Dodaj do ulubionych

Chusta może 'powodować kolizje drogowe' ;-)

05.06.07, 13:22
Dziś na spacerze wzbudzilismy z Franiem niemałą sensację u kierowów. Idąc
chodnikiem mijalismy przejeżdzające autka, jak Frankowi jakiś się spodobał to
machał kończynami aż miło :) W pewnym momencie z na przeciwka przejeżdzał
samochód z dwiema, miłym z twarzy, kobitkami. Wytykały nas palcami i się
radośnie uśmiechały... Jednak tak się w nas zapatrzyły, że zjechały na druga
stronę ulicy, a tam akurat jechał inny samochód. Ups... stłuczka :-/ Na
szczęście nie groźna. Chwilę później o mało nie doszło do kolejnej, tym razm
jakiś pan się w nas zapatrzył ;)
W trosce o los kierowców i ich maszyn szybko zeszłam z chodnika przy ulicy i
czmychnęłam do lasu :P
Obserwuj wątek
    • nickannon Re: Chusta może 'powodować kolizje drogowe' ;-) 05.06.07, 13:28
      ... w nadziei, że zwierzątka są trochę przezorniejsze, niż kierowcy? Masz rację! :D

      Jak pierwszy raz omotałem małego półtoraroczniaka i poszedłem z nim do sklepu,
      spowodowałem tylko bezpieczną kolizję wózków koszykowych 2 gapiących się na mnie
      pań...
      • chromosom_y Chusta może.... baaardzo duzo 08.06.07, 07:36

        No i tutaj nadciaga taka mysl... ja jestem zdania ze Y ktory nie ma X, czyli tzw
        "Y-Solo" (nie mylic z Hanem Solo z gwiezdnych wojen) ma z chusta niespotykane
        mozliwosci spotkac/"upolowac" X swego zycia.

        A jak...

        ... bierze sie noszonego bratanka, siostrzenca, etc sru do chusty
        ... wypozycza sie psa najlepiej labradora - golden retriever lub cos podobnie
        slodkiego

        teraz idzie sie do parku ... i o zgrozo jak na reklamie dezodorantu Axe. ;))))
        Nie ma problmeu zeby przynajmniej umowic sie na kawe z X twojego wyboru. To dziala!
        • ewold Re: Chusta może.... baaardzo duzo 08.06.07, 08:38
          Wlasnie mam takie same odczucia... ile razy zaloze chuste z dzieckiem to
          wzbudzam niemala sensacje u facetow. Kobitki tez czasem sie spojrza (
          szczegolnie mamy z wozkami albo babcie ;) ) ale faceci po prostu przechodza
          samych siebie :DD

          A moze to ja taka fajna jestem a nie dzieciak w chuscie ? :PPP

          Ewa





          • chromosom_y Re: Chusta może.... baaardzo duzo 08.06.07, 08:47

            hmmm... nie wiem czy faceci na mnie patrza. Jakos nie interesuje mnie to ;))))
            Ale napewno moge ci powiedziec ze chusta to tylko "dopalacz" bez wdzieku osoby
            noszacej i tak nic nie wyjdzie ;)))))
        • mysia125 Re: Chusta może.... baaardzo duzo 08.06.07, 08:50
          > teraz idzie sie do parku ... i o zgrozo jak na reklamie dezodorantu Axe. ;))))
          > Nie ma problmeu zeby przynajmniej umowic sie na kawe z X twojego wyboru. To dzi
          > ala!

          Oczywiscie, ze to dziala!
          Dlatego my nie mamy labradora, a Malza samego z dzieckiem w chuscie nie puszczam :)

          --
          Kasia & Felix 23/01/2005
          Felix for beginners
          • nickannon Re: Chusta może.... baaardzo duzo 12.06.07, 10:26
            A mnie koleżanka-małżonka puszcza samego z chustą

            Na wypadek jej ewentualnej chęci towrzyszenia mi we wszystkich spacerach mam
            zwyczaj chodzenia odpowiedniej ilości kilometrów z odpowiednią ilością km/h na
            liczniku - po którym razie pewnie by wymiękła...

            ;D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka