Dodaj do ulubionych

Przekrzywia się w kieszonce

25.04.08, 09:34
Witam! Synek ma prawie 5 mies i jest dużym chłopcem, więc chusta
ratuje moje ręce i kręgosłup. Motam go w kieszonkę, ale w kieszonce
przekrzywia się na prawo tzn. jeden łokieć wyżej a drugi przy
kolanie. Motałam w ten sposób, że na plecach jedna warstwa chusty a
zewnętrzne poły po bokach (może tak źle?). Wczoraj poły założyłam mu
na plecy (czyli w sumie wyszedł podwójny X z wewnętrzną warstwą (czy
to właśnie tak ma być prawidłowo?) no i w ten sposób siedział w
chuscie prosto, ale miał znacznie bardziej ograniczone pole widzenia
(lubi przyglądać się otoczeniu, dlatego kieszonka przypadła nam do
gustu; w podwójny X na przykład mota się bardzo niechętnie, płacze,
a w kieszonce nie), a poza tym poły chusty biegły mu po policzkach.
To akurat była pora spania, więc zasnął i spało mu się dobrze...
Poradźcie proszę - jestem początkującą chustomamą, nasza chusta ma
niespełna 20 dni i eksperymentuję. Nie chciałabym, żeby te
eksperymenty jakoś synkowi zaszkodziły. I jeszcze jedno - jakie
wiązanie najlepiej na dwór? żeby mógł się trochę poprzyglądać (jest
coraz bardziej ciekawy), a potem "stabilnie" zasnąć?
Obserwuj wątek
    • alilaa Re: Przekrzywia się w kieszonce 25.04.08, 10:52
      No ja też mam trochę ten problem, bo mała ma tendencję do
      skrzywiania się i trochę się boję, czy na pewno dobrze wiażę. Staram
      się, zeby była symetryczna, też wiażę kieszonkę, podpieram pasami po
      bokach, ogólnie kombinuję ze zwijaniem i rozwijaniem pasów (np jeden
      zwinięty a drugi rozwinięty), żeby ją dobrze podeprzeć i żeby nie
      zwisała w jedną stronę. Pilnuję też, żeby miała główkę w odpowiednią
      stronę. Myślę, że idzie mi nieźle, ale w sumie to zastanawiam się,
      gdzie tu by można uzyskać fachową poradę, jak wiązać dziecko z
      tendencją do asymetrii, jestem z Poznania, moze ktoś wie? Też nie
      chciałabym dziecku zaszkodzić, właściwie to powinnam ją nosić na
      razie w kołysce w odpowiednią stronę, ale ona tak nie chce...
      A w kieszonce śpi jej się dobrze, jak zaśnie, to naciągam jej połę
      na głowę.
      • ithilhin Re: Przekrzywia się w kieszonce 25.04.08, 14:56
        dziewczyny, jesli dzieci wykrzywiaja sie takze poza chusta i Was to niepokoi to
        po prostu pokazcie dziecko lekarzowi. w przypadku rozmowy z rehabilitantem warto
        zabrac chuste z instrukcja i pokazac po co chodzi (podkreslic, ze to nie jest
        tak jak w nosidle w razie watpliwosci) i podpytac jak nosic.
        jelsai dziecko tylko w chuscie sie krzywi to byc moze jest to wina niedoskonalej
        techniki wiazania. rada: uwaznie czytac instrukcje i porady na forum (o
        kieszonce bylo juz wiele razy - postaram sie moze to zebrac w jeden plik, z
        podanie moczywiscie autorstwa.)
        woele daje tez kontakt z innymi noszacymi mamami, warsztaty czy indywidulany
        kontakt z instruktorem.
        no i zawsze mozna pokazac zdjieca moze cos z tych zdjec wyczytamy i pomozemy :-)
        powodzenia!
        • dargoma Re: Przekrzywia się w kieszonce 25.04.08, 15:08
          poza chustą sie nie przekrzywia, rozwija się
          prawidłowo,symetrycznie. dobra, postaram się dołączyć zdjęcia i
          poszukać na forum tego, co było wcześniej. a mam girasola i
          instrukcja przy nim dość skąpa, powiedziałabym.
          • ithilhin Re: Przekrzywia się w kieszonce 25.04.08, 15:09
            dargoma, z Twojego opsiu mi wynika, ze wiazesz za luzno.
            napisze wiecej wieczorem.
        • alilaa Re: Przekrzywia się w kieszonce 26.04.08, 12:51
          No ja oczywiście konsultowałam się z fizjoterapeutą, córeczka ma
          nierówne napiecie mięśniowe, trochę się wygina, ale ćwiczymy. :) No
          i rehabilitantka pozwoliła na kołyskę na razie :( Kołyska u nas nie
          przejdzie, jest wrzask. Dlatego jednak nosze w kieszonce, nie za
          długo i starając się bardzo dokładnie wiązać, pokazywałam juz
          dziewczynom na spotkaniu, jest dobrze. No i obserwuję ją, czy
          postępy w rehabilitacji są, póki co są. Jeśli by się miały
          zatrzymać, przerwę natychmiast noszenie, mimo, że byłby to dla mnie
          rzeczywisty problem, bo mieszkam na 4 piętrze bez windy :(
          Mimo wszystko trochę się obawiam, w sumie chciałabym skonsultować to
          z kimś jeszcze, a na razie chyba będę jednak ograniczać noszenie :(
    • lodziazero Re: Przekrzywia się w kieszonce 25.04.08, 20:29
      dolacze sie do pytania jak prawidłowo wiązać. nosimy sie od miesiaca
      a ja mam wrazenie ze rzeczywiscie za luzno wiąze. to znaczy staram
      sie przy wiazaniu mozno zebrac krawedzie tych bocznych pasów, ale po
      zawiazaniu wezla z tyłu na spacerze stwierdzam ze krawedzie jednak
      sa luźne. dzisiaj natomast odkrylam ze powinnam wyzej wiazac wezel
      na sobie, bo maly mial malo zgiete nóżki....

