Dodaj do ulubionych

Chusta a nadmiar wrażeń

03.07.07, 18:45
Pisałam ostatnio że moja Aga zaczyna się w chuście wyginać, wiercić, chce
wszystko zobaczyć, wszystko ją interesuje. Nie pozwala już przykryć sobie
główki chustą (czasem się udaje jak podam jej smoczka), ale i wtedy nigdy nie
zwraca główki w moją stronę tylko w lewo lub prawo i cały czas patrzy i
obserwuje.Bardzo rzadko udaje jej się na spacerze w chuście ostatnio zasnąć.
Czy nie narażam jej na nadmiar wrażeń (ma już 4m 2 tyg.) - nowe kształty,
kolory i dźwięki? Ma ostatnio problemy ze spaniem w dzień, jest bardzo
niespokojna i ożywiona, w dzień też nerwowo je (karmię piersią). Nie wiem czy
nie powinnam jej jednak ograniczać dodatkowych wrażeń i emocji? W wózku (w
którym ostatnio prawie wcale jej nie wożę) jest jednak budka, która nie
pozwala jej wszystkiego dojrzeć...Czy ja się po prostu niepotrzebnie (znowu)
zamartwiam? Przepraszam ze przydługawy wywód:( Będę wdzięczna za Wasze opinie.
Obserwuj wątek
    • mysia125 Re: Chusta a nadmiar wrażeń 03.07.07, 19:05
      Nie zamartwiasz sie niepotrzebnie - kazde zamartwianie swiadczy o tym, ze
      powaznie podchodzisz do macierzynstwa ;)

      ale do rzeczy:
      w chuscie nie narazasz dziecka na nadmiar bodzcow -na szczescie maluch moze sie
      sam "wylaczyc", instynktownie wtulajac sie w ciebie. Roznica miedzy schowaniem
      za budka wozka a za pola chusty jest taka, ze w wozku dziecko nie wie, skad
      dochodza odglosy, ktore slyszy i nie wie, co o nich sadzic. Gdy jest w chuscie -
      slyszy twoje bicie serca, widzi twoje reakcje - skoro one sie nie zmieniaja, to
      dla ukl nerwowego malucha jest to sygnal, ze wszystko jest ok.

      Na poczatku 4. miesiaca (czasem troche wczesniej, czasem pozniej) mamy zwracaja
      uwage na to, ze dziecko "nie chce lezec w wozku" i musza wracac ze spacerow
      trzymajac dziecie na jednej rece, a druga reka pchajac wozek. To jest moment
      bardzo duzego skoku rozwojowego, min ukladu nerwowego - dziecko coraz lepiej
      przetwarza to, co slyszy i widzi i swiat je najzwyczajniej interesuje. Twoja
      mala po prostu nagle "zaskoczyla" ze swiat to cos wiecej niz dwa metry wokol.

      Stad min jest wyginanie w chuscie - wtedy przejsciowo warto zawiazac chuste na
      biodrze lub - jesli malec trzyma glowke - mozna poeksperymentowac z plecaczkiem.

      Glowke zaslania sie pasem chusty tylko noworodkom lub niemowletom nie
      trzymajacym jej samodzielnie, a takze wtedy, gdy nawet starszy malec zasnie (lub
      sam poprosi o odizolowanie). Natomiast nie jest to zaden mus i wiele dzieci
      protestuje, gdy sie w tym momemncie rodzice sprzeciwiaja ich woli.

      Co do karmienia - to jest kolejny dowod, ze Aga jest w tej wlasnie fazie (o
      ktorej inne dziewczyny pewnie pamietaja i sie dopisza). PAmietam, ze pomoglo mi
      wtedy odizolowywanie sie od ludzi przy karmieniu. Jakis czas pozniej znow moglam
      karmic mimochodem, nawet podczas jakis spotkan czy w miescie. Ale wtedy, gdy
      Felix sie zrobil bystrzacha musielismy mu ograniczyc bodzce. Na przyklad odrywal
      sie od ciamkania slyszac zajawke tvn24 ;)


