Dodaj do ulubionych

Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie

27.05.07, 17:52
Bardzo miło było się znów spotkać. Nauczyłam się wreszczcie porządnie wiązać
plecaczek - dzięki Mysiu i Mamalino.
A tak w ogóle to było bardzo sympatycznie, dużo nowych chustofanek i
dzieciaczków. Teraz pozostaje tylko czekać na fotki na chustomanii. Pozdrawiam :-)
Obserwuj wątek
    • mamalina Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 21:19
      Ja też się świetnie bawiłam
      Dalej siałam ideę po południu na kinderbalu: jedna mama od razu się zapaliła.

      Jak dla mnie, im więcej warsztatów, tym lepiej - czekam na następne...
    • agava07 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 21:25
      Żałuję, że tak późno dotarliśmy na te warsztaty i cieszę się, że w ogóle tam
      dotarliśmy. Mam wielką ochotę jak najszybciej kupić chustę, a jednocześnie nie
      mogę się zdecydować, którą, bo to tak jakbym miała wybrać sobie jedną sukienkę
      i chodzić w niej przez całe wakacje :) Myślałam nawet o uszyciu, ale jakoś tak
      po zagranicznemu tam piszecie :(
      • mamalina Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 21:50
        a która Ty byłaś?
        o szyciu piszemy też i po polsku
        • agava07 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 22:19
          jako jedyna byłam z dwójką - miło się z Tobą rozmawiało :)
          Zastanawiam się nad Cairo... ale mam w pamięci zakup narzuty na łóżko - w
          sklepie IKea bardzo podobała mi się biała, a po rozłożeniu jej na łóżku okazało
          się, że jest dokładnie w kolorze ścian sypialni :))). Może lepiej wziąć coś
          kontrastowego (blondynka, jasna karnacja)? A z drugiej strony to ja lubię te
          kolorki, a jeszcze z innej, to czasem pozwalam sobie na czerwień, a na
          warsztatach podobała mi się chusta w drobne kolorowe paski - może tęcza byłaby
          rozwiązaniem?
          Może jednak zaryzykuję na upały tę jasną i pasiastą ...
          • mamalina Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 23:28
            biała chusta może się lepiej dopierać, na kolorowej mniej będzie widać różne
            takie - odwieczny dylemat
            mam Nairoba i bardzo się nim cieszę, czasem bym się jakimś błekitem, szmaragdem
            zamotała, ale nie mam

            popatrz, jakie ubrania nosisz - co będzie na ich tle ładnie wyglądało?

            (podziwiałam cierpliwość Starszaka na warsztatach)
            • agava07 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 23:35
              Dzięki, że zwróciłaś mi uwagę na plamy - chrupki odpiorę, ale marchewka to z
              tej jasnej nie zejdzie, nie?
              Co do cierpliwości, to ja mam nieco bardziej zaostrzone kryteria - marudził i
              ciągle pytał, kiedy koniec i wypił duuuużo wody. A miał ze sobą nową zabawkę...
              • mamalina Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 27.05.07, 23:41
                dużo wody to zdrowo!
                taaa, na marchewkę to chyba nairob albo rio? albo delhi
                może Visenna w sprawie karmień w chuście się wypowie... i jako posiadaczka
                jasnej tyż
                • visenna2 się wypowiadam:) 28.05.07, 10:07
                  Marchewka niegroźna zupełnie, przed praniem używam na nią mydełka
                  odplamiającego drBeckmann, plamy znikają bez śladu:)

                  A jasny kolor na lato bardzo dobry. Ja mam Casablankę Hoppa i sobie chwalę.
              • chromosom_y Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 01:07