      kurcze, jakie to wszytsko trudne:-(

      chetnie skorzystam z jakis wskazówek o których ktos powyzej wspomnial
      • ithilhin motanie kieszonki - linki do porad na forum 25.04.08, 21:38
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=77582431&a=77603062
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=77485015&a=77505666
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44603&w=76081814&a=76082025
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=1134&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=732&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=1892&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2050&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2063&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2212&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2440&highlight=kieszonka
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2640&postdays=0&postorder=asc&highlight=kieszonka&start=15
        chusty.info/forum/viewtopic.php?t=2757&highlight=kieszonka
        • ithilhin motanie kieszonki - kompilacja :-) 25.04.08, 22:09
          I. etap pierwszy czyli trzymamy tylko za krawedzie a dziecko sie relaksuje w
          zasiegu naszego wzroku :-) - czyli przygotowanie chusty

          l. apiemy gorna krawedz chusty i znajdujemy srodek
          2. owijamy sie chusta jak fartuszkiem, srodek na naszym brzuchu
          3. przekladamy rece z chusta do tylu
          4. z tylu rece sie zamieniaja trzymanymi krawedziami, czyli lewa lapie prawa i
          na odwrot - trzeba jedna z dloni przelozyc pod chusta
          5. ciagniemy (nadal za same krawedzie) poly chusty na ramiona i do przodu -
          efekt motyla albo jo sem netoperek
          6. marszczymy poly na ramionach (ale uwazajac, zeby sie nie skrecily)
          7. poluzowujemy pionowa pas (kieszonke), zeby swobodnie wsunac tam dziecko.
          gorna krawedz poziomego pasa mozna kilka razy zlozyc tworzac taki waleczek
          (czyli akcja schowam to logo :-) he he)

          II. etap z dzieckiem czyli uwazamy za co ciagniemy

          1. bierzemy dziecko na rece i ukladamy na jednym z ramion w pozycji takiej jak
          do "odbijania"
          2. wkladamy nozki dziecka w kieszonke
          3. wsuwamy dziecko w kieszonke, podtrzymujac pod pupa (zeby sie nie wyslizgnelo
          dolem)
          4. ciagle podtrzymujac dziecko ukladamy je symetrycznie, raczki jak chce,
          wysokosc "na calusek w czolko", nozki ma miec pod siebie i lekko ugiete i
          odwiedzione - czyli zaba fizjologiczna jak najbardziej
          4. dolna krawedz chusty pod pupe dziecka, waleczek na kark az do potylicy.
          5. lapiemy cala pole i sciagamy z jednej strony tyle ile sie uda, to samo z
          drugiej.

          III. etap dociagania szczegolowego, czyli do momentu az uznamy, ze dziecko
          "trzyma sie" w poziomym pasie na tyle, ze mozemy odjac swe rece spod dziecka pupy

          zasada 1. jedna reka utrzymujemy napiecie jednego z pasow, drugi dociagamy
          zasada 2. dociagamy kawalek po kwalaku na calej szerokosci chusty, zawsze
          chwytajac spory kawal materialu
          zasada 3. kiedy juz mamy pewnosc, ze podtrzymywanie pod pupa nie jest konieczne
          chwytamy oba pasy chusty, utrzymujac ciagle ich napiecie i unoszac rece do gory,
          ciagniemy po skosac na boki te pasy, przy okazji sprawdzajac czy nadal jestesmy
          w stanie poruszac seksownie bioderkami.

          IV. etap koncowy czyli w koncu moge to zawiazac (w kocnu to chusta wiazana, ta..
          mogli od razu naoisac, ze chusta motana)

          1. pasy chusty krzyzujemu pod pupa dziecka
          2. przekladamy rece do tylu
          3. wiazemy wezel podwojny koniecznie (jak trudno dociagnac to mozna sobie
          lokciami pomoc, serio)
          4. sprawdzamy ulozenie nozek malucha, przy okazji sprawdzajac czy pasy chusty
          biegna w dolkach podkolanowych, jak nie biegna to poprawiamy, zeby byly wlasnie tam

          prawidlowe ulozenie: dziecko nie odstaje jak sie pochylamy, mamy wrazenie, ze na
          nas lezy jak przyklejone, nie wykrzywia sie na bok, plecki lekko zaokraglone,
          nozki ugiete pod siebie, lekko odwiedzione.


          V. etap najfajniejszy: ocieramy pot z czola i orientujemy sie, ze nasze dziecko
          slodko spi a my mamy wolne rece i troche czasu dla siebie.
          • mbober2 Re: motanie kieszonki - kompilacja :-) 26.04.08, 10:58
            ithilhin
            dzięki za opis, ale co mam zrobić jak naciągam chustę żeby nie
            odstawało (i nie odstaje po nachyleniu), zawiązuję, wszystko gra,
            Maria jest równo,ściśle, a po minucie zaczyna sapać?
            mam wrażenie że ona zasypia z niedotlenienia raczej niż z wygody i
            bliskości:))
            problem w tym że Maria ma ponadprogramowo dużą grasicę, często
            ciężko oddycha, przy 2X jest to samo, jedynie w kółkowej, MT i
            pouchu jest dobrze, ale kółkowa i pouch nie nadają się na moje plecy:
            (
            a Maria jeszcze za mała na stałe przebywanie w MT.
            no i mam zagwozdkę, trzeba koniecznie bardzo ściśle wiązać, a
            jednocześnie Marysia zaczyna się męczyć z oddychaniem.
            • ithilhin mbober2 26.04.08, 16:58
              nie mam pojecia co Ci poradzic, zreszta przez internet w takim przypadku to
              raczej trudno radzic. polecam kontakt osobisty z kims doswiadzonym.
              • podushkowiec mbober!! 26.04.08, 19:12
                w Lublinie są niebawem indywidualne konsultacje z doradcą, napisz a wszystko wyjaśnię!
                • midla dociąganie... 26.04.08, 20:30
                  „dziecko nie odstaje jak sie pochylamy, mamy wrazenie, ze na
                  nas lezy jak przyklejone”...
                  Jeszcze nigdy mi się tak nie udało ;-( Chce widzieć świat, za silna
                  jest, nie sposób dociągnąć na siłę. I co tu robić???
                  • ithilhin Re: dociąganie... 26.04.08, 20:44
                    rozumiem ,ze sie raczkami odpycha?
                    jesli jeszcze nie siedzie to powinna miec zakryte. z raczkami jak ma przed soba
                    tez mozna zawiazac scisle.
                    mozna takze sprobowac wiazania na biodrze - dziecko lepiej widziec.
                    wiazania: siodelko z petelka albo siodelko z dlugiej chusty (taki niby kangur na
                    boku).
                    • midla Re: dociąganie... 26.04.08, 21:03
                      nawet nie rączkami, tylko całym ciałem, naprawdę jest silna :-) Może
                      spróbuję na biodrze, dzięki.
          • dargoma Re: motanie kieszonki - kompilacja :-) 27.04.08, 01:14
            Ithilhin! wielkie dzięki za szczegółowy opis - i za
            powyższe "wyciągi" z forum. Będę próbować za dnia.
    • dargoma Motanie - z czasem...coraz trudniej 28.04.08, 10:47
      Zamotałam synka według Twojej instrukcji -mocno, że ach! Chyba
      faktycznie uprzednio wiązałam za luźno, bo tym razem ogony zostały
      mi długie jak nigdy. Synek spokojnie dał się w tą ciasną kieszonkę
      zamotać, ale zamotany pracował w niej rączkami i nóżkami, pracował,
      po czym po kilkunastu minutach… wygiął się na lewo. A ja - no
      owszem, bioderkami mogłam seksownie kręcić, za to odczuwałam
      dyskomfort jak nigdy – piło pod pachami, gniotło w kark… z ulgą się
      odmotałam. Ratunku!!! Im więcej motam, tym trudniej mi idzie. Nie
      przypuszczałam, że to taka filozofia.
      • ithilhin Re: Motanie - z czasem...coraz trudniej 28.04.08, 10:51
        bo wiesz - za mocno tez sie da.
        jak pije pod pachami to tez jest nie tak. trzena wypracowac kompromis. wazne,
        zeby bylo rownomiernie - wtedy sie nie wygnie.
        • dargoma Re: Motanie - z czasem...coraz trudniej 28.04.08, 10:57
          Ithilhin! wielkie dzięki. Ja też Gosia, córka z 2004, a synek z
          2007. Lecę do dzieci, bo już marudzą, no i będę motać.
    • dargoma A teraz zdjęcia 30.04.08, 00:19
      Poprosiłam o pomoc doświadczoną chustomamę - Aniac1 jeszcze raz
      serdecznie dziękuję !!! - pomogła poprawić błędy, podociagać (
      rzeczywiście wiązałam niedokładnie). Mimo to synek obracając głowę,
      by pooglądać świat, wciąż przekrzywia cały tułów. Zdjęcia są tu:
      fotoforum.gazeta.pl/u/dargoma.html
      Zwłaszcz na ostatnim widać to, co mnie martwi - tułów pochylony na
      bok, jeden łokieć niedaleko kolana, drugi wyżej. Czy można to uznać
      za "wariant normy" czy poprawiać dalej? może inne wiązanie? (ale
      kieszonka wychodzi mi i tak najlepiej i mam wrażenie, że najbardziej
      pasuje synkowi - choć chustę mam od niedawna i na dobrą sprawę to
      motałam tylko rzeczoną kieszonkę i podwójnyX).
      • ithilhin Re: A teraz zdjęcia 30.04.08, 08:08
        jak on juz siada (a sadzac po wieku to chyba tak) to mosze mu spokojnie rece
        zostawian na zewnatrz - czyli gorne zmarszczenie kieszonki ma miec wysoko pod
        pachami.

        podwojny wezel!

        poza tym z tego co widze to on tylko rece sobie poprzekladal - kregoslup ma
        chyba prosto?

        byc moze pupka troche za mocno wpadla ale naprawde minimalnie

        bardzo ladna kiesoznka!!!! :-)

        acha - te pasy na ramionach mozesz rozlozyc szerzej, nie tak przy szyi - bedzie
        Tobie wygodniej.

        spokojnie moze tez probowac juz noszenia na biodrze i moze na plecach?
        • dargoma Ithilhin- dziękuję! 01.05.08, 23:03
          Jeszcze nie siada. Za węzeł biję się w piersi! zdjęcie zrobione w
          trakcie motania. Co do kręgosłupa to nie wiem, czy prosto - martwi
          mnie właśnie to, że skoro łokcie na różnym poziomie to kręgosłup
          chyba trochę pochylony...
          A na biodro i plecy dam nam jeszcze trochę czasu, tak dobrze nam
          przytulać się "przodami" - i wówczas może też poproszę o pomoc...
          Dziękuję Ci za poświęcony mi czas, cenne wskazówki i podpowiedzi.
          Pozdrawiam.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka