guruburu
18.04.07, 23:22
Bo jak mała na spacerze ujrzy dziecko z wózkiem zabawkowym to nie przepuści -
wyciąga lalę, obcałowuję, wyprzytula a potem wkłada z powrotem i puszcza się z
wózkiem w tour de france. A większość tych wózków jest słabej konstrukcji i w
końcu będę musiała jakiejś mamie pieniądze zwracać, bo E połamie...
Małż mówi, ze powinnam jej lalę motać, ale tu chyba jednak chodzi o magię
kółek i rączek do pchania :P.