                Marchewka wyjdzie. Uzyjesz lekko "wanisza" jakos dodatek do prania + 2x plukanie
                zeby chemia z chusty wyszla i marchewka w wisle ;)))
    • ruszka77 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 09:46
      Na marchewkę najlepsze słońce. Po praniu wysuszyć na słoneczku i marchewka
      zlezie.
    • aniuki Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 10:13
      Bylo przesympatycznie :) Dla nas to bylo pierwsze takie "wyjscie do ludzi", a
      nie tylko w odwiedziny do znajomych. Wiec tym bardziej fajnie. Fachowa pomoc
      pomogla mi lepiej wiazac jedyne co juz umialam czyli koale, zwlaszcza super jest
      to karmienie w koali i zamiana koali w kolyske. Poznalysmy tez nowe motania
      (czesc dzieki Timowi) a w nowej kieszonce wrocilysmy zadowolone do domu. Jako
      posiadaczka samorobki zapowiadam na 100% zakup hoppa na jesien. Dziekujemy
      chusto-organizatorkom!
      • kad78 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 11:57
        Ja też ciągle nie mogę przestac myśleć o tym wspaniałym warsztacie i o
        niesamowitym sposobie noszenia Maluszka (Byłam z najmłodszą trzytygodniową
        Małgosią). Od razu wczoraj wysłałam maila z zamówieniemna chustę i teraz będę
        odliczać dni...
        pozdrawiam i bardzo dziękuję
        Agnieszka
    • lola_22 dziewczyny, litości ! 28.05.07, 10:35
      przestańcie tak zachwalać te warszawskie warsztaty bo zielenieję z zazdrości i
      pewnie nie ja jedna - też tak chcemy. W imieniu zaniedbywanego przez
      chustomanię południa Polski prosze o litośc i dyskretniejsze wyrażanie
      radości ;-D
      • inga300 specjalnie dla lola_22 ;) 28.05.07, 21:14
        Dziękuję wszystkim za spotkanie i pozdrawiam :)
        • lola_22 :-D 28.05.07, 23:17

    • agava07 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 23:23
      Jeszcze dwa pytanka, bom nowa na tym forumie, a strasznie mi spieszno do chusty
      1. gdzie zamówić?
      2. gdzie mogę oblukać zdjęcia z naszych warsztatów?
    • kinga9176 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 28.05.07, 23:28
      Takie warsztaty to super sprawa. Ja cieszę się portójnie z uczestnictwa: za
      siebie - bo wiadomo nauczyłam się wiązać i spotkałam dziewczyny, które podobnie
      myślą jak ja, za Kasię - spodobał jej się "koala" i za męża, który chyba trochę
      przekonał się w końcu do noszenia w chuście :-).

      Pozdrawiam prowadzącą, wszystkie uczestniczki i właścicielkę lokalu (świetnie
      urządzone miejsce, z klimatem)
      :-)
    • mysia125 Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 29.05.07, 10:36
      Wiecie co?
      Za kazdym razem idzie nam sprawniej i coraz lepiej sie bawie ;)

      Tym razem byla sala z lustrami, bomba! Motalam sobie gadajac, a dziewczyny
      widzialy, co sie dzieje ze szmata na plecach. I do tego byly rekwizyty
      przyniesione przez uczestniczki: pouch, kolkowa, dwa nosidelka, kraciasta
      samorobka.Mozna bylo poprobowac i pogadac, jak najlepiej wykorzystac to, co sie
      ma w domu.

      No i godzina byla IMO idealna, kto mial spac, ten spal, a gdy sie obudzil, to
      sie uprzejmie dawal wiazac. Kazda dziewczyna dostala ulotke z namiarem na
      forum, wiec moze sie objawia ;)zdjec mam znow mase, powstawiam po powrocie.

      a Krakow niech sie nie martwi, juz mysle nad planami wakacyjnymi ;)

      --
      Kasia & Felix 23/01/2005
      Felix for beginners
      • dommi Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 29.05.07, 19:22
        Ale wam zazdroszczę tych warsztatów. Ja, niestety, już się nie załapałam. Czy
        przewidujesz Mysiu wkrótce jakieś następne warsztaty w Wawie?
        I na koniec się przywitam ;) na forum. Jestem mamą 8 tygodniowej Karolci i od
        niedawna właścicielką elastycznego Hoppa. Niestety upały zmuszają mnie do zmiany
        chusty na lżejszą. Tylko umiejętności wiązania brak (prócz tej elastycznej):(.
        Pozdrawiam serdecznie,
        dommi
        • ejdz Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 29.05.07, 23:13
          Witam i dołączam do pytania kiedy kolejne warsztaty? Gdzie moge znalezc jakies
          info? Jak mam sie zapisać???
      • lola_22 mysia ... 29.05.07, 23:29
        > a Krakow niech sie nie martwi, juz mysle nad planami wakacyjnymi ;)

        Myśl mmoja droga i niech pozytywny efekt tego myślenia przywieje Cie4 do grodu
        Kraka - bo tutaj kolorowy tłumek już czeka na kaganek oświaty !
      • zaisa Re: Dzisiejszy warsztat chustowy w Warszawie 30.05.07, 00:21
        Sympatycznie było bardzo i nie wiadomo, kiedy te 3(!) godziny zleciały:)

        > Tym razem byla sala z lustrami, bomba!
        Moje młode siedmiomiesięczne wzięło się za rozbrajanie tej bomby. Udało mu się
        odkręcić atrapę/ozdobną nakrętkę na śrubę mocującą lustro do ściany. A mnie
        szczęśliwie odebrać mu ten sprzęt i wkręcić z powrotem...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka