Dodaj do ulubionych

chustowe patenty

22.08.07, 16:01
W sobote rano szybka decyzja -jedziemy choc na 2 dni w gory. Odetchnac innym
powietrzem, pospacerowac po lesie, po gorskich sciezkach, zamoczyc reke w
strumieniu.. Oczywiscie nie w zadne wielkie gory bo synek 5 letni nie
wprawiony w dlugim lazeniu, nie mowiac o 5 mies Jasiu...
Wiadomo, bez chusty ta wyprawa nie miala by sensu, bo niby jak lazic ,
trzymajac w objeciach niemowle?? a w chuscie to co innego. Jas gapil sie na
swiat lub slodko drzemal.
Aha , mialo byc o patentach, wiec prosze.. W podwojnym x denerwowaly mnie
zawsze poly chusty ktore zakrywaly dziecku buzke, nie mowiac juz o tym jak
zasnal to byl caly pod chusta schowany. Podpatrzylam ,ze mozna zawiazywac
sznureczkiem. A ja nie majac sznureczka odpowiedniego zalozylam z 2 stron
chusty koleczka od zabawek z firmy tiny love, odczepiwszy grzechotki z maty
edukacyjnej.
Nasze zdjecia umiescilam w fotoforum a ze pogoda przesliczna byla ,nie chwalac
sie :) zdjecia wcale udane,
Widac na nich takze te koleczka doczepione do chusty.
A jakie wy macie patenty na chuste??
Obserwuj wątek
    • agamamaani Re: chustowe patenty 22.08.07, 22:12
      w zalezności od stanu "posiadania" przy sobie..
      klipsy od zabawek, sznureczki, apaszki ( na parisie ostatnio jedwabna siwlona
      apaszka w grochy zawiązana wyglądała "Tres chic" ), chustoszmatka ciamkatka (o
      ile nie jest na czyjejśc głowinie).. a jak nic pod ręką nie ma.. wywijam
      "twista" chustą czyli odwijam o 180 stopni połe na wysokości ramienia ( jak na
      zdjęciach hoppa jest)
      • lola_22 patent na ogony 22.08.07, 22:33
        vatanai aialik ma 5 m i gabarytowo zostala kupiona jako chusta dla
        mojego meża, kiedy ja sie motam to zostaja mi abrdzo dlugie ogony,
        ktore musze owijac dodatkowo w pasie czego nie lubie. Ale znalazlam
        juz na nie sposob - na spacerze z kolezanka i jej 4-letnim synkiem
        jeden ogon sluzyl jako zastepcza reka dla malego: gdy mama sie
        oddalala mial przykazane trzymac sie chusty (nowa wersja "maminej
        spódnicy" ;-) zeby sie nie zgubic. Ogon dluzszy niz reka wiec maly
        swobodniejszy byl zadowolony a ja mialam pol ogonowego problemu z
        glowy.
        Wymyslilam wiec ze iealnym patenstem bylaby trojka dzieci - jedno w
        chuscie a dwa przy ogonach...

        ---------------------------------
        ***vatanai***ellaroo***
        Matylda
    • dvoicka Re: chustowe patenty 22.08.07, 23:26
      to nie jest mój patent, chociaż może kiedyś ;)
      niedawno (w kościele nb) zauważyłam wózek, który miał w budce całkiem sporą
      czerwoną kokardę i przypomniałam sobie, że jest taki przesąd, że czerwona
      kokardka w wózku chroni dziecko przed klątwami, złymi urokami i innymi
      nieszczęściami.
      zaczęłam się zastanawiać co mają począć "nieszczęsne" mamy, które nie mają wózków.
      może właśnie te poły należy w takim wypadku związywać czerwoną kokardką?
      • ithilhin Re: chustowe patenty 23.08.07, 10:15
        ja mialam taka duuuuza czerwona kokarde, wiazalam w nia dziecko ;-)))
    • abepe Re: chustowe patenty 23.08.07, 01:07
      olivia38 napisała:

      A ja nie majac sznureczka odpowiedniego zalozylam z 2 stron
      > chusty koleczka od zabawek z firmy tiny love, odczepiwszy
      grzechotki z maty
      > edukacyjnej.


      Hehe, dokładnie tak samo jak ja:))
      Jeszcze zawiązywałam czapeczką, tzn. troczkami od czapeczki.

      Jeszcze denerwowało mnie to,że Kacper obślinia chustę a potem gdy
      zaśnie - bezpośrednio pod tym mokrym ma buzię. Zaczęłam więc w
      kieszonce nosić bawełniane wielorazowe chustki do nosa. Jak mały
      zasypia - podkładam je na mokre miejsce.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka