Dodaj do ulubionych

Lans nad Wisłą

16.06.07, 23:49
dlaczego tylko ja mieszkam na Tarchominie? Dziś byliśmy w knajpie nad Wisła z
mężem, córą i rodziną męża. Bez wózka, tylko chusta. Zwykle młoda w wózku
przesypia tam dwie godz. Dziś brykała, gadała, bawiła się na chuście
rozrzuconej na trawie. Wychodząc zamotałam nas w 2x i szczęki zaczęły opadać.
Muszę przyznać, że wiązanie wyszło mi jak ta lala:) Siostra męża, mama
drobnej prawie trzylatki domaga się nauki wiązania. To mój pierwszy mały
sukces szerzenia wiedzy o chustonoszeniu. Jestem z siebie zadowolona.
Obserwuj wątek
    • solidna Re: Lans nad Wisłą 18.06.07, 16:35
      Kordelio jesli chcesz poznac inne mamy chustowe to zapraszam we wtorek na pola mokotowskie na 10.30, wiecej info tu
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=64062994
      I niech Cie sie dziec dobrze nosi, grunt, ze pierwsze koty za ploty:-)
      • kordelia77 Re: Lans nad Wisłą 18.06.07, 18:07
        dzięki za zaproszenie. Tak się składa, że znam kilka mam chustowych. Hanti,
        zaisę, dioneję:) Brakuje mi kogoś bliżej żeby sobie na spacer chustowy
        wyskoczyć, zawsze to przyjemniej w towarzystwie. Z tarchomina paskudną,
        zakorkowaną Modlińską ciężko się wydostać niestety. Jutro mam sprawę do
        załatwienia na mieście i nie wiem czy mi się uda to połączyć ze spotkaniem. Jak
        się wyrobię i młoda da radę to przyjadę.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka