lula777
08.03.08, 16:00
Witajcie,
w koncu sie odwazyłam, zamówiłam chustę, i przyszła dzis rano.
Chłopaki pojechali na narty a ja z Alą walczyłam pół dnia i nawet
naczynia zmyłam z małą w chuście.
ta da da dam- Didimos Lisa.
Uzywana oczywiście, mieciutka, cudowna, piekna.
Zamoatłam sie od razu i chyba wyszlo dobrze podociagałam tu i ówdzie
i obie byłysmy szczęsliwe.
Jeju ja nie wiedziałam ze to tak fajnie, jak zwykle sceptycznie
nastawiona do wszystkiego wąchałam temat 2 miesiace.
A teraz życie stało sie przyjemniejsze. A jeszcze i tak wszystkich
uroków chustowego zycia nie odkryłam.
Następna bedzie Indio :))))))
Ściskam
L.