minnetaki
04.07.08, 11:27
Witam :)
Właśnie zaczęliśmy próbować z moim 5-miesięcznym Krzysiem, jak to by
było nosić się na plecach... Przezwyciężywszy moje wstępne opory
przed zarzucaniem młodego na plecy przeszliśmy do etapu wiązania i
okazało się, że nic z tego nie będzie, bo natychmiast po wsadzeniu
na plecy Krzyś zaczyna wyglądać bokiem - to znaczy skręca się w
jedną, dowolnie wybraną przez siebie stronę i wychyla głowę, jakby
chciał podłogę obejrzeć... No i co teraz?! Nijak nie chce się dać
naprostować... zawiązaliśmy się raz do końca, bo liczyłam na to, że
może jak wszystko podociągam, to się wyprostuje, ale nic z tego,
prawie w poprzek siedział... Macie jakiś patent? Aha, zakładałam go
na plecy wg instrukcji Hoppediza, od razu owiniętego w chustę, na
razie nie miem inaczej. A na najbliższe spotkanie chustowe mam 3000
km (z Madrytu)