martusia_25
07.04.08, 10:03
Osmielona wskazówkami Agi i Ani na spotkaniu w OKO, w domu
poprobowałam zakładania sobie małego na plecy z pozycji na biodrze.
I tak mi dobrze szło przekładanie, że jak zawiązałam koalę z przodu,
to ją częściowo rozwiązałam, przesunęłam Adamka na plecy,
dociągnęłam i zawiązałam tak jak z przodu, tylko z tyłu :-) Było mi
super wygodnie, motanie było dla mnie dużo łatwiejsze niż plecaczka,
młodemu też się chyba podobało, bo siedział cicho i dał mi gary umyć
i podłogę nawet, a pod koniec zaczął przysypiać. Ale potem zaczęłam
się zastanawiać, skoro to łatwe, wygodnie się nosi, to dlaczego nie
ma tego w żadnej instrukcji? Może ja mojemu dziecku krzywię
kręgosłup albo insze członki? Sobie to raczej chyba nie, bo nic mnie
nie bolało a nosiłam go ze 45 minut albo i dłużej. Jak myślicie?
Można nosić koalę na plecach?