ypsi79
05.06.07, 13:22
Dziś na spacerze wzbudzilismy z Franiem niemałą sensację u kierowów. Idąc
chodnikiem mijalismy przejeżdzające autka, jak Frankowi jakiś się spodobał to
machał kończynami aż miło :) W pewnym momencie z na przeciwka przejeżdzał
samochód z dwiema, miłym z twarzy, kobitkami. Wytykały nas palcami i się
radośnie uśmiechały... Jednak tak się w nas zapatrzyły, że zjechały na druga
stronę ulicy, a tam akurat jechał inny samochód. Ups... stłuczka :-/ Na
szczęście nie groźna. Chwilę później o mało nie doszło do kolejnej, tym razm
jakiś pan się w nas zapatrzył ;)
W trosce o los kierowców i ich maszyn szybko zeszłam z chodnika przy ulicy i
czmychnęłam do lasu :P