      --
      Kasia & Felix (23/01/2005)
      www.kasiamarcin.com
      • buns Re: Chusta a nadmiar wrażeń 03.07.07, 19:20
        Kasiu, bardzo dziękuję za Twoją odpowiedź. Uspokoiłam się. Ja niestety należę do
        tych bardzo się martwiących i tak było zawsze:( Aga rzeczywiście zrobiła się
        ciekawska:)I chciałaby zrobić wszystko, siadać, fikać nóżkami, jeść, patrzeć
        równocześnie, i denerwuje się kiedy tego zrobić nie może. Gdy karmię na leżąco,
        w absolutnej ciszy i w zaciemnionym pokoju (lub w chuście) je spokojnie. Ach,
        ten mój Mały Łobuz...;)
        • anggie2 Re: Chusta a nadmiar wrażeń 03.07.07, 21:00
          buns moj Smyk ma 3,5 m-ca i mam taki sam problem z karmieniem jak Ty , zaspokoi pierwszy głód i rozglada sie wkoło:) Minie , wiem bo ze straszym tez to przerabiałam. U mnie z chuste jest inaczej troche, bo młody patrzy i po jakims czasie zasypia bez pisku, chyba ze jest baaaaaaardzo zmeczony to troche popłakuje. ALe generalnie i tak zasypianie odbywa sie spokojniej w chuscie. Tylko ze w chuscie ja nie wyobrazam sobie jego długich drzemek 2-3h , dlatego na długie południowe spacerki chodze z wózkiem , a popołudniu w chuscie , bo Igorek nie chce wtedy spać tylko patrzec na swiat.

          Pozdr
        • seala1 Re: Chusta a nadmiar wrażeń 03.07.07, 22:08
          My mamy to samo z karmieniem. Lena odwraca głowę od cycka jak tylko usłyszy
          jakiś głośniejszy dzwięk obok. I też zauważyłam, że nie lubi jeść jak ją
          trzymam, tylko na leżąco. Więc jemy praktycznie tylko w taki sposób i zamykamy
          się w pokoju na czas karmienia
          • guruburu Re: Chusta a nadmiar wrażeń 03.07.07, 23:07
            Mojego dziecka nic nigdy nie rozpraszało przy jedzeniu (piersi naturalnie, bo o
            reszcie to szkoda pisać) ;). to chyba jedyna rzecz na której zawsze potrafi się
            skoncentrować :P.
    • monjan Re: Chusta a nadmiar wrażeń 04.07.07, 00:05
      Buns! jakbym czytaa o Stefku, z tym, że on ma teraz 5.5 mc
      a z obrażaniem na wózek było tak samo-i przestałam wcale go wyciagać z piwnicy,
      tylko chusta
      ale Stefek spi w chuscie, jednak dopiero pod blokiem-kiedy widzi, ze juz wracamy
      do domu i nic ciekawego, czyli nowego nie zobaczy...
      swiat jest przeciez taki ciekawy!!!i na mnie tez nie patrzy, tylko na boki...
    • akole Re: Chusta a nadmiar wrażeń 04.07.07, 09:11
      My bunt wózkowy przeżywaliśmy jakiś miesiąc temu (wtedy padla decyzja o zakupie
      chusty). Teraz powoli wszystko wraca do normy i czasem nawet uda sie bez płaczu
      wyskoczyć na większe zakupy w wózku. Jednak ja mam wrażenie że bunt wozkowy
      skończyl się właśnie dzięki chuście. No bo dziecko wyprzytualane i wynoszone po
      prostu łaskawie godzi się od czasu do czasu na wypad z wózkiem:) A poza tym ja
      jestem pewnie spokojniejsza (co się dziecku udziela) bo wiem że mam ze sobą
      chuste i jakby co to zawsze mogę małą w nią zapakować. Ja nie wiem czy to jakas
      magia czy po prostu dziecko jakieś dojrzalszale, ale odkąd mamy chuste jest
      spokojniejsze. i to pomimo tego że wiązania nam często nie wychodzą i nawet
      czasem nie uda nam się zamotać :)
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka