Dodaj do ulubionych

Ssanie kciuka

07.10.07, 12:01
Dziewczyny mam problem, bo moja pięciomiesięczna Lenka załapała
kciuka. Próbowałam wielokrotnie z różnymi smokami( uzbierała się
kolekcja 6 sztuk, każdy w innym kształcie) i nic. Palec wędruje do
buzi, a gdy go zastępuję smokiem, jest buuuunt. Naczytałam się o
ssaniu do matury i jestem przerażona. Teraz mała ma rękawiczki na
łapkach, smoczek w buzi przysłonięty pieluszką, ale już nauczyła się
go wypluwać. Miałyście, lub macie podobne doświadczenia? Poradźcie
proszę.
Obserwuj wątek
    • kad78 Re: Ssanie kciuka 07.10.07, 12:10
      Moja Marta prawie od urodzenia ssała oba kciuki. Kiedy miała ok. 1,5
      roku postanowiłam z tym skończyć i posmarowałam kciuki żelem gorzki
      paluszek, po 2 dniach problem zniknął. Wiem, że zdania na temat
      ssania kciuka są podzielone. Ja uważam, że jeśli dziecko chce ssać
      (a przez to zaspokaja swoje podstawowe potrzeby), to nie powinno mu
      się tego zabraniać. Palec jest zawsze "pod ręką" : ) jeśli w nocy
      wypadnie z buzi, to łatwo go znaleźć i nie trzeba wołac Mamy, nie
      spada na ziemię i się nie brudzi, nic od niego nie odpadnie. Wiem,
      że pediatrzy narzekają na niesymetryczność kciuków (w
      przeciwieństwie do smoczków) i co za tym idzie wadą zgryzu, ale
      wyszłam z założenia, że aparat na zęby założyc można, a
      niezaspokojone potrzeby z dzieciństwa odbijają się psychiczną
      czkawką całe życie. Dodam dla uspokojenia, że mimo iż Marta ssała
      intensywnie, paznokcie, skóra i całe kciuki są w najlepszym porządku.
      Teraz Małgosia również ssie kciuk (niestety jeden) i podchodzę do
      tego ze spokojem. Czego i Tobie życzę.
      Pozdrawiam
      Aga
      • aaapsik2 Re: Ssanie kciuka 07.10.07, 12:49
        ja zacytuję "Pierwszy rok życia dziecka"

        "Ciężkie jest życie dziecka
        Wystarczy tylko przyssać się do czegoś ,co przynosi tak potrzebną ulgę i
        ukojenie,aby ktoś wydarł mu to,czasami bez wyraźnej przyczyny.
        Absolutnie wszystkie dzieci w pewnym okresie pierwszego roku życia ssą
        paluszki.Niektóre nabierają tego zwyczaju już w macicy.Nie ma w tym nic
        dziwnego.[...]
        Najlepiej przestać się martwić i pozwolić dziecku odczuwać przyjemność.Nie ma
        dowodów na to,że ssanie kciuka jest samo w sobie niebezpieczne lub świadczy o
        zaburzeniach emocjonalnych.Nie powoduje też wadliwego zgryzu ,czy próchnicy
        jeśli ustanie przed piątym rokiem życia.Wszelkie zmiany w jamie ustnej ,które
        wystąpią przed tym okresem ,cofają się gdy nawyk minie."

        Tyle z książki
        ja uważam,że nie ma w tym nic złego
        wydaje mi się,że właśnie zabraniając dziecku ssania kciuka robi się mu krzywdę i
        dość spory raban -a wiadomo że zakazany owoc smakuje najlepiej .
        Dzieci od zawsze ssały paluchy
        smoczki pojawiły się sporo później od kciuków na świecie
        i jakoś przetrwaliśmy jako gatunek,nie latamy wszyscy po ulicy ze smoczkami i
        kciukami w ustach,więc chyba nie jest to aż tak straszne.
        Ja swojemu dziecku nie zabraniałam
        jak był mniejszy dzięki temu spał w nocy- sam się wyciszał po przebudzeniu,teraz
        ma już wiele ciekawszych rzeczy do robienia i zapomniał o kciuku:)
    • grimma Re: Ssanie kciuka 07.10.07, 13:02
      na niemowlaku pewnie Ci dziewczyny doradza lepiej. tu takie towarzystwo ktore
      uwaza ze jak ssie to niech ssie (nie wiem czy nie generalizuje albo sie nie myle
      ale gotowam sie zalozyc)
      wszystko minie. ssanie to postawowa potrzeba. obserwuj w jakich sytuacjach ma
      ochote ssac. uspokajaj ja w inny sposob moze...
    • filza1 Re: Ssanie kciuka 07.10.07, 17:36
      Dziękuję Wam, pochowałam smoczki, nie będę walczyć z naturą. Mała
      tak słodko wygląda z paluszkiem w buzi, śpi sobie teraz spokojnie.
      Z resztą ona sama dała mi do zrozumienia, co myśli o moich sposobach
      na odzwyczajanie od paluszka. Po dzisiejszej akcji ze smokiem i
      pieluszką, pierwszy raz w swoim pięciomiesięcznym życiu, wpadła w
      taką rozpacz, że nawet cycuś nie pomagał (Lenka to wielki cycorkowy
      łakomczuch). Uspokoiła się dopiero po 10 min. kołysania w chuście.
      Patrzę na to teraz z zupełnie innej strony. Ważne, że potrafi się
      sama wyciszyć, sama usypia i jest bardzo spokojnym i pogodnym
      dzidziusiem, a my nie wiemy, co to marudzenie i nie przespane noce.
      Co ma być, to będzie...
      Jeszcze raz dzięki za wsparcie.
      Pozdrawiam.
    • bonkreta Re: Ssanie kciuka 07.10.07, 22:49
      Artykuł na temat ssania kciuka: www.urwis.pl/dzieci/120.html
      Mojemu starszemu niestety ssanie zostało, ma w tej chwili 2 lata. Na
      razie czekam na rozwój sytuacji.. Młodsza ssie wszystkie palce w
      rozmaitych konfiguracjach. Zaczynała od kciuków, ale teraz zwykle
      woli pozostałe palce, najczęściej po dwa, niekoniecznie dwa leżące
      obok siebie. Ulubiona opcja to cztery jednocześnie, ale z obu rąk ;-
      )
      Rodzina niemęża taka "oralna" jest - on sam ogryza paznokcie, jego
      siostra ssała palce, kuzyn ssał kciuka az do podstawówki...
    • hki1 Re: Ssanie kciuka 08.10.07, 13:38
      moj mlodszy mial kilkutygodniowy epizod ze ssaniem kciuka. jak mu
      zeby wyrosly (ok 6 mies.) i ugryzl sie pare razy sam zrezygnowal :)
      ze ssaniem nie walczylismy.
      • filza1 Re: Ssanie kciuka 08.10.07, 14:04
        U małej to niestety nie epizod. Ssała już, jak ją podglądaliśmy na
        Usg, około 20 tyg. No cóż... Zobaczymy jak będzie :)
        • badowimo Re: Ssanie kciuka 08.10.07, 14:13
          Moje pierwsze dziecie ssalo, wyjmowalam za kazdym razem, potem
          troche podoila smoka i w jak miala 15 miesiecy zabralam calkiem.
          Spi bez problemu, nie ma z nia wiekszych klopotow, nie zauwazam zeby
          jej czegos w zyciu brakowalo, albo zeby miala jakas potrzebe
          niezaspokojona:)
          Druga coreczka, 2 miesieczna tez probuje ssac ale tez sie calkowicie
          temu z mezem przeciwstawiamy.
          Dlaczego??
          Maz ma 31 lat i spi z kciukiem w buzi, oczywiscie spiac w fazie
          glebokiej. Bardzo go to krepuje i wstydzi sie kiedy o tym mowa. Jego
          rodzice nie zapanowali nad tym, bo tak jak wiekszosc mysleli ze mu
          to przejdzie.
          Kciuk ma krotszy niz inne palce i w ogole smiech na sali z tym
          paluchem:)
          Ja tam walcze z tym nalogiem Jagodki jak lwica.
          Pozdrawiam
    • padthai Re: Ssanie kciuka 08.10.07, 14:15
      problem z ssanie kciuka zaczyna sie wtedy kiedy dziecku wyrastaja
      stale zeby, bo wtedy krzywo rosna i trzeba je korygowac aparatem.
      Smoczka latwiej oduczyc, mozna go poprostu wyrzucic, reki sie nie da
      wyrzucic ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka