunkcjonalnej pozycji (np. Na biodrze). Poza tym, ta ostatnia
                > pozycja jest niewskazana dla naszych (rodziców) kręgosłupów.

                O, wreszcie jest okazja do rozmowy :)
                Zastanawiam sie usilnie od dluzszego czasu, jak to jest, ze setki specjalistow
                poza Polska maja na ten temat zupelnie odmienne zdanie. I nie sadze, zeby mialo
                to cos wspolnego z fizjoterapia czy NTD-Bobath, bo sporo doradcow noszenia w
                chuscie jest takze specjalistami Bobatha...


                --
                Kasia & Felix 23/01/2005
                Felix for beginners
                • polekz Re: polekz 21.02.07, 02:11
                  cudnie :)
                  żaden terapeuta NDT-Bobath nie zaleci pozycji żabki (nawet w chuście) :))))
                  Większość (jeżeli pomyślą chwilę), nie będzie miała nic przeciwko chustom. Taki
                  tok dyskusji jest właśnie powodem, dla którego nie chciałem ingerować w forum.
                  Mamy inną optykę widzenia problemu. Dla spokoju Waszego ducha powtórzę to co
                  mówię zawsze w szkołach rodzenia: "Małe dziecko jest jak silikon, można
                  przejechać po nim czołgiem, a i tak po paru minutach odzyska swoją poprzednią
                  postać, jest tak odpornym i doskonałeym tworem". To (dla niewtajemniczonych)
                  jest przenośnia :))) Zawsze zadaję również pytanie: Czy to, że dzieci (w
                  zależności od swojego potencjału rozwojowego), gorzej lub lepiej, wcześniej lub
                  później poradzą sobie z naszymi pomysłami na ich życie, pozwala
                  nam "przeszkadzać" im w rozwoju?. Nie róbmy nic ponad ich możliwości :)
                  Wiedza medyczna, a szczególnie w dziedzinie tak dynamicznie rozwijającej się
                  jak pediatria, neurofizjologia, neuropsychologia i neurobiomechanika, nie
                  jest "obiektywna" w potocznym tego słowa znaczeniu :( sory - to a propos "inni
                  specjaliści ...". Wymaga ciągłego poszukiwania i krytycznego podejścia do tzw.
                  autorytetów i prawd ludowych. Wiedza jest ciągłym poszukiwaniem. Nie jest
                  wartością "skończoną". A przez to wymaga krytycznego podejścia do własnych i
                  cudzych doświadczeń i tez, których bronimy, czego i WAM życzę :))
                  Ta wymiana zdań to nie jest spór, którego efektem może być
                  wyłonienie "zwycięzcy". Twierdzenia, które prezentuję są uzasadnione
                  merytorycznie. To wszystko co mogę powiedzieć :) Są setki innych specjalistów,
                  którzy bedą mieli odmienne zdanie. I dobrze. To pole do dyskusji.
                  Piszcie co Wam w duszy gra, ale - proszę po raz wtóry - jeżeli cos powiem, to
                  za to odpowiadam całym sobą. Nie piszcie czegoś, czego nie powiedziałem
                  (chodziki, chusty ...) dzięki :)
                  I może doś mojej obecności na tym forum :)) było miło
                  • kajkasz1 Do fizjoterapeuty 21.02.07, 15:40
                    Czasami mi smutno, jak czytam te chustowe tematy, bo uważam, że należy
                    propagować noszenie w różnych chustach w zależności od okazji i perferencji
                    dziecka i rodziców.
                    Od siebie tylko dodam, że noszę i w Bebelulu i w wiązanej. Moje spostrzeżenia
                    potwierdzi każda mama, która też tak nosi. O ile w wiązanych i pouchach
                    dzidziusiom jest wygodnie, to mamusiom już mniej. Ciężar dzieciaczka oparty na
                    jednym ramieniu nie jest zbyt komfortowym rozwiązaniem. Kubek aktualnie jest
                    chory i mocno zakatarzony. Muszę nosić go po kilka godzin i z powodzeniem
                    korzystam z kilku chust, żeby nie "utrudniać" mu życia. Wiązana naprawdę
                    najlepiej rozkłada ciężar (dla rodzica), a i sam delikwent siedzi bliżej
                    rodzica i nie protestuje. Jestem więc zwolenniczką chust w ogólnym tego słowa
                    znaczeniu, ale uważam, że nie należy przeginać, także z noszeniem. A Kubek
                    jeśli mu niewygodnie, GŁOŚNO protestuje. Wiedza zmienia się wraz z rozwojem
                    cywilizacji, a matki musiały radzić sobie ze swoimi dziećmi od wieków. Wybrały
                    chusty, dlaczego? Chyba nie miały wyjścia. My mamy różne alternatywy i chyba
                    trochę się w nich gubimy. Chyba najlepiej zaufać własnej intuicji ...
                    I dziękuję za głos w tej dyskusji. Myślę, że kiedy chusty wiązane "wypłyną" na
                    szersze wody, takie dyskusje się skończą, czego nam wszystkim życzę. Pozdrawiam.
              • agamamaani a'propos chodzików 21.02.07, 18:56
                to piszę tylko to co wiem od siostry.. młodemu przynieśli chodzik i miał w nim
                być zadowolony.. tyle wiem.. z ciekawością obejrzę program.
                pozdrawiam
    • kajkasz1 Re: O chustach w tym tyg. na TVN Style 19.02.07, 18:43
      Faktycznie to ten problem jest dla mam, które mają dużo czasu dla dziecka i
      siebie. Bo ja nie wiem, kiedy zdążyłabym wykorzystać te wszystkie rady. A
      instrukcja wkładania do chusty taka sobie. Ogólnikowo i mało konkretnie. No ale
      uśmiechów fizjoterapeuty dużo ...
      Szkoda tylko, że o innych chustach ANI SŁOWA ...
      Brak sponsoringu, czy co?
    • hki1 Re: O chustach w tym tyg. na TVN Style 20.02.07, 10:42
      może powinnyśmy uwzględnić ich na liście mediów w ramach kamapanii
      popularyzujacej chusty długie? :)))
      na razie lista jest jednopozycyjna:)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka