Dodaj do ulubionych

z rodzinnych opowieści

11.04.07, 22:45
Już kilka lat temu dowiedziałam się, że moja babcia nosiła dzieci w chuście.
Takiej zwykłej, wełnianej, jakie kobiety na wsiach nosiły na ramionach w
chłodne dni. Moja mama nie nosiła bo nie potrafiła wiązać. Mówiła, że jej
było strasznie niewygodnie i nie dość, że dźwigała dziecko to jeszcze chustę.
Ale dziś poznałam historyjkę jeszcze starszą :) O mojej prababci.

Mój dziadek był pierwszym dzieckiem prababci (zresztą młodziutkiej kobiety,
bo miała raptem 17 lat jak go urodziła). I prababcia nosiła go cały czas na
rękach. Bała się go postawić na podłodze, żeby się nie pobrudził, a do tego
był tak malutki, że bała się, że sobie zrobi krzywdę. Pewnego razu dziadek
zaczął jej się strasznie z kolan wyrywać, więc go z ciężkim sercem postawiła
na podłodze, a on ..... zaczął chodzić. I jeszcze nie miał skończonego
roku :)

Prababcia też używała wełnianej chusty. Tak zresztą nosiły wszystkie kobiety
swoje dzieci. O wózkach nikt nie słyszał.
Obserwuj wątek
    • marijohanna Re: z rodzinnych opowieści 11.04.07, 23:28
      andziulindzia napisała:
      > Takiej zwykłej, wełnianej, jakie kobiety na wsiach nosiły na ramionach w
      > chłodne dni.

      to ja tutaj pokaze kamerunskie "hoppedieze";)

      www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/pelny/ddc2a970ebe1e854.html
      a co do prababci. czytalam ostatnio, ze w west papua kobiety tak dlugo nosza
      swoje dzieci w chuscie, az osiagna pewien wiek. z chwila osiagniecia tego wieku
      stawiaja dzieci na ziemii i te zaczynaja... chodzic;)
      • agamamaani Re: z rodzinnych opowieści 12.04.07, 08:55
        babcia mojego męża też swoje dzieci w chustach.. ba nawet jak sie Ania urodziła
        to mnie instruowała jak ją w szaliku nosić ( jakoże o chustach "gotowych" wtedy
        pojęcia nie miałam ;D

        a co do chust kameruńskich - super zdjęcia :D
        • andziulindzia Re: z rodzinnych opowieści 12.04.07, 21:28
          A ja się dziś doinformowałam i już wiem, że moje babcie nosiły dzieci z przodu.
          Ale nie wiem jak dokładnie to wyglądało, bo mama i tak nie potrafi :)
          • ithilhin Re: z rodzinnych opowieści 12.04.07, 21:52
            jesli chusta byla prostokatna to najprawdopodobniej dolne rogi zawiazane w pasie
            a gorne rogi: jeden pod pacha drugi nad ramieniem :-)
            • ekomama Re: z rodzinnych opowieści 12.04.07, 21:55
              ja też się babcinych opowieści nasluchalam ostatnio:

              baby nosily na wsi w chuście kwadratowej, zlożonej w pól. Niemowlaka zawijalo
              się w jeden róg i następnie wiązalo na ramieniu... dziecie bylo z przodu.
              Dokladnie nie wiem jak to wiazanie ma wygladac, moze jak ithilin pisze.

              Babcia spod Krakowa.

