mama-emilki
04.10.07, 21:14
Dziś wreszcie kupiłam chustę-swoją pierwszą, Nati Błękit z turkusem. Teraz
wisi i schnie, ale zanim ją uprałam, zamotałam się tak "szybko" I wcale nie
jest to takie trudne!! Wprawdzie do perfekcji pewnie trochę brakuje, ale było
fajnie. No, a mąż zachwycony, powiedział, że już nigdy pouch'a ;-) Strrasznie
się cieszę, a jutro wstawię fotki i poproszę o ocenę naszego motania. Mam
"banana" na twarzy :-)))