Dodaj do ulubionych

Chusta a zdolności językowe

30.03.07, 13:45
Wczoraj doszłam do wniosku, że rozumiem po chińsku.
Jechaliśmy z Kostkiem tramwajem, kiedy do pojazdu weszła grupa studentów z
Dalekiego Wschodu. Jedna pani przyuważyła Kostka i zawołała coś do drugiej.
Pomyślałam sobie, że ani chybi mówi: "Chodź zobaczyć jakie ładne dziecko
siedzi tu w chuście". No i rzeczywiście druga dziewczyna podeszła i
wykrzyknęła "coś tam coś tam kangu coś tam coś tam", co oznaczało oczywiście,
że wygląda jak mały słodki kangurek ;-). Potem bawiły się z Kostkiem w chińską
odmianę akuku, Kostek zareagował uśmiechem, na co one według mnie powiedziały
"o śmieje się!", a potem wychodziły powiedziały coś i mu pokiwały, co w wolnym
tłumaczeniu oznaczało "pa pa". Wniosek: chusta wpływa dodatnio na zdolności
lingwistyczne matki :-))).
Obserwuj wątek
    • kamyszkasia Re: Chusta a zdolności językowe 30.03.07, 14:06
      Piękne :)))
      No i gratuluję zdolności.
      • mdevine Re: Chusta a zdolności językowe 30.03.07, 15:19
        Anifloda, gratulacje, poliglotko :-) Jak widać taka chusta lepiej wpływa na
        zdolności językowe niż pół litra... Choć pół litra też nieźle działało za
        czasów mojej szumnej młodości, ech.
    • agmani Re: Chusta a zdolności językowe 30.03.07, 16:13
      Ja sie nauczylam, ze bebe to po turecku baby ;). Zadnej Turczynki w chuscie nie
      widzialam, zawsze z wozkami, ale wiekszosc cos wlasnie gada do Mlodej (bardzo
      przyjaznie).
      • zaisa Re: Chusta a zdolności językowe 30.03.07, 18:29
        Wlasnie w Turcji (w podrozy poslubnej, he, he;) wymyslilo mi sie, ze jak
        popatrze sie na dziecko i potem z usmiechem na kobiete, ktorajest z nim to ona
        sie odusmiechnie. W Turcji sie sprawdzalo:) W Paryzu rok pozniej - tak na 50% W
        W-wie - na 25% a ostatniego lata, gdy czasem moglam wyjsc z domu (bo ciaze
        mialam w duzym stopniu lezaca) - 0% :( Za to wiele ciezarowek sie wtedy tez
        usmiechalo;P
        A polski rezydent w Turcji od razu na wstepie mowil, zeby nie dziwic sie i nie
        protestowac, jak ktos miejscowy zagada do dziecka, poglaszcze - lubia dzieci i
        to dla nich normalne zachowania.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka