leepka
28.06.07, 12:31
Witam. Moja mala ma 11 tyg w chuscie noszona prawie od urodzenia, na poczatku
raczej sporadycznie pozniej prawie codziennie co nam obojgu sprawialo ogromna
przyjemnosc. Wszystko bylo OK, myslalam nawet ze mala sie od chusty
uzaleznila. Do czasu... Od mniej wiecej 2 tyg mala daje sie do chusty wlozyc i
pozostaje w niej spokojnie ok 20 min (zwykle troche przysypia). Pozniej
zaczyna sie wiercenie, stekanie, jeczenie i placz jesli nie zareaguje
odpowiednio (czytaj: wyjme!). Czy to klasyczny bunt chustowy ktory mija ? Co
robic: kontynuowac noszenie codziennie po trochu czy odlozyc chuste na jakis
czas? Dodam ze wozek juz tez sie malej przestal podobac wiec spacery sa
ostatnio ograniczane do minimum... Aha, chusta wiazana a mala noszona w kieszonce.
Poradzcie prosze.
Pzdr
Joanna