              A druga moja babcia, spod Warszawy, mnie podobno w chuście, zwyklej bawelnianej
              zapewnie, nosila idac na pole kopac ziemniaki... ale zadne zdjecie sie nie
              uchowalo, ba, pewnie nikt nawet nie robil...
            • starogardzka_mama Re: z rodzinnych opowieści 15.04.07, 12:13
              Kurcze, muszę to wypróbować kiedyś ;D
      • starogardzka_mama Re: z rodzinnych opowieści 15.04.07, 12:11
        Jakie piękne, kolorowe :)
        A ja ciągle nie mogę trafić na taką ładną, czystą bawełnę, bez wzorków.
    • andziulindzia już wiem jak się kiedyś wiązało :) 14.04.07, 21:17
      Moje babcie używały takiej duuużej kwadratowej chusty, którą normalnie kobiety
      sobie okrywały ramiona i całe plecy do ochrony przed zimnem. Chusty były
      zazwyczaj wełniane. Można zobaczyć tak "okutane" kobiety na filmach z epoki :)

      Chustę składało się w trójkąt i zarzucało najszerszą część trójkąta na plecy.
      Dziecko z przodu układa się w pozycji leżącej. Od strony nóżek dziecka koniec
      chusty prowadzi się ponad ramieniem owijając dziecko, tak aby materiał od
      zewnątrz przeszedł pod plecki aż na brzuszek i znowu pod zewnętrzny boczek -
      końcówka chusty wciśnięta jest od środka pod materiał zewnętrznyżeby się nie
      wyślizgnęła. Drugi koniec chusty od strony główki dziecka prowadzi się pod
      ramieniam owijając dziecko analogicznie jak pierwszy koniec. Chusty się nie
      wiąże tylko tak jak opisałam zatyka końce. Dziecko trzeba lekko podtrzymywać.

      Mam nadzieję, że opis jest dość jasny :) Niestety nie mam w domu wystarczająco
      dużego kwadratowego kawałka materiału, ale jak coś znajdę, zamotam lalkę,
      zrobię zdjęcie i pokażę.
      • visenna2 ja mam taką chustę:))) 15.04.07, 06:44
        Po mojej Babci:)
        Faktycznie jest wielka i wełniana:)
        • visenna2 odziewaczka 15.04.07, 07:01
          www.wymysojer.jzn.pl/photogallery.php?photo=101
          Tu widać taką chustę, moja Mama powiedziała ze to się nazywało "odziewaczka"
          albo chusta "do odziewki", czyli wierzchnia.

          Kurczę, nie wiem gdzie jest ta moja, muszę poszukać.
          • teane Re: odziewaczka 15.04.07, 09:23
            tak mi się włąsnie przypomniało, ze ja też byłam w takiej chuście noszona przez
            babcie, na wsi oczywiście. chociaż ja tego nie pamiętam, ale opowiadali mi, że
            babcia wszystkie wnuki tak nosiła jak były małe. na pole jechałam sama na
            plecach, a spowrotem z sianem, też na babcinych plecach :)
            • starogardzka_mama Re: odziewaczka 15.04.07, 12:15
              Ale dlaczego babcia a nie mam nosiła?
              Tak się zastanawiam ;)
          • mamalina Re: odziewaczka 15.04.07, 10:17
            Visenko, wez kochana poszukaj, a potem obmierz, co?
            • visenna2 Re: odziewaczka 15.04.07, 10:41
              Jak znajdę to obmierzę.
              Możliwe ze te chustki różnią się wymiarami np. w zależności od regionu:)
            • visenna2 Re: odziewaczka 16.04.07, 08:06
              Szukałam i nie mogę znaleźć:(
              Prawdopodobnie zaginęła w akcji podczas jednej z moich 10 przeprowadzek:(
              A szkoda bo fajny kocyk z niej był...
          • starogardzka_mama Re: odziewaczka 15.04.07, 12:16
            Prześliczne!
            Innymi słowy <<cudze chwalicie, swego nie znacie>>. Aż szkoda, prawda?
            Jesssoo, idę poszperać na strych ;)
          • andziulindzia Visenna! to dokładnie taka chusta :) i jeszcze coś 15.04.07, 21:19
            A jeszcze dowiedziałam się jednej ciekawostki. Podczas żniw matki zabierały
            dzieci na pole. A że wózków nie było to robino z letniej wersji takiej chusty
            coś w rodzaju hamaczka dla niemowlęcia. Materiał rozpinany był między słupkami
            wbitymi w cieniu drzewa. Też fajne :)
            • ithilhin Re: Visenna! to dokładnie taka chusta :) i jeszcz 15.04.07, 21:37
              musze uzupelnic tekst o noszeniu w Polsce chyba :-)
              albo jakis update dopisac.
              a moze Wy cos napiszecie?
              albo dac pod tym artykulem link do tego watku?
              Mysiu, dziewczyny, co myslicie?
              • mysia125 a ja na to jak na lato 15.04.07, 21:52

                > musze uzupelnic tekst o noszeniu w Polsce chyba :-)
                > albo jakis update dopisac.
                > a moze Wy cos napiszecie?
                > albo dac pod tym artykulem link do tego watku?
                > Mysiu, dziewczyny, co myslicie?

                wiecie, ze chustomania stoi dla was otworem - jesli cos wam sie wykluje, chcecie
                cos napisac, podzielic sie poradami lub pochwalic zdjeciami - to zapraszam :)

                wlasnie wkleilam zaprzyjaznione rysunki z rodzajami chust - i bede robic
                kolorowanke dla maluchow:
                www.chustomania.pl/online/webshop.nsf/0/808DB2BCACDDA1E8C125721B003320B5

                --
                Kasia & Felix 23/01/2005
                Felix for beginners
                • andziulindzia Re: a ja na to jak na lato 15.04.07, 23:34
                  Dziewczyny piszcie! Ja nie mam lekkiego pióra i nie umiem ładnie pisać. Ale w
                  razie co służe podpowiedzią :) Zaczęłam drążyć i naprawdę ciekawych rzeczy się
                  dowiaduję a przecież warto zachować nasze tradycje polskie.

                  Szkoda bardzo, że nie mam takiej ślicznej chusty, bobym się omotała, zdjęcia
                  porobiła i zademonstrowała :) Ale poszperam w swoich kwadratowych obrusach,
                  może się który nada :)
                  • mysia125 Re: a ja na to jak na lato 16.04.07, 07:54

                    to gdy sie wam cos wyklaruje - zapraszam.

                    --
                    Kasia & Felix 23/01/2005
                    Felix for beginners
                    • ithilhin tu jets link 16.04.07, 12:35
                      www.chustomania.pl/online/webshop.nsf/0/AA519F08BF87D5B7C12572760058496A?OpenDocument
                      do mojego tekstu o noszeniu w Polsce.

                      moim zdaniem lepiej go juz nie ruszac ale dopisac pod spodem cos w desen:
                      "z opowiesci babci"
                      i wstawic to co dziewczyny piszecie. tylko musicie to wyslac do Chustomanii :-)
                      nie piszcie, ze nie umiecie pisac - przeciez juz napisalyscie!

                      i jeszcze jakies zdiecia wiazania wedlug wskzowek babci mozna zorganizowac...
                      • mamalina Re: tu jets link 21.04.07, 21:26
                        Aha, a dzis nam sie pani kwiaciarka na Placu Wilsona w Warszawie objawila jako
                        dawna "nosicielka": chyba nosila dzieci wlasnie w czym w rodzaju odziewaczki, a
                        mnie sie to z TBW-owym "Welsh carry" kojarzylo. Tak jakos po wojnie te dzieci
                        nosila, ale nie wiem dokladnie - a potem kupila wozek, uzywany.
      • gunka3 Re: już wiem jak się kiedyś wiązało :) 13.01.14, 10:14
        instrukcja krok po kroku po ang. za zdjęciami:
        parentsvillage.blogspot.com/2009/09/instructions-for-using-nursing-shawl.html
        • gunka3 Re: już wiem jak się kiedyś wiązało :) 13.01.14, 10:34
          a tu filmik jak wiązać: www.youtube.com/watch?v=FH-VEOKVzMw